Uwolnij mnie | Daria Skiba [ZAPOWIEDŹ PATRONACKA]

Uwolnij mnie | Daria Skiba [ZAPOWIEDŹ PATRONACKA]

Kochani, z przyjemnością informuję, że blog maobmaze objął patronatem medialnym debiutancką książkę Darii Skiby "Uwolnij mnie", która zostanie wydana nakładem Wydawnictwa Vectra. 


"Uwolnij mnie"

Daria Skiba

Premiera 18/05/2018
Wydawnictwo Vectra

Diana przekonała się o tym, wpadając w sidła bezwzględnego Patryka. Jak wiele musiała przejść dziewczyna, by w końcu podjąć decyzję o wyrwaniu się z objęć szaleńca i czy wymarzone wakacje będą pierwszym krokiem do uwolnienia? Diana będzie zmuszona do podjęcia egoistycznych decyzji, by po raz pierwszy od wielu lat postawić siebie na pierwszym miejscu. Czy rodzące się w jej sercu nowe uczucie przetrwa próbę czasu? Przeszłość nigdy nie odchodzi w niepamięć, czuwa, by uderzyć w najmniej oczekiwanym momencie. Pewnego dnia demony upomną się o dziewczynę…
Daj się porwać w wir wydarzeń i emocji, by poczuć na własnej skórze to, co musiała przejść Diana. Myślisz, że jesteś w stanie tego dokonać?


"Uwolnij mnie" to naprawdę świetny debiut literacki, po który mam nadzieję sięgnie większość z Was. Recenzja tej książki pojawi się już wkrótce na moim blogu. Szykujemy również dla Was rozdanie, w którym do wygrania będzie "Uwolnij mnie", także bądźcie czujni! :)





Kwietniowe zapowiedzi książkowe [2018]

Kwietniowe zapowiedzi książkowe [2018]

Hejka, hej! ☺
Postanowiłam przyjrzeć się kwietniowym zapowiedziom książkowym i pokażę Wam co najbardziej przykuło moją uwagę i po co z wielką przyjemnością sięgnę. Zdecydowana większość to thrillery, ale akurat mnie to nie dziwi ☺
Trzy książki z tego zestawienia już mam i znajdziecie przy nich taki znak 





1. "Bezdech" Grzegorz Kapla
Data premiery 04/04/2018
Wydawnictwo Burda Książki


Podczas jednego z zimnych i mokrych wieczorów samotny biegacz odkrywa zwłoki młodej dziewczyny tuż przy warszawskim brzegu Wisły. Śledztwo otwiera podkomisarz Olga Suszczyńska, która nie wie jeszcze z jak bardzo surowym światem przyjdzie jej się zmierzyć.

W tym samym mieście, również w jesiennych ciemnościach, lecz ponad siedemdziesiąt lat wcześniej młody żydowski chłopiec Benjamin zostaje rozdzielony z ojcem podczas akcji wysiedleńczej. Razem z matka trafiają pod dach zaprzyjaźnionego sklepikarza, by już na zawsze zapomnieć o swoich korzeniach.



2. "Nie ufaj nikomu" Kathryn Croft ✔
Data premiery 19/04/2018
Wydawnictwo Burda Książki

Mam na imię Mia. Pięć lat temu mój mąż Zach popełnił samobójstwo. A studentka, z którą miał romans, zaginęła bez śladu.
Wierzyłam w to do dziś. Do chwili, gdy moja pacjentka Alison w czasie sesji terapeutycznej powiedziała, że... Zacha zamordowano.A potem znikła. Kim naprawdę jest Alison i co wie o moim mężu? Wszystko okazuje się inne, niż myślałam. Moje życie rozpada się na kawałki. Czuję się, jakbym traciła zmysły. To, co odkrywam, jest coraz bardziej przerażające!





3. "Jelita wiedzą lepiej" Michael Mosley
Data premiery 18/04/2018
Wydawnictwo Otwarte

Podczas podróży przez jelito (dosłownie!) z doktorem Michaelem Mosleyem dowiesz się: 
  • jak diety oddziałują na bakterie jelitowe, wagę i poziom cukru we krwi,
  • dlaczego ludzie różnie reagują na te same pokarmy,
  • w jaki sposób jelita wpływają na osobowość i nastrój człowieka,
  • jak dobrać właściwe pre- i probiotyki,
  • co jeść, by uniknąć otyłości.
W książce znajdziesz także dwufazowy program odnowy mikroflory jelitowej oraz przepisy na dania wspierające przyjazne bakterie. Zadbaj o nie, by cieszyć się dobrym zdrowiem i... jeszcze lepszym samopoczuciem!


