Żniwiarz. Trzynasty księżyc | Paulina Hendel

by - lutego 09, 2019

Społeczeństwo wkłada nas w pewne formy i robi wszystko, żebyśmy z nich nie wyszli.


Żniwiarz. Trzynasty księżyc

Paulina Hendel

Cykl: Żniwiarz (tom III)
Wydawnictwo Czwarta Strona
Data wydania 22/08/2018
Liczba stron 447
Ocena 9/10

Uważaj! Nieumarli wracają. Ludziom i żniwiarzom zagraża jeszcze niebezpieczniejszy wróg, a Pierwszy zmienił zasady gry. Magda, Feliks i Mateusz stają przed nowymi wyzwaniami, groźniejszymi demonami i dylematem większym niż wszystkie razem do tej pory wzięte. Trzynasta pełnia jest coraz bliżej. 

♦️♦️♦️

Na wstępie muszę napisać, że gdyby autorów karali za kończenie powieści w najciekawszym momencie, to Paulina Hendel już dawno siedziałaby w więzieniu. Po raz kolejny mi to zrobiła. Przede mną wiele miesięcy pełnych wyczekiwania czwartej części tej serii. Zwlekałam długo z przeczytaniem Trzynastego księżyca, bo po poprzedniej części spodziewałam się, że na końcu moja frustracja będzie sięgała zenitu. Cóż... Nie myliłam się, jednak nie żałuję, że ją przeczytałam, bo spędziłam z nią kilka wspaniałych godzin!

Rzadko mi się zdarza, bym od początku wczuła się w klimat powieści i automatycznie przeniosła się do książkowego świata. A z tą serią mam tak po raz kolejny. Autorce udało się stworzyć cudowny, niepowtarzalny klimat i już po pierwszych zdaniach czuć, że wracamy do szalonego życia Magdy i Feliksa. Tę dwójkę bohaterów polubiłam już w pierwszej części i moja sympatia do nich nie maleje, wręcz przeciwnie! Jednak w Trzynastym księżycu dużą rolę odgrywa Pierwszy, który w poprzednich częściach działał mi na nerwy, ale tym razem staje się swego rodzaju sprzymierzeńcem głównych bohaterów. Moje odczucia względem Pierwszego zmieniły się, ale nie potrafiłam pozbyć się myśli, że coś knuje... W końcu to Pierwszy. Czy tak było? Czy świetnie manipuluje bohaterami i poniekąd czytelnikami? Tego oczywiście nie zdradzę, ale wiedzcie jedno- DZIEJE SIĘ! Akcja nie zwalnia tempa, napięcie momentami jest niewyobrażalne, a z mroku wyłaniają się nowe zjawy, które są o wiele śmielsze, co oczywiście nie zwiastuje niczego dobrego, zarówno dla żniwiarzy jak i zwykłych śmiertelników.

Paulina Hendel ma niesamowicie lekkie pióro, dzięki czemu jej książki się wręcz pochłania. Rewelacyjnie potrafi zaplanować fabułę- jest dopracowana i tak skonstruowana, że nie miejsca na nudę. Śmiało mogę przyznać, że z części na część jest coraz lepiej. Pierwsza była w porządku, jednak przewidywalne zakończenie nieco zniszczyło mi zabawę, druga część była o wiele lepsza, a zakończenie takie, że myślałam, że cisnę książką o ścianę z frustracji, natomiast Trzynasty księżyc przewyższył poprzednie części pod każdym względem. Aż strach myśleć co Paulina zgotuje nam w czwartym tomie. Kolejnym plusem tej serii jest wykorzystanie w niej słowiańskiej demonologii, na samą myśl o zwidach, bezkostach, porońcach i innych nawich mam ochotę znów zagłębić się w świat wykreowany przez Paulinę Hendel. W Trzynastym księżycu ilość sarkazmu, ironii i poczucia humoru przeszła moje najśmielsze oczekiwania, niejednokrotnie miałam uśmiech od ucha do ucha i z niecierpliwością czekałam na kolejne słowne potyczki. Czy polecam? Jak najbardziej! Ale konieczna jest znajomość wszystkich części po kolei, także jeśli chcecie poznać historię Magdy i Feliksa to sięgnijcie najpierw po Żniwiarz. Pusta noc.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.





Może Cię zaintersować:

3 komentarze

  1. Ja mam całą serię na ebook, ale nie miałam jeszcze czasu jej przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha no Paulina Hendel by siedziałam, bo ponoć w tej jej starszej trylogii, też robi takie efektowne zakończenie w nieodpowiednim momencie. :D
    Ja kocham serię ze Żniwiarzem. ♥♥♥ Bawię się przy tych książkach niesamowicie i nigdy nie mogę się oderwać. Szkoda, że kolejny tom będzie dopiero pod koniec roku. Lost In My Books

    OdpowiedzUsuń