"Po prostu misja" Maz Evans

(...) przeszłość nie jest czarni- biała. Prezentuje się znacznie bardziej zawile niż słowa na papierze.

Po prostu misja
Maz Evans

Przełożyła Natalia Wiśniewska
Wydawnictwo Literackie
Data wydania 18/04/2018
Liczba stron 364
★★★★★★★

Elliot Hopper ma zaledwie dwanaście lat i spory bagaż doświadczeń. Choroba jego mamy ciągle postępuje przez co to on się nią opiekuje a nie na odwrót. Co prawda mieszkają z nimi greccy bogowie (skazani na czasowe zawieszenie swoich nadprzyrodzonych mocy), którzy starają się pomagać Elliotowi, niestety nie zawsze im to dobrze wychodzi. Jakby tego było mało, Patricia Porshey- Plum znów stara się zemścić na chłopcu. Tyle problemów z pewnością starczyłoby Elliotowi, niestety to nie wszystko.. Bogini mroku- Nyks uwalniła Tantosa, którego chłopiec wraz z jego kumplami- greckimi bogami musi powstrzymać, bo tylko w ten sposób uda się uratować świat.

"Gniew to ciężki brzemię (...). Dźwiganie go wyczerpuje. Przebaczenie pozwala się go pozbyć."

         "Po prostu misja" to druga część "Kto wypuścił bogów?"- recenzja tutaj. Poprzedni tom bardzo mi się podobał i szczerze przyznam, że w moim odczuciu był jeszcze lepszy niż poprzedni. Na początku warto wspomnieć, że ta seria jest dedykowana głównie młodym czytelnikom. Jednak jeśli lubicie lekkie książki młodzieżowe (ja je traktuję jako idealne przerywniki między książkami bardziej wymagającymi), to myślę, że jest szansa by i Wam- dorosłym się ta seria spodobała.

         To co jest zdecydowanie plusem tej pozycji to wplecenie w fabułę mitologii greckiej. Maz Evans przedstawiła greckich bogów w nieco inny.. ludzki sposób. Ta książka świetnie pokazuje młodym czytelnikom, że każdy się czegoś boi, ma mocne i słabsze strony oraz to, że  tak naprawdę nic nie jest czarno- białe. By poznać prawdę trzeba ugryźć temat z kilku stron i należy poznać wersję wszystkich osób 'zamieszanych' w daną sprawę. Ta książka uświadamia również, że nie powinno się żyć w ciągłym gniewie i warto nauczyć się przebaczać.

"Nie żałuj przeszłości, której nie możesz zmienić. (...) Skup się na przyszłości na którą masz wpływ."

         Maz Evans ma świetne poczucie humoru. Kilkakrotnie podczas czytania tej książki kilkakrotnie na mojej twarzy pojawiał się uśmiech od ucha do ucha. Jestem niemal pewna, że dzieci polubią tę pozycję głównie ze względu na humor jak i bardzo ciekawych bohaterów. Tak jak w poprzedniej części moje serce zdobył Elliot- przeuroczy dwunastolatek, który jak na swój wiek, ma cholernie dużo na głowie. Nowe problemy spływają na niego nieustannie, przez co bywa rozdrażniony, przygnębiony i smutny. Jest chłopcem bardzo troskliwym, który robi wszystko by jego chora mama czuła się jak najlepiej i przede wszystkim by była bezpieczna.



"Po prostu misja" to świetna książka dla dzieci, która z pewnością spodoba się również większości dorosłym. Świetny humor, dobrze wykreowani bohaterowie, ciekawa fabuła oraz wątek mitologi greckiej sprawiają, że ta seria wyróżnia się na tle innych książek dla dzieci.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.


5 komentarzy:

  1. Brzmi sympatycznie, ale przede mną jeszcze pierwsza część :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie moje klimaty. Nie lubię wątków mitologicznych.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety mitologia to nie moje klimaty ;) Ale zapiszę, może przyda się później jako prezent, zawsze mam problem z książkami dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.