4. "Krok za tobą" Lisa Gardner
Data premiery 18/04/2018
Wydawnictwo Sonia Draga

Czy jest bohaterem?
Osiem lat temu starszy brat Sharlah Nay Rash zatłukł pijanego ojca kijem bejsbolowym, by uratować im obojgu życie. Trzynastoletnia Sharlah wreszcie odnalazła swoje miejsce na świecie. Emerytowany psycholog kryminalny z FBI, Pierce Quincy, i jego partnerka, Rainie Conner, właśnie mają ją adoptować.
Czy jest mordercą?
I wtedy policja otrzymuje zgłoszenie. Podwójne zabójstwo na pobliskiej stacji benzynowej, a potem relacje o uzbrojonym podejrzanym, który grasuje z bronią po lasach Oregonu. Quincy i Rainie natychmiast ruszają na pomoc w pościgu. Wszystko wskazuje na to, że mordercą może być Telly Ray Nash. A wygląda na to, że dopiero się rozkręca. 
Jedno wiadomo na pewno. Wrócił. 
Gdy polowanie na Telly’ego spowalnia, Quincy i Rainie muszą odpowiedzieć sobie na dwa kluczowe pytania. Dlaczego po ośmiu latach ten młody człowiek zaczął znowu zabijać? I co to oznacza dla Sharlah?

5. "Trupia farma. Nowe śledztwa" Bill Bass, Jon Jefferson ✔
Data premiery 04/04/2018
Wydawnictwo Znak Literanova

Nawet najostrożniejszy morderca zawsze pozostawi ślad, który go zdradzi. W skutecznym szukaniu tych śladów pomaga założona przez Billa Bassa słynna "Trupa Farma" – wyjątkowy naukowy projekt badania tego, co dzieje się z ludzkim ciałem po śmierci. 
Dzięki jego badaniom nauka jest w stanie wydrzeć zmarłym ich sekrety.
Czy odgryziona końcówka cygara może wskazać mordercę?
Jak zidentyfikować ciała ofiar eksplozji w nielegalnej fabryce fajerwerków?
Dlaczego muchy i ich larwy są najlepszymi sprzymierzeńcami antropologa sądowego?
Bill Bass, opisując najciekawsze i najdziwniejsze przypadki, jakie spotkał na swojej drodze, zabiera nas w mroczną i fascynującą podróż po świecie, gdzie nie ma zbrodni doskonałej.

6. "Po prostu misja" Maz Evans ✔
Data premiery 18/04/2018
Wydawnictwo Literackie

Bawiliście się świetnie przy Kto wypuścił bogów? Po prostu misja nie spuszcza z tonu!
Tym razem brytyjska autorka, Maz Evans, nie poprzestaje na dowcipkowaniu na temat greckich bóstw, wyśmiewaniu ich za ziemskie wady i nałogi. Jej ofiarą padają także mieszkańcy pałacu Buckingham, czyli rodzina królewska! Między innymi księżna Camilla, której niezwykle twarde bułeczki okażą się doskonałą bronią w trakcie potyczki z demonem śmierci Tanatosem.
Podczas misji ratowania świata dwunastoletni Elliot Hooper i jego boscy poplecznicy stoczą też walkę w londyńskim Muzeum Historii Naturalnej, a pomagać im będzie m.in. ożywiony przez Hermesa słynny szkielet krwiożerczego tyranozaura… Czy uda im się wyprzedzić Tanatosa i odnaleźć wszystkie kamienie chaosu?
Poznajcie tajemnice greckich bogów i herosów, odwiedźcie znane i nieznane zakątki Londynu wraz z brytyjskim odpowiednikiem słynnego Percy’ego Jacksona. Będziecie śmiać się do łez i obgryzać paznokcie ze zdenerwowania, zwłaszcza że w drugim tomie serii na scenę wkroczy niespodziewanie zapomniany przez chłopca ojciec. Kim okaże się Dave Hooper?

7. "Znajdź mnie" K. S. Monroe
Data premiery 04/04/2018
Wydawnictwo W.A.B.

