"Żniwiarz. Czerwone słońce" Paulina Hendel

"Żniwiarz. Czerwone słońce" Paulina Hendel
Żniwiarz. Czerwone słońce
Paulina Hendel

Wydawnictwo Czwarta Strona
Data wydania 27/09/2017
Liczba stron 432


"Żniwiarz. Czerwone słońce" to kontynuacja pierwszej części tej serii, czyli "Żniwiarz. Pusta noc". Recenzje poprzedniego tomu możecie przeczytać tutaj. Nie zacznę tradycyjnie od opisu książki, a przejdę od razu do mojej opinii. Opis książki będzie na dole, więc jeśli macie ochotę sięgnąć po tę serię to omińcie go, ponieważ dowiecie się istotnych rzeczy, które pojawiły się w pierwszej części. Szkoda, żebyście popsuli sobie zabawę :)

          "Żniwiarz. Pusta Noc" bardzo mi się podobał, mimo że zakończenie było przewidywalne. Jednak ciekawe postaci, nietuzinkowa fabuła i lekki styl autorki sprawiły, że książka mimo swej przewidywalności bardzo mi się podobała. A jak było tym razem?

          Ta część pod każdym względem jest o wiele lepsza od poprzedniej. Nie umiałam się od niej oderwać i pochłonęłam ją w jeden dzień. Z jednej strony cieszę się, że przeczytałam "Czerwone słońce", z drugiej zaś cholernie żałuje.. Zakończenie mnie zaskoczyło i bardzo podsyciło moją ciekawość. Gdybym wiedziała, że tak będzie to poczekałabym do premiery trzeciej części i przeczytała obie książki jedna po drugiej. Czekanie na "Trzynasty księżyc" będzie, a raczej jest, istną katorgą! :)

         W dalszym ciągu jestem zachwycona fabułą książki. Pomysł na wykorzystanie w tej serii słowiańskiej demonologii jest po prostu rewelacyjny, a wykonanie jeszcze lepsze. Z upiorami takimi jak bezkosty, porońce, zwidy, błędy czy spaleńce spotkałam się pierwszy raz. Dlatego też tak bardzo spodobało mi się wykorzystanie w tej serii słowiańskich wierzeń, które w książkach rzadko się pojawiają. Paulina Hendel wykreowała ciekawych i bardzo barwnych bohaterów. Jest ich o wiele więcej niż w pierwszej części i moim zdaniem są jeszcze lepiej dopracowani. Autorka również bardzo dobrze opisała wszystkie upiory dzięki czemu moja wyobraźnia działała na najwyższych obrotach.

           W tej części akcja nie zwalniała tempa, kilkakrotnie pojawiło się też napięcie dzięki któremu książkę pochłaniałam z wypiekami na twarzy. Podobało mi się również to, że tym razem bohaterom niemal na każdym kroku rzucano kłody pod nogi. Pojawiło się wiele przeszkód, dzięki którym nic nie przychodziło im z łatwością i bez przeszkód.

"Żniwiarz. Czerwone słońce" Paulina Hendel
Nie powinno się oceniać książki po okładce, jednak w tym przypadku jak najbardziej można. Treść jest tak samo fenomenalna jak okładka. Jestem okładkową sroką i mam wiele "perełek" w swojej kolekcji, do której oczywiście zaliczają się książki z tej serii. Z resztą wszystkie okładki Wydawnictwa Czwarta Strona są piękne.

"Żniwiarz. Czerwone słońce" to rewelacyjna młodzieżówka- pełna napięcia, zwrotów akcji, ciekawych bohaterów i przyprawiających o gęsią skórkę upiorów. Moim zdaniem ta część jest o wiele lepsza od poprzedniej. Jeśli czytaliście "Żniwiarz. Pusta noc" i spodobała Wam się ta książka to "Czerwonym słońcem" będziecie zachwyceni. Ta część przerosła moje najśmielsze oczekiwania i z niecierpliwością czekam na "Żniwiarz. Trzynaste słońce" ♥️

JEŚLI MASZ ZAMIAR PRZECZYTAĆ TĘ SERIĘ TO OMIŃ OPIS KSIĄŻKI, KTÓRY ZNAJDUJE SIĘ PONIŻEJ! 

Życie Magdy zmieniło się o 180 stopni. Po ostatnich wydarzeniach wraca do życia jako.. żniwiarz. W innym ciele i z nieco innym charakterem. Wraz z Feliksem pragną zemścić się na Pierwszym. Co oczywiście nie jest proste, ponieważ jest to najniebezpieczniejsza istota z jaką przyszło im się mierzyć. Z jakiegoś powodu na świecie pojawia się coraz więcej nawich, przez co Magda i Felix mają ręce pełne roboty. Czy poradzą sobie ze wszystkimi upiorami?

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.



6 komentarzy:

  1. Czytałam pierwszą część, a druga od kilku miesięcy stoi u mnie na półce i jakoś nie mogę się za nią zabrać... Takie recenzje jak Twoja przekonują mnie ciągle, że warto, więc pewnie w końcu po nią sięgnę ;D
    Całuję!
    korpoludka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawa recenzja,ale to nie moje klimaty.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. własnie słyszałam, że ta ksiazka ci się podobała. o Zniwiarzu słyszałam rózne opinie, dobre i złe, ale nie czytałam jeszcze 1 tomu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Po pierwszej części od razu zaopatrzyłam się w kontynuację i jakoś nie mogę się za nią zabrać. Muszę w końcu to zmienić, bo to już nie pierwsza pozytywna opinia na jej tamat, z którą się spotkałam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie da się ukryć, że obie części są świetne i jedna lepsz od drugiej, nie zmienia to jednak faktu, że czekanie tyle miesięcy na kolejny tom to istna zbrodnia :)

    she__vvolf 🐺

    OdpowiedzUsuń
  6. Serię mam już upatrzona, wiec na pewno po nią sięgne, muszę tylko wygospodarować troszke wolnego czasu...

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.