"Rok na odwyku" Katarzyna T. Nowak

Rok na odwyku
Katarzyna T. Nowak

Wydawnictwo Literackie
Data wydania  04/04/2018
Liczba stron 140

★★★★★★★☆☆☆

Zapewne wiele osób ma tak jak ja- to co jest dla mnie  nieznane bardzo mnie intryguje. Policyjne śledztwa, morderstwa, tworzenie profili psychologicznych, pobyt w więzieniu czy na odwyku, operacje. Pewnie stąd też moja miłość do kryminałów i thrillerów. Jeśli dana pozycja (tak jak ta) jest na faktach to podchodzę do niej z jeszcze większym zaciekawieniem. Przyznam szczerze, że jeszcze nigdy nie czytałam książki w której to pobyt na odwyku jest motywem przewodnim.

Katarzyna T. Nowak, autorka i jednocześnie główna bohaterka tej pozycji, opisała swój roczny pobyt na odwyku w zakładzie zamkniętym. Nie owijała w bawełnę, nie starała się tuszować pewnych spraw. Nie znajdziecie tu fałszu czy sztucznego kolorowania rzeczywistości. Wszystko co doprowadziło ją do stanu w jakim się znalazła opisała dokładnie, jednocześnie nie rozpisując się nad rzeczami mało istotnymi. Stąd też pewnie tak mała objętość książki, co dla mnie oczywiście jest plusem- ani przez chwilę się nie nudziłam.

Dzięki tej książce dowiedziałam się jak wygląda życie na odwyku, w jaki sposób przeprowadza się terapie, jakie zasady panują w zakładzie zamkniętym, czym dla uzależnionych są "wyzwalacze", jakie sygnały wysyła ciało osoby uzależnionej, w organizmie której brakuje używki, jakie ma myśli, jakie emocje nią targają i jak się zachowuje. Dowiedziałam się jaka jest różnica między abstynencją a trzeźwieniem i jak zmienia się myślenie osoby uzależnionej będącej na odwyku. Świetnie widać to na przykładzie autorki, która początkowo uważała, że tak naprawdę ona nie ma problemy ani z lekami, ani z alkoholem. Tak jakby całkiem przez przypadek się tam znalazła. "Rok na odwyku" to nie tylko historia Katarzyny T. Nowak, ale również wielu innych osób przebywających z nią jednocześnie na odwyku.

Łatwo jest ludzi oceniać i wyśmiewać, łatwo również powiedzieć osobie uzależnionej, że po prostu ma przestać pić czy ćpać. To nie jest takie łatwe.. Trzeźwienie to proces, który wymaga cierpliwości, determinacji i wsparcia. Jeśli ktoś zostanie sam z problemem to najpewniej nie uda mu się zwyciężyć z nałogiem. Wielokrotnie w tej pozycji widać jak dużym wsparciem dla bohaterki okazały się przyjaciółki. Uzależnienie to czyjaś porażka, za którą zazwyczaj stoją inni ludzie, problemy życiowe czy przeciwności losu. Zamiast ocenić kogoś w ciągu 2 sekund warto zastanowić się co doprowadziło go do takiego stanu. Opisane przeżycia autorki tak naprawdę mogą dotknąć kiedyś nas, bądź naszych bliskich. Ludzie uciekają w używki przez ciągłą presję czasu jaka na nas ciąży, przez to że modne teraz jest robienie wszystkiego na 100%, robienie miliona rzeczy jednocześnie tylko po to by udowodnić innym, jak to super jest się zorganizowanym. Samotność, ciągła gonitwa i zbyt wygórowane oczekiwania względem siebie również często skutkują nałogiem. Warto czasami się zatrzymać i pomyśleć czy wspinając się na szczyt nie zaczęliśmy niepostrzeżenie staczać się w dół. Ta książka dała mi naprawdę dużo do myślenia. Przyznam szczerze, że zawsze byłam przekonana, że osoby uzależnione są same sobie winne. Jednak nie.. Nie zawsze tak jest i nie jest to takie proste jak mogłoby się wydawać. Jeśli interesuje Was tematyka uzależnień i ich leczenia to gorąco polecam Wam tę książkę. Heroiczna i prawdziwa tak opisałabym tę historię w dwóch słowach. 

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.



3 komentarze:

  1. Jako psycholog chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię książki o takie tematyce więc będę ją miała na uwadze :)
    Świetna recenzja!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawno nie czytałam książki o takiej tematyce. Zapiszę sobie ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.