Czasem widzimy tylko to, co chcemy zobaczyć. Czasem to, co widzimy, zmienia nasze spojrzenie na świat. 
Rosa, dziewczyna Jara Costello, popełniła samobójstwo, kiedy oboje studiowali w Cambridge. Nie ma dnia, żeby Jar o niej nie myślał. Minęło pięć lat, ale mężczyzna nadal obsesyjnie podejrzewa, że Rosa – jego jedyna miłość – żyje. Dręczą go wizje dziewczyny, zaskakująco realistyczne i pojawiające się w nieoczekiwanych miejscach. Jego terapeuta twierdzi, że to halucynacje po żałobne. Po odnalezieniu jej pamiętnika podejmuje rozpaczliwe działania, by zrozumieć okoliczności jej śmierci. Im głębiej zanurza się w sprawę, tym bardziej czuje się zagubiony. Trafia do mrocznego półświatka, gdzie nic nie jest tym, czym się wydaje i nikomu nie można ufać, trafia w sam środek szeroko zakrojonej intrygi, która zmienia wszystko wokół niego raz na zawsze.

8. "Złodziej kości" Luca Veste
Data premiery 25/04/2018
Wydawnictwo FILIA

"Płacz nie pomoże.
Porwie cię w złości.
Pokroi ciało,
zachowa kości."

Dwadzieścia lat temu czworo nastolatków postanowiło odnaleźć w lesie Kościucha, złodzieja kości, potwora z dziecięcej rymowanki.
Tylko troje z nich powróciło z tej wyprawy.
W Liverpoolu odnaleziono błąkającą się, okaleczoną kobietę, która twierdzi, że uciekła potworowi z lasu.
Prowadząca dochodzenie detektyw Louise Henderson pamięta sprawę zaginięcia dziecka sprzed lat.
Teraz musi przekonać kolegów z pracy, że legendarne monstrum może okazać się człowiekiem z krwi i kości.  Gdy w lesie zostaje znalezione kolejne ciało, sprawy przybierają jeszcze mroczniejszy obrót… 

Zainteresowała Was któraś z tych pozycji?
A może czekacie na inne książki warte uwagi?
Czekam na Wasze komentarze ☺
"Pragnienia Niny" Anna Kekus

"Pragnienia Niny" Anna Kekus

Najważniejsze, by wyciągnąć wnioski i uczyć się na własnych błędach. Błędy popełniamy po to, aby zyskać wiedzę na przyszłość.

"Pragnienia Niny"
Anna Kekus

Wydawnictwo Lira
Data wydania 31/01/2018
Liczba stron 300

Nina, skromna dziewczyna z polskiej prowincji przeprowadziła się na Florydę, gdzie pragnęła rozpocząć nowe, lepsze życie. W tej części bohaterka chce postawić głównie na siebie, ma już dość przypiętej łatki "Kopciuszka".
Czy demony przeszłości pozwolą Ninie rozpocząć wszystko od nowa?

         Poprzednia część, czyli "Wybory Niny" (recenzja tutaj) bardzo mi się podobała. Przeczytałam ją w jeden dzień i to z ogromnym zaciekawieniem! Z niecierpliwością czekałam na kontynuację i nie miałam żadnych wątpliwości, że ta część również będzie świetna-nie myliłam się.

         Anna Kekus ma niesamowicie lekkie pióro, jej książki wręcz się chłonie. Chociaż muszę przyznać, że ta część jest nieco spokojniejsza od poprzedniej, brakowało w niej akcji oraz rozbudowanego wątku politycznego. Jednak mimo wszystko przeczytałam ją z wielką przyjemnością i zaciekawieniem. Jeśli chodzi o bohaterów to Nina zdecydowanie wydoroślała, jej decyzje są bardziej przemyślane, ale raz nie mogłam pojąć dlaczego popełniła znów ten sam błąd.. Miała humorki ale biorąc pod uwagę, że była w ciąży to.. bardzo dobrze ją rozumiem. Wiem co hormony mogą zrobić z kobietą w tym cudownym czasie :) Damian irytował mnie brakiem zaufania do Niny, odnosiłam wrażenie, że nie wiedział do końca co do niej czuje. Ciągle jedną nogą był w pracy i przychodził do domu, gdy naszła go ochota. Moją ulubioną postacią jest babcia Klementyna- niesamowicie pogodna, mądra, zabawna i zawsze w pełnej gotowości do pomocy. Z każdej sytuacji znajdzie wyjście, nie ma dla niej rzeczy niemożliwych i jak nikt inny potrafi dać kopa do działania. Moim zdaniem to właśnie babcia wielokrotnie uratowała ich małżeństwo. Momentami wydawało mi się, że to jej zależy bardziej niż Ninie i Damianowi.. Jednak jedno trzeba przyznać- babcia jak nikt inny potrafi poprawić humor i przemówić do rozsądku.


