"KTO WYPUŚCIŁ BOGÓW?" MAZ EVANS [PRZEDPREMIEROWO]

"Kto wypuścił bogów?"
Maz Evans
Premiera 28/02/2018
Tłumaczenie Natalia Wiśniewska
Wydawnictwo Literackie
Liczba stron 376

Elliot Hooper ma dwanaście lat i już teraz musi radzić sobie z wieloma przeciwnościami losu. Jak na (prawie każdego) nastolatka przystało, nie lubi rano wstawać, a za szkołą nie przepada. Od śmierci dziadka Elliot mieszka sam z mamą na starej farmie. Pewnie nasuwa Wam się pytanie z jakimi przeciwnościami losu przyszło się zmagać Elliotowi? Już Wam mówię.. pamięć jego mamy coraz bardziej szwankuje. Doszło już do takiego momentu, że to Elliot zaczął się opiekować mamą, a jak dobrze wiecie, powinno być przecież na odwrót. Na dodatek  Josie (mama Elliota) nie jest w stanie pracować, więc ich długi rosną. Chłopiec nie może nikomu powiedzieć o problemach, bo nie chce żeby zabrali go od mamy. Dlatego dzielnie się nią opiekuje.
Jakby tego było mało, pewnej nocy na farmie Elliota ląduje Panna, która twierdzi, że jest "członkinią Rady Zodiakalnej" i jest "nieśmiertelna". Mało tego! Ona twierdzi, że ma niespełna dwa tysiące lat! I przybyła odnaleźć "więźnia numer czterdzieści dwa".

          Już jutro nakładem Wydawnictwa Literackiego ukaże się rewelacyjna książka, skierowania głównie do młodszych czytelników. Mowa oczywiście o książce "Kto wypuścił bogów?", która jest niezwykle lekka, przyjemna, wciągająca i przesycona humorem. Kilkakrotnie pojawił się uśmiech na mojej twarzy podczas czytania tej pozycji. Jednak nie jest to "głupiutka" książka, z której dziecko nic nie wyniesie. Wręcz przeciwnie! W bardzo ciekawy sposób w fabułę została wpleciona mitologia grecka.
 Poza tym autorka położyła bardzo duży nacisk na relacje rodzinne. Elliot starał się ze wszystkich sił zatrzymać farmę i opiekował się najlepiej jak mógł swoją mamą. Później bogowie mu w tym bardzo pomagali i wszyscy zachowywali się jakby byli jedną wielką rodziną.


          Elliot zdobył moje serce i na pewno zapadnie na długo w mojej pamięci. Jego opiekuńczość, wielka miłość do mamy i rezolutność sprawiła, że najchętniej w ogóle nie rozstawałabym się z tym cudownym chłopcem. Z resztą tak naprawdę każda postać występująca w tej książce jest wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju. Bogowie olimpijscy, którzy idealnie odnaleźli się w dzisiejszych czasach, są bardzo mocną stroną tej książki. Sprawiają, że nie jest to kolejna książka dla dzieci/ młodzieży w której schemat goni schemat.

"Śmiertelnicy (...). Kategoria: ludzie. Świat: Ziemia. Moce: różne; czasem zbyt liczne, czasem niewystarczające. Śmiertelnicy powstali w wyniku nieudanego eksperymentu olimpijczyków mającego na celu stworzenie rasy idealnej. Po kilku niepomyślnych próbach poprawienia prototypu bogowie uczynili ze śmiertelników swoich pupili, którzy dostarczali im rozrywki. Nie dało się ich jednak długo kontrolować. Śmiertelnicy to bardzo skomplikowane istoty i żaden z większych projektów badawczych nie przyniósł jednoznacznej odpowiedzi w kwestii ich zastosowania. Zaobserwowano jednak, że większość z nich dobrze reaguje na jedzenie i kupony zniżkowe..."

          "Kto wypuścił bogów?" polecam zarówno dzieciom, jak i dorosłym, którym nie straszna jest literatura dla dzieci. Poczucie humoru jakie występuje w tej pozycji przypadnie do gustu czytelnikom w każdym wieku. Nie żałuje żadnej minuty spędzonej z tą książką :)

Z niecierpliwością czekam na drugi tom! Z wielką przyjemnością poznam dalsze losy mojego ukochanego (tak, tak.. ukochanego :)) Elliota. 

Za egzemeplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.





8 komentarzy:

  1. Brzmi ciekawie i możliwe, że sięgnę po tę książkę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lektura tej książki, może okazać się naprawdę interesująca.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam mieszane odczucia, tę książkę sobie odpuszczę, ale z przyjemnością przypomnę sobie mitologię grecką

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi naprawdę ciekawie. Z chęcią przeczytałabym ją razem z córką. Widać z Twojej recenzji, że to książki, która spodoba się i jej i mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Może sprawie ją w prezencie mojej siostrze bo by jej się mogła spodobać,
    a i ja przy okazji sama skorzystam :D

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Coś mi się wydaje,że Adaś za szybko zrezygnował z tej książki 🤔
    Koniecznie podsunę mu ją jeszcze raz😘
    Jak tylko skończy czytać lekturę 😄

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie po nią sięgne i przeczytam razem z Córą:)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.