"Apartament w Paryżu" Guillaume Musso

(...) prawdziwe piekło to nie cierpienie. Cierpienie jest rzeczą banalną, nieodłącznym elementem egzystencji. Od chwili narodzin człowiek cierpi na cały czas, na każdym kroku. Prawdziwe piekło jest wtedy, kiedy cierpi się straszliwie i kiedy nie można położyć kresu męce, bo nie ma nawet jak odebrać sobie życia.

Apartament w Paryżu
Guillaume Musso

Tłumaczenie Joanna Prądzyńska
Wydawnictwo Albatros
Data wydania 08/2018
Liczba stron 400
★ 7/10 

Paryż, pracownia malarska ukryta w pełnym zieleni zaułku. Madeline właśnie ją wynajęła, żeby odpocząć i cieszyć się samotnością. W wyniku nieporozumienia w to samo miejsce trafia Gaspard, młody pisarz ze Stanów Zjednoczonych, który chce w spokoju popracować nad nową książką. Los skazuje tych dwoje wrażliwych samotników na dzielenie jednej przestrzeni życiowej. 
Pracownia należała do słynnego artysty, Seana Lorenza; we wnętrzu wciąż widać jego fascynację kolorami i światłem. Pogrążony w smutku po śmierci syna malarz zmarł rok wcześniej, pozostawiając po sobie trzy obrazy, które wkrótce przepadły bez wieści. Madeline i Gaspard, zafascynowani geniuszem i zaintrygowani tragicznym losem poprzedniego lokatora, postanawiają połączyć siły, aby odzyskać te niezwykłe malowidła. 
Zanim odkryją sekret Seana Lorenza, będą musieli zmierzyć się z własnymi demonami, a prowadzone przez nich śledztwo na zawsze odmieni ich życie.

Apartament w Paryżu to pierwsza książka Guillaume Musso jaką miałam przyjemność przeczytać. Autor jest bardzo popularny zarówno w Polsce jak i na świecie, dlatego gdy zobaczyłam, że nakładem Wydawnictwa Albatros wychodzi kolejna jego książka, to bez zastanowienia zdecydowałam się po nią sięgnąć i przekonać się czy jego twórczość przypadnie mi do gustu. Odpowiedź nie jest jednoznaczna, bo mam nieco mieszane uczucia, jednak w mojej biblioteczce czekają jeszcze dwie książki Musso do przeczytania- Dziewczyna z Brooklynu i Kim byłbym bez ciebie? i na pewno po nie sięgnę, bo chcę dać autorowi jeszcze jedną, a raczej dwie szanse.

Przyznam bez ogródek, że pierwsza połowa książki ciągnęła mi się niemiłosiernie. Jednak akcja nabrała potem rozpędu, by na koniec zesłać na czytelnika zakończenie bardzo zaskakujące. Nie do końca również wiem do jakiego gatunku zaliczyć tę pozycję. Niby ma być to powieść obyczajowa z nutką romansu, jednak pojawia się również wątek kryminalny, który w pewnym momencie gra główne skrzypce w książce. Na thriller stanowczo za mało tu napięcia i akcji. Tak więc, mamy do czynienia z powieścią obyczajowo- kryminalną, czy połączenie w tym przypadku jest trafne? Według mnie nie do końca. O ile książki, również mieszanki gatunkowe, na przykład Camilli Lackberg uwielbiam, tak tu mi nie do końca to pasowało. Apartament w Paryżu niestety nie jest wyważony. Może gdyby wątek romantyczny był bardziej zarysowany to byłoby ciekawiej? Bez wątpienia ta powieść ma ogromny potencjał, by być rasowym kryminałem, bowiem zagadka kryminalna jest naprawdę na wysokim poziomie, a zakończenie prosto mówiąc, robi robotę. Według mnie, ta książka mogłaby być jeszcze lepsza, gdyby początek był bardziej dopracowany, bardziej emocjonujący.

Mimo wszystko nie żałuję czasu spędzonego z Apartamentem w Paryżu. Autor na tyle zainteresował mnie swoim stylem i pomysłem na fabułę, że z ogromną przyjemnością sięgnę po inne jego książki. Zwłaszcza po bardzo zachwalaną Dziewczynę z Brooklynu. Bohaterowie Apartamentu w Paryżu są bardzo dobrze wykreowani. Są ciekawi, posiadają własne demony przeszłości, które niejednokrotnie dają o sobie znać. Są po prostu prawdziwi, nieprzerysowani. Nie mają nadludzkich umiejętności, czy wręcz przeciwnie, nie są niedojdami życiowymi, które na każdym kroku coś psują. Jak każdy z nas popełniają błędy, jednak wykazują się również odwagą, inteligencją i zaradnością, co bez wątpienia sprawia, że w oczach czytelników są prawdziwi, wręcz namacalni. Na uznanie zasługuje również  wszechobecna w książce sztuka, która zachwyci niejednego jej pasjonata. 

Jeśli macie ochotę na powieść obyczajową z nutką (w pewnym momencie dosyć dużą) kryminału, to Apartament w Paryżu powinien spełnić wasze oczekiwania. Nie nastawiajcie się jednak na powieść pełną napięcia, bo tego w tej pozycji brak. Jednak możecie być pewni, że zakończenie wprawi was w osłupienie i w pełni usatysfakcjonuje. Będę wdzięczna jeśli podzielicie się w komentarzach tytułami książek Guillaume Musso godnymi polecenia.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Albatros.



5 komentarzy:

  1. Nie mogłabym je przeczytać książki tego autora. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja próbowalam czytać coś Musso, ale mi nie wyszło. Więc na razie sobie z nim odpuszczę.
    pozdrawiam
    https://polecam-goodbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Do sięgnięcia po lekturę zachęcił mnie już sam "Paryż" w tytule :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi ta książka bardzo się podobała i polecam też "Dziewczynę z Brooklynu":)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam jeszcze nic tego Autora, ale przez skórę czuję, że te ksiązki powinny mi się bardzo spodobać...

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.