          W poprzedniej części o wiele bardziej został nakreślony wątek polityczny, co nie ukrywam bardzo mi się podobało. Niestety tutaj ten wątek zszedł na dalsze tory. W "Pragnieniach.." autorka skupiła się głównie na samorealizacji Niny, problemach małżeńskich oraz walce z paparazzi, którzy uprzykrzali parze życie. Pojawiły się również sceny erotyczne, które zostały przedstawione ze smakiem. Momentami dodawały pikanterii i to co podobało mi się najbardziej- były wyważone. Nie były dodane na siłę 'byleby coś się działo'.

         Już na pierwszych stronach tej powieści autorka streściła "Wybory Niny", co jest wielkim plusem, bo często zdarza mi się zapomnieć co w poprzednich częściach danej serii się działo. Zwłaszcza, gdy czytam je w sporym odstępie czasu. Wydawnictwo Lira zdecydowało się na świetny sposób przypomnienia czytelnikom kluczowych wydarzeń z poprzedniej serii. Jeśli chodzi o zakończenie "Pragnień Niny" to nie jest ono tak otwarte, jak w części pierwszej. Chociaż jak przemyślałam sobie sposób i okoliczności zakończenia tej książki to stwierdzam, że jest to idealna furtka do kolejnych części, które mam nadzieję wkrótce się pojawią.

         Jeśli lubicie powieści obyczajowe a jeszcze nie zapoznaliście się z tą serią, to koniecznie musicie nadrobić zaległości. Książki Anny Kekus wręcz pożera się z zaciekawieniem. Macie dość krwawych kryminałów czy ckliwych romansów? Sięgnijcie po "Wybory..." i "Pragnienia Niny".

Za egzemplarz serdecznie dziękuje Wydawnictwu Lira.


NIE dla zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej #CzarnyPiątek

NIE dla zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej #CzarnyPiątek

Długo zastanawiałam się czy napisać ten post. Jednak każdy z nas ma prawo głosu, a ja nie zamierzam siedzieć cicho. Chcę głośno powiedzieć co myślę o projekcie ustawy całkowicie zabraniającej aborcji.
Polska należy do jednego z ośmiu państw Europy, w których zaostrzone są prawa aborcyjne. Dla przypomnienia, w chwili obecnej w Polsce aborcja dozwolona jest w trzech przypadkach:
- gdy ciąża zagraża życiu lub zdrowiu matki
- gdy ciąża powstawała w wyniku przestępstwa (gwałt, kazirodztwo) 
- gdy płód jest ciężko i nieodwracalnie upośledzony lub jest nieuleczalnie chore.



Żeby była jasność- moim zdaniem aborcja tylko w tych trzech przypadkach powinna być dozwolona. Jednak całkowitemu zakazowi aborcji mówię stanowczo NIE! Wiele z Was z pewnością wie, że mieszkam w Niemczech. Więc dlaczego się udzielam? Nie wiadomo jak się potoczy moje życie. Być może kiedyś wrócę do Polski i nie chciałabym wrócić do takich warunków! Tak, tak.. Zaraz ktoś może napisać, że w takim razie mam nie wracać. Jednak jestem Polką, mogę wrócić w każdym momencie do mojego kraju i nikt mi tego nie zabroni. Nie myślcie, że patrzę tylko na własne wypudrowanie dupy. Udzielam się bo jestem Polką i chcę, by moja córka, wszystkie kobiety w rodzinie, koleżanki, a nawet obce mi kobiety miały prawo wyboru. Żeby mogły same decydować o swoim życiu, zdrowiu i żeby mogły działać według własnego sumienia.

Osoby, które nie przeżyły gwałtu (oraz nie zaszły w ciążę w jego wyniku), które nie przeżyły na własnej skórze ciąży, w której okazało się ze dziecko jest nieuleczalnie chore albo nieodwracalnie upośledzone oraz osoby, które nie zaszły w ciąże, która była zagrożeniem dla ich zdrowia lub życia, moim zdaniem, nie powinny się na ten temat wypowiadać! Piszę 'osoby', ponieważ nie można w tym przypadku zapominać o mężczyznach, których kobiety czy żony znalazły/ znajdą się w tych trzech przypadkach. Śmieszy mnie, a raczej przeraża, że to właśnie w większości mężczyźni pragną zaostrzyć tę ustawę, to oni chcą zabrać kobietom prawo wyboru.

