"Czarny amulet" Adam Faber

(...) możesz wchodzić z jednej roli w drugą, i kolejne. Ważne, abyś w każdą wniósł część siebie. Ostatecznie nikt z nas nie rodzi się po nic innego, jak tylko po to, by być sobą, najprawdziwszą wersją siebie.


Czarny amulet
Adam Faber


Cykl: Kroniki Jaaru (tom 1)
Wydawnictwo Czwarta Strona
Data wydania 11/10/2018
Liczba stron 464
★★★★★★★

Życie Kate Hallander nie jest już takie samo odkąd poznała magiczny Jaar. Nastolatka, w tej części, niechętnie jedzie z ciotką na wakacje do Hasborough, gdzie ma poznać inne młode wiedźmy i poszerzyć swoją wiedzę z zakresu magii. Jednak sprawy zaczynają się komplikować, gdy na jej drodze staje "prześladowca", który nawiedza ją w snach. Kate postanawia wraz z Fionem odkryć, kto ją prześladuje- podejrzenia padają niemal na wszystkich.

Moją opinię na temat poprzedniej książki znajdziecie tutaj. Ale w dużym skrócie- Księga luster bardzo mi się podobała. Lekka, przyjemna i wciągająca pozycja. Tym razem było równie dobrze, chociaż nie.. Było o wiele lepiej!

Adam Faber po raz kolejny przenosi czytelników do magicznego świata, którego klimat w tej części czuć jeszcze bardziej. Kate jest bardziej dojrzała, chociaż częste humorki dalej są na porządku dziennym. Jednak jest to kapryśna nastolatka i podoba mi się, że właśnie w ten sposób została wykreowana. Bardzo ją polubiłam i to już w poprzedniej części. Fion już nie jest tak bardzo optymistycznie nastawiony do świata, jak w Księdze luster, ale w dalszym ciągu jest bohaterem ciekawym i barwnym. W tej części pojawiają się również czarne charaktery, które wydaje mi się, że są o wiele ciekawiej przedstawione.



Jeśli chodzi o styl autora to jest on niezmienny- lekki i przyjemny w odbiorze. Dużo osób twierdzi, że ta seria będzie idealna dla dwunastolatków i owszem, zgadzam się, chociaż nie do końca. Ja, mając dwadzieścia trzy lata, mimo że ta seria dedykowana jest młodzieży, świetnie bawiłam się w tym magicznym świecie. Podoba mi się to, że Faber nie traci czasu na żmudne opisy. Akcja nie zwalnia tempa, momentami pojawia się mały dreszczyk emocji i przyznam szczerze, że autorowi udało się kilka razy mnie zaskoczyć.

Jak wspominałam wcześniej, ta część jest o wiele lepsza od poprzedniej i czuję, że autor dopiero się rozkręca i jeszcze niejeden raz pokaże nam na co go stać. Na półce czeka trzecia część przygód Kate i już nie mogę się doczekać, aż po nią sięgnę. Jaar to dla mnie idealna odskocznia od krwawych kryminałów i książek bardziej wymagających.

Wydanie tej serii po porostu zachwyca! Twarda oprawa, cudowne, klimatyczne okładki i mnóstwo ozdobników w środku sprawiają, że z ogromną przyjemnością pochłania się kolejne strony. Owszem, to treść jest najważniejsza, ale nie ukrywajmy, że piękne okładki umilają czytanie okładkowym srokom.
Na koniec wspomnę jeszcze o bezsensownym porównaniu Kronik Jaaru do Harrego Pottera. Kate Hallander nigdy nie będzie jak Harry Potter. To jest inny świat, inne problemy, inna magia i całkiem inni bohaterowie. Harry Potter jest jedyny w swoim rodzaju i porównywanie tej serii do niego jest strzałem w kolano


Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.

4 komentarze:

  1. Bardzo podobają mi się okładki tej serii, ale nie jest to mój gatunek. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie kusi mnie ta seria! Rzeczywiście wydana pięknie, a porównanie do Harrego Pottera nie będzie mi przeszkadzało, bo jeszcze nie miałam okazji go poznać...

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę w końcu zabrać się za całą tą serię, bo cały czas ją odkładam!
    xoxo
    L. (https://slowotok-laury.blogspot.com/)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.