"Diabelskie zaklęcia" Maxime Chattam

(...) wierzył w istnienie niewidzialnego imperium śmierci. Był to świat różnych emanacji, cieni i westchnień z pogranicza świadomości, istniejący w ludziach od wieków, Świat, który mówi własnym tajemniczym językiem i powoduje, że człowiek nie jest w stanie zapomnieć o śmierci. Świat, który uczy nas, że czas jest nie tylko pojęciem abstrakcyjnym, ale również materializacją tego, czym jest życie - szybko więdnącym bukietem pięknych kwiatów.

Diabelskie zaklęcia
Maxime Chattam

Cykl Trylogia Zła (tom 3)
Tłumaczenie Joanna Stankiewicz- Prądzyńska
Wydawnictwo Sonia Draga
Data wydania 25/04/2018
Liczba stron 469
★★★★★★★★★☆

W lesie zostały znalezione zwłoki mężczyzny. Wszystko wskazuje na to, że umarł wskutek przerażenia. Na miejscu brak jakichkolwiek oznak zbrodni. Niedługo po tym zaczynają znikać młode kobiety. W mieszkaniach brak śladu włamań, a w czasie zniknięcia ich mężowie spali głębokim snem, w efekcie nic nie widzieli ani nie słyszeli.
W Portland zaczynają pojawiać się jadowite pająki, które atakują mieszkańców. Kilka osób ginie wskutek śmiertelnego ukąszenia. Do śledztwa wkraczają Joshua Brolin- prywatny detektyw i Annabel O'Donnel- inspektor policji nowojorskiej. Muszą stawić czoło bezwzględnemu i szalenie okrutnemu zbrodniarzowi.

"Diabelskie zaklęcia" to moja druga książka Maxime Chattama i te spotkanie było zdecydowanie lepsze. Pierwszą jego książką jaką przeczytałam była "Obietnica mroku" i niestety nie wspominam jej zbyt dobrze. Jednak dużo osób na instagramie pisało mi, że najlepsza, tego autora, jest trylogia zła. Co najważniejsze, można czytać tomy tej serii w dowolnej kolejności. Ja zaczęłam od części trzeciej i na pewno sięgnę po dwie poprzednie. Ta książka jednym słowem była rewelacyjna! Cieszę się, że dałam temu autorowi drugą szansę, chociaż temat przewodni pająków w tej książce przyprawiał mnie niejednokrotnie o dreszcze. Musicie wiedzieć, że panicznie boję się wszelkich pajęczaków.

Zdecydowanie największym plusem tej pozycji są bohaterowie. Moją sympatię w szczególności zdobył Brolin, który potrafi wczuć się w naturę zbrodniarza i poznać jego chorą duszę. Bez najmniejszego problemu potrafi prześledzić tok rozumowania mordercy, do tego stopnia, że na czas śledztwa staje się niemal psychopatą. Wczuwa się idealnie w rolę poszukiwanego zwyrodnialca, odkrywając raz za razem najsłabsze jego strony i powody przez które morduje. Podobały mi się również tajemnicze rozdziały napisane z perspektywy mordercy. Dzięki którym, po części, poznałam jego tok myślenia.




Tematem przewodnim tej książki były pająki, których strasznie się boję, jednak sposób w jaki zostały tutaj opisane mnie fascynował. Przywiązanie mordercy do tych stworzeń i metody jakimi posługiwał się do mordowania kobiet kilkakrotnie przyprawił mnie o dreszcze. Autor bardzo skrupulatnie opisał kilka groźnych gatunków pajęczaków, łącznie z ich wyglądem, trybem życia i sposobem atakowania ofiary.

Odnoszę wrażenie, że ta pozycja zawiera wszystko to co powinien zawierać rewelacyjny thriller. Świetnie wykreowani bohaterowie, rozdziały z perspektywy mordercy, nietuzinkowa fabuła ale również opisy sekcji zwłok i metody jakimi posługują się technicy na miejscu zbrodni. Wielkim zaskoczeniem dla mnie był sposób w jaki morderca, okaleczał zwłoki. Nie wiem, czy "okaleczać" to dobre określenie, ale nie mogę napisać Wam nic więcej, bo zasługujecie na to, by poznać tę historię, bez zbędnych spoilerów. Fabuła jest pogmatwana i zawiera mnóstwo zwrotów akcji. Jednocześnie zaskakuje ogromną wiedzą na temat przeprowadzania sekcji zwłok, trucizn, pajęczaków i tworzenia profilu psychologicznego mordercy. 

Mroczną i przerażającą historię dopełnia zaskakujące zakończenie. Fani thrillerów i kryminałów będą tą pozycją bez wątpienia oczarowani. Polecam!

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Sonia Draga.



2 komentarze:

  1. Czuję, że będzie to idealna książka dla mnie. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro pajęczaki są opisane w tak ciekawy sposób, to muszę koniecznie przeczytać. :) Uwielbiam pająki, ale dla odmiany panicznie boję się motyli i ciem, więc cóż... :P

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.