Absurdalny jest dla mnie ten projekt zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej. Może okazać się, że kobieta zajdzie w ciążę w wyniku gwałtu, zdecyduje się odnosić ją i wychować dziecko- brawa dla niej. Ale są kobiety dla których gwałt jest traumą do końca życia i nie wyobrażają sobie donosić ciąży, bo jest to dla nich za dużo! Racja, dziecko nie pcha się samo na świat, ale kobiety również nie pchają się na kutasy zwyrodnialców. Nikt nie powinienem krytykować tych kobiet, a już na pewno zabraniać im aborcji! To jest ich życie, a one nie były niczemu winne, to są ofiary! Już widzę przeciwników aborcji, do których przychodzi zgwałcona córka, okazuje się, że zaszła w ciąże, a oni mówią "Spokojnie, wszystko będzie dobrze. Dziecko jest najważniejsze. Donosisz ciążę, a potem się zobaczy." ;)
A co jeśli mała dziewczynka zostanie zgwałcona przez dziadka, tatę, wujka czy kogokolwiek z rodziny? Mowa o kazirodztwie! Gwałcie na dziewczynce! Wtedy też tak ochoczo wszyscy przeciwnicy kazaliby dziecku urodzić.. dziecko? Według mnie to jest chore.

Aborcja z byle powodu według mnie nigdy nie powinna mieć miejsca. To, że kobieta jest za młoda,  nie ma warunków by wychować dziecko, całe życie przed nią i mnóstwo innych wymówek w niczym nie usprawiedliwia.  Idąc z kimś do łóżka trzeba mieć świadomość jak to się może skończyć i ponieść w pełni odpowiedzialność za swoje czyny. Jednak żadna z nas nie może przewidzieć czy kiedykolwiek zostanie zgwałcona, czy zaplanowana i chciana ciąża będzie zagrażała naszemu życiu, albo czy płód będzie upośledzony.

Nie wyobrażam sobie co muszą czuć kobiety, które dowiadują się, że dziecko nie jest prawidłowo wykształcone, które może umrzeć zaraz po porodzie. Wyobrażacie sobie nosić pod sercem dziecko, wiedząc, że za kilka miesięcy będziecie musieli jechać wybrać dla niego trumienkę? Wyobrażacie sobie poród, który przez wielu nazywany jest "cudem narodzin", a w tym przypadku będzie to poród, a zarazem pogrzeb? Pogrzeb dziecka do którego w ciąży z dnia na dzień coraz bardziej się przywiązujemy, które chcemy w końcu mieć w swoich ramionach, które chcemy ochronić przed całym złem tego świata, które chcemy całować, bawić, przytulać, a tak naprawdę jedyne co nam pozostanie to przytulenie po porodzie i pożegnanie się. Serce mi się kraje na samą myśl, łzy cisną mi się do oczu, a nigdy w takiej sytuacji nie byłam. W takim razie jak muszą czuć się kobiety, które w takiej sytuacji się znalazły? A jak będą czuć się kobiety, które w takiej sytuacji się znajdą, ale nie będą miały prawa wyboru?
Nie jestem za aborcją "z byle powodu", ale nigdy nie skrytykuje kobiet które w tych trzech sytuacjach podejmą się aborcji.  Z całą pewnością dla nich to nie jest nic miłego, będą musiały z tym żyć do końca życia, ale ja sama nie wiem co bym zrobiła w tych sytuacjach. Na szczęście nigdy w takich nie byłam i mam wielką nadzieję że nigdy nie będę. Osoby które tego nie przeżyły z łatwością krytykują te kobiety, ale uwierzcie ze gdybyście same były w takiej sytuacji wasze myślenie byłoby z grubsza inne i na pewno miałybyście wiele wątpliwości.

Łatwo też powiedzieć, że przecież nieuleczalnie chore dziecko można urodzić i oddać. W takim razie, drodzy przeciwnicy aborcji, powiedzcie mi ilu z Was adoptowało takie porzucone, nieuleczalnie chore dziecko?  A ilu z Was przekazało pieniądze czy chociażby ciepłe słowa pocieszenia rodzicom, którzy zdecydowali się donosić ciąże i zaopiekować dzieckiem? Nie muszę chyba wspominać o tym, że polska służba zdrowia to jakaś kpina i rodziny często muszą prosić obcych ludzi o pieniądze, by mieć za co kupić leki, czy sprzęt potrzebny do rehabilitacji. Ilu z Was przekazało pieniądze lub w jakiejkolwiek innej formie pomogli fundacjom zajmującym się takimi dzieciaczkami?
Podejrzewam że niewiele.. także łatwo krytykować i równie łatwo jest pisać/mówić że każde dziecko ma prawo do życia, nie ważne czy chore czy zdrowe, ale większość z Was gówno zrobiła żeby tym narodzonym dzieciom w jakikolwiek sposób pomóc.

