"Ostre przedmioty" Gilliam Flynn

Ostre przedmioty to debiutancka książka Gilliam Flynn, która została wydana (również w Polsce) kilka lat temu. W tym roku, wydania tej niepokojącej książki podjęło się wydawnictwo Znak Literanova w związku z premierą serialu, który z przyjemnością obejrzę. Jestem ciekawa jak wypadnie na tle książki, bo ta jest momentami absurdalna, szokująca i odpychająca, ale jednocześnie wciągająca.


Ostre przedmioty

Gilliam Flynn

Wydawnictwo Literanova
Tłumaczenie Jarosław Madejewski
Data wydania 04/07/2018
Liczba stron 336
★★★★★★★★☆☆

Camille Preaker, dziennikarka śledcza musi wrócić do rodzinnego miasta by opisać szokujące wydarzenia, które miały tam miejsce. Dwie dziewczynki zostały zamordowane, a sprawcy do tej pory nie znaleziono.


Historię poznajemy z perspektywy głównej bohaterki, która jest dziennikarką śledczą. Podobało mi się, że narratorem nie jest policjant czy detektyw, jak to w większości tego typu książek ma miejsce. Kreacja bohaterów zasługuje na uznanie. Autorce udało się stworzyć niepokojące, barwne i ciekawe postaci. Camille bardzo polubiłam i niejednokrotnie jej współczułam. Momentami chciałam nią potrząsnąć i przemówić jej do rozumu, bo niektóre jej decyzje były dla mnie niezrozumiałe. Jednak z biegiem czasu zaczęłam rozumieć dlaczego tak się zachowuje i jakie wydarzenia spowodowały jej problemy. Pewne jest jedno- przy takim bagażu doświadczeń i braku pomocy z zewnątrz nie było opcji, żeby zachowywała się i żyła normalnie. Za to ogromny plus dla autorki, zgłębiła mroczne strony postaci, wyciągając powoli wszystkie brudy na wierzch. Wiem, że niektórym czytelnikom nie pasowało zachowanie pewnych bohaterów, głównie ze względu na ich wiek. Ja nie miałam z tym problemu, mało tego, myślę, że te postaci poniekąd przyczyniły się do stworzenia gęstej, tajemniczej i odpychającej atmosfery, która osobiście mi się podobała. Czytałam już książki w podobnym klimacie, m.in. rewelacyjną Annabelle Liny Bengts Dotter. Owszem, przyznaję, że niektóre zachowania były nieco wyolbrzymione i przekolorowane, ale z pewnością podobne rzeczy dzieją się w prawdziwym życiu. Dzieci dorastają coraz szybciej, a pod wpływem towarzystwa, trudnej sytuacji rodzinnej i wielu innych czynników robią naprawdę okropne, chore i niewytłumaczalne dla nas rzeczy. Gilliam Flynn udało się stworzyć rewelacyjny klimat. Wind Gap to małe miasteczko, w którym każdy zna każdego, chociażby z widzenia. Plotki roznoszą się tam jak choroba weneryczna. Nie można nikomu ufać i wręcz niemożliwym jest mieć w tym małym miasteczku tajemnicę. Prędzej czy później wszystko wyjdzie na jaw.

Ostre przedmioty wciągnęły mnie od pierwszej strony. Byłam niemal pewna, że uda mi się przewidzieć zakończenie. Nic bardziej mylnego. Zakończenie było bardzo emocjonujące i zaskakujące. Po skończeniu tej książki miałam ochotę kilku bohaterów wręcz rozerwać na strzępy. Mimo że książka nie jest pozbawiona wad- m.in. schematyczność i zbyt mała ilość potencjalnych podejrzanych, to moim zdaniem jest to bardzo dobry debiut, po którym aż mam ochotę na więcej książek tej autorki. Gęsta atmosfera i pogmatwani bohaterowie to zdecydowanie najmocniejsze strony Ostrych przedmiotów.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova.



5 komentarzy:

  1. Mam tę książkę w innym wydaniu i jestem jej bardzo ciekawa. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie wciągające książki to ja lubię :)
    A ostatnio ciężko było mnie wciągnąć w fabułę jakiejkolwiek powieści...
    Muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Po przeczytaniu "Zaginionej dziewczyny" tej autorki, nad którą to książką wszyscy piali z zachwytu, a ja bym ją spuściła w toalecie na wieki wieków podziękuję... Nie mam ochoty znowu się tak męczyć :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nad książką się zastanawiałam, ale wygrała ciekawość i zaczęłam od serialu. Mam nadzieję, że ostatecznie okaże się równie dobry jak sama powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie w tym momencie czytam tę ksiązkę i jestem nią zachwycona, uwielbiam takiego rodzaju tytuły :) są najlepsze.
    http://recenzentka-doskonala.blogspot.com/2018/07/zatoka-agnieszka-wolinska-wojtowicz.html

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.