Jeśli w Polsce aborcja całkowicie zostanie zabroniona to nie załatwi to problemu. Kobiety będą wyjeżdżały do innych krajów, gdzie aborcja jest dozwolona. A kobiety biedniejsze, nie mające pieniędzy na zabieg będą szukały sposobów na usunięcie ciąży w "domowym zaciszu" narażając swoje zdrowie i życie. Czy o to właśnie chodzi? Jeśli rząd tak ochoczo chce wprowadzić ustawę w życie, to ja się pytam dlaczego nie dba o dobro już narodzonych chorych dzieci?! Dlaczego nie dba o to by miały GODNE życie?! Dlaczego nie dba o to by rodzice nie musieli się martwić czy uzbierają pieniądze na leki?!
Tyle ode mnie. Jestem za aborcją w trzech przypadkach, w których dozwolona jest ona w chwili obecnej. Cieszę się, że mieszkam w Niemczech, bo w razie gdybym znalazła się w któreś z wyżej wymienionych sytuacji to mam wybór i wszystkim Polkom również życzę, by we własnym kraju miały prawo wyboru i mogły działać według własnego sumienia.

Polecam, obejrzeć film Kasi Gandor, dotyczący aborcji. Daje do myślenia.

#czarnypiątek


📝 WYWIAD Z TOMASEM ARNOLDEM

📝 WYWIAD Z TOMASEM ARNOLDEM

Zapraszam Was na kolejny wywiad, tym razem z moim ulubionym polskim autorem Thomasem Arnoldem. Do tej pory przeczytałam trzy jego książki, których recenzje możecie przeczytać tutaj: Horyzont umysłu, Efektor, 33 dni prawdy.



Thomas Arnold (Arnold. R. Płaczek)- urodził się w 1985 roku w Rybiku. Obecnie mieszka w niewielkiej miejscowości na Śląsku- Rydułtowach.
Ukończył farmację na Śląskim Uniwersytecie Medycznym.
W 2013 roku ukazała się jego debiutancka powieść, thriller medyczny- "Anestezja", w 2015 kryminały- "33 dni prawdy" i "Tetragon", w 2016 thriller medyczny- "Horyzont umysłu", a w 2017 "Efektor". Kiedy nie pisze, sam chętnie czyta. Najczęściej sięga po książki sensacyjne, przygodowe, kryminały oraz thrillery.



Dlaczego postanowiłeś pisać książki?



Trudno powiedzieć... Chyba szukałem odskoczni, bo zdecydowanie nie drugiego zawodu. Potrzebowałem hobby, które pozwoliłoby mi na chwile zapomnienia. Przyznam, że na początku pisanie traktowałem jak zabawę, ale z czasem okazało się, że może być ciekawym pomysłem na siebie.

Jak długo pisałeś swoją pierwszą książkę "Anestezję"?



Moją pierwszą książkę pisałem kilka miesięcy, tyle tylko, że nie była to "Anestezja" :), a coś, co jeszcze się nie ukazało i pewnie też się nie ukaże, gdyż to była raczej próba możliwości. Do tej pory napisanie książki zajmowało mi średnio 3 - 4 miesiące. Pewnie trwałoby to krócej, ale nad powieściami pracowałem zazwyczaj wieczorami, często nocą, pisząc maksymalnie kilka stron dziennie i to nieregularnie. Należy też zaznaczyć, że napisanie książki to jedno, a jej poprawienie to żmudny proces zajmujący podobną ilość czasu, co samo pisanie. Tak więc zabawa z jedną powieścią to ponad pół roku.

Czy pisząc potrzebujesz ciszy i spokoju?



Zdecydowanie tak. Próbowałem kiedyś pisać, jednocześnie słuchając muzyki, ale trudniej się wtedy skupić, choć przyznam, iż łatwiej wpada się w klimat.


Czy tworząc bohaterów wzorujesz się na znanych Ci osobach?



Wręcz przeciwnie... Staram się tego unikać, a jeżeli wystąpią jakieś podobieństwa, to zdecydowanie nie są one zamierzone.



Który z bohaterów Twojej książki jest Twoim ulubionym?



Będzie to detektyw Ross. Jest inteligentny, choć bywa porywczy i arogancki ;) Mimo to jest w stanie poświęcić się dla sprawy i dla przyjaciela. To cichy bohater, któremu wielu wiele zawdzięcza. Jednakże gdy nadejdzie jego koniec, to przy trumnie znajdzie się jedynie ksiądz i kilka nieistotnych osób, które przyjdą pożegnać zmarłego, bo tak trzeba.

Skąd czerpiesz pomysły na fabułę?
Na szczęście nie z życia :) Tak naprawdę nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Po prostu siadam i zaczynam myśleć, o czym chcę pisać. Powstaje "scenariusz" powieści i zakończenie, do którego dążę. Mimo to już się przekonałem, że nie ma co tworzyć zbyt szczegółowej rozpiski rozdziałów, gdyż po napisaniu kilku pierwszych rodzą się nowe pomysły i ciekawsze rozwiązania. Bohaterowie zaczynają żyć własnym życiem, a ja tylko opisuję ich losy.

Z której swojej książki jesteś najbardziej dumny?



Z każdej kolejnej, ale moją ulubioną jest chyba "Horyzont...", gdyż mogłem w nim zawrzeć parę smaczków z farmacji, z którą jestem związany. "Horyzont" jest też najdziwniejszą z powieści, bo dotyka problemów psychologii i psychiatrii, co powoduje, iż nie jesteśmy do końca pewni, czy to, o czym czytamy, wydarzyło się naprawdę, czy jest jedynie fikcją.

Czy pisanie jest dla Ciebie pasją, a może pracą? 



Bardzo ciekawe pytanie :) Kiedy zaczynałem pisać odpowiedzi do tego wywiadu, pisanie było jedynie pasją. Obecnie, a mianowicie od marca, stało się pracą, gdyż chwilowo zrezygnowałem z wykonywania zawodu. Na jakiś czas chcę poświęcić się tylko pisaniu. Tak więc doszło do sytuacji, o której zawsze marzyłem - mogę utrzymywać się dzięki pasji. Mimo to zawsze podchodzę dość sceptycznie do wszelkich zmian i mam jedynie nadzieję, że utrzymywanie się z pasji będzie rzeczywistym spełnieniem marzeń, a nie tylko kolejną zmianą w życiu, gdyż zdarza się, że spełniające się marzenia mogą nas bardziej zaskoczyć, niż uradować - w myśl zasady... uważaj, czego sobie życzysz, bo może się spełnić. Czas pokaże :)

Piszesz aktualnie jakąś książkę?



Nie tyle piszę, co przygotowuję się do większego przedsięwzięcia, ale chwilowo nic jeszcze nie mogę zdradzić :) )

Spotkałeś się z negatywnymi opiniami na temat Twojej twórczości?



Owszem... Myślę, że każdy rodzaj twórczości każdego artysty spotyka się z negatywnymi opiniami czy też niezrozumieniem. W końcu ludzie są odmienni i mają różne upodobania. W przypadku moich książek nie jest inaczej. Na szczęście negatywne opinie to sporadyczne przypadki :), co utwierdza mnie w przekonaniu, że to, co robię, ma jakiś sens :)



Jaki jest Twój ulubiony autor? 



Zawsze na czele stał Harlan Coben, ale z czasem pojawili się i inni... Tess Gerritsen, Clive Cussler, a niedawno także George R.R. Martin.

Masz jakieś rady dla przyszłych autorów?



Trudne pytanie, bo każdy obiera własną drogę, ale myślę, że nie powinni zrażać się odmowami wydawców. Sam J. Patterson w udzielonym wywiadzie przyznał, że jego pierwsza powieść została odrzucona przez ponad trzydziestu czołowych wydawców, a gdy już ktoś się zlitował i ukazała się na rynku, stała się bestsellerem. Obecnie to najlepiej zarabiający pisarz na świecie.


Horyzont umysłuEfektor33 dni prawdy
Mam nadzieję, że wywiad Wam się podobał i dowiedzieliście się kilku ciekawych rzeczy. Nie wiem jak Wy, ale ja jestem strasznie ciekawa tego większego przedsięwzięcia :) Mam nadzieję, że Thomas Arnold wkrótce uchyli rąbka tajemnicy.

Koniecznie dajcie znać w komentarzach czy czytaliście książki tego autora :)



"Z popiołów" Martyna Senator

"Z popiołów" Martyna Senator

Czasami diabeł przybiera postać anioła tylko po to, żeby zwabić człowieka w sam środek piekła.

"Z popiołów"

Martyna Senator

Wydawnictwo Czwarta Strona
Data wydania 08/11/2017
Liczba stron 336

"Z popiołów" Martyna Senator

Sara ma za sobą bardzo trudne i traumatyczne przeżycia, które zmieniły ją nie do poznania. Zbudowała wokół siebie mur, straciła poczucie własnej wartości i zaufanie do ludzi.

Pewnego dnia Sara poznaje w dość niekomfortowych okolicznościach Michała, który również posiada spory bagaż doświadczeń. Michał sprawia, że mur którym otoczyła się Sara zaczyna pękać.
Czy demony przeszłości pozwolą im stworzyć udany i szczęśliwy związek?

          "Z popiołów" to pierwsza książka Martyny Senator jaką miałam przyjemność przeczytać. I z pewnością nie ostatnia! Wkrótce zabiorę się za drugą część serii, czyli "Z otchłani". Nie ukrywam, że reszta pozycji również mnie korci.. oj nawet nie wiecie jak bardzo!

Przebaczenie nie wymazuje z pamięci bolesnych wspomnień , tylko uwalnia od żalu i gniewu. Dzięki temu krzywda, która wcześniej rozbudzała w człowieku gorycz i nienawiść, traci swoją destrukcyjną siłę. Sprawia, że potrafi on odnieść się do przykrych wydarzeń z przeszłości, nie przeżywając na nowo bólu i cierpienia, jakie im towarzyszyły. (...) Prawdziwą istotą przebaczenia drugiemu człowiekowi jest umiejętność kochania go, pomimo tego, co zrobił.

          Tę książkę przeczytałam bardzo szybko, a to za sprawą bardzo lekkiego i przyjemnego stylu autorki. Ostatnio mam szczęście do mojej ulubionej narracji pierwszoosobowej i również w tej książce została ona zastosowana. Historię poznajemy naprzemiennie z perspektywy Sary i Michała i muszę przyznać, że obu bohaterów bardzo polubiłam, dlatego tym bardziej cieszę się, że poznałam dokładnie ich uczucia, myśli i emocje towarzyszące im w danej chwili.

          Kolejnym plusem jest poruszenie w tej książce ważnych tematów. Wydaje mi się, że w  młodzieżówkach jest to szczególnie ważne. Jeśli na dodatek jest to napisane w lekki, wciągający sposób to czego chcieć więcej? ☺

"Z popiołów" Martyna Senator

          Jak wspomniałam wcześniej bardzo polubiłam głównych bohaterów- Sarę i Michała, ale postacie drugoplanowe również zostały bardzo dobrze wykreowane. Babcia Sary skradła moje serce- kochana, życzliwa i bardzo mądra kobieta, która na wszystko ma sposób i nie ma dla niej sytuacji bez wyjścia.
W życiu nie chodzi o to, żeby zapomnieć o przeszłości. Ona jest nieodłączną częścią naszego istnienia i udawanie, że pewne wydarzenia nie miały miejsca, nie ma żadnego sensu. Przeszłość trzeba przyjmować, dokładnie taką, jaką jest, a kiedy zajdzie potrzeba, należy wyciągnąć z niej odpowiednią lekcję.

          Wątek miłosny w tej książce jest subtelny i wyważony.. Nic nie dzieje się zbyt szybko, nie ma mowy o namiętnej miłości od pierwszego wejrzenia. Co jest zdecydowanie plusem tej książki, bo dodaje jej  to autentyczności. Nienawiść, strata bliskiej osoby, przyjaźń, zaufanie, miłość. To wszystko znajdziecie na stronach tej powieści! Koniecznie muszę wspomnieć o pięknych piosenkach, które idealnie wkomponowały się w tę historię. Ale dlaczego i kiedy się one pojawiły w książce oraz czego dotyczyły nie zdradzę. Musicie sami się przekonać ☺

          Jeśli lubicie lekkie, ale jednocześnie wciągające młodzieżówki to myślę, że ta pozycja będzie dla Was idealna. "Z popiołów" to historia o pasji, miłości, walce z demonami przeszłości i prawdziwej, szczerej przyjaźni. Na dodatek wykorzystałam mnóstwo zakładek indeksujących- w tej pozycji znajdziecie wiele ciekawych, mądrych i inspirujących cytatów☺

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 maobmaze by Magdalena Zeist , Blogger