WSPÓŁPRACA Z WYDAWNICTWAMI


Ostatnio pytałam Was, zarówno na instagramie jak i na facebooku, jakie chcielibyście posty na moim blogu. Oczywiście nie licząc recenzji. Zdecydowanie najwięcej osób chciało post na temat współprac, nieco mniej o życiu w Niemczech, pojawiły się również osoby, które chętnie zobaczyłyby tu.. przepisy! Wszystkie te pozycje wzięłam pod uwagę, a co z tego wyjdzie? Zobaczymy. Na początek zdecydowałam się na post na temat współprac, mam nadzieję, że Was zaciekawi, a może niektórym z Was pomoże rozpocząć współprace z wydawnictwami.

Jak wyglądają moje współprace?
Jakie były początki?
Czy mój zapał minął?

1. POCZĄTEK
Nie ma co ukrywać, początki blogowania jak i prowadzenia kont społecznościowych nie są usłane różami. To co się dzieje aktualnie na instagamie, chodzi mi konkretnie o ucinanie zasięgów, może utrudnić początki, a przede wszystkim zniechęcić i sprawić, że zapał minie szybciej niż się pojawił. Dlatego, zwłaszcza na początku, ważne jest by się zbyt szybko nie poddawać.
Jak wyglądał mój początek?
Instagrama założyłam 14/07/17, po dwóch tygodniach zdecydowałam się  na założenie bloga. Początki były trudne. Miałam wielkie problemy z napisaniem czegokolwiek o książce, miałam blokadę. Nie wiedziałam co konkretnie mam pisać i przede wszystkim jak mam pisać, by zachęcić kogokolwiek do przeczytania moich wypocin.
Po niecałych dwóch miesiącach blogowania, zdecydowałam się napisać do pierwszych wydawnictw.

2. STATYSTKI
Gdy w sierpniu napisałam do pierwszych wydawnictw na instagramie miałam ponad 500 obserwatorów, a na blogu i facebooku około 100. Kilka wydawnictw zdecydowało się ze mną podjąć współpracę już na początku mojej przygody z blogowaniem. Dlatego jeśli tylko czujecie się na siłach, by podjąć współpracę z wydawnictwami, to piszcie maile. Na pewno Wam to nie zaszkodzi, a możecie jedynie zyskać.

Niektórzy z Was zauważyli, że zrezygnowałam z opcji "Obserwatorzy" na blogu. Zrobiłam to już kilka miesięcy temu, gdy licznik obserwatorów wyniósł 140. Nigdy żadne wydawnictwo nie zapytało się o liczbę obserwatorów na blogu. Więc moim zdaniem nie warto się kierować tą liczbą, bo wydawnictwa najwyraźniej nie zwracają na nią uwagi. Drugą rzeczą z której zrezygnowałam to wyświetlenia bloga. Gdy licznik wybił ponad 20 000 wyświetleń zdecydowałam się usunąć ten "gadżet". Dlaczego? Bo przeszłam na własną domenę i moim zdaniem tak mój blog prezentuje się lepiej. Jeśli któreś wydawnictwo będzie chciało zobaczyć moje statystyki, to oczywiście im je udostępnię.

3. E-MAIL DO WYDAWNICTWA
Praktycznie każde wydawnictwo ma swoją stronę internetową, na której w zakładce "Kontakt" znajdziecie adresy e-mailowe. Pisząc z propozycją współpracy powinien Was interesować e-mail do działu marketingu i/lub promocji. Jeśli takiego nie ma, bo czasami i tak się zdarza, to piszcie na ten który jest podany.

4. PIERWSZY E-MAIL.
Co zawierają moje maile wysyłane do wydawnictw?
- krótką informację o mnie
- miejsca w których publikuje recenzje książek
- konkretne tytuły jakie mnie interesują. Nigdy nie piszę o "byle jaką" książkę, zawsze wybieram z nowości i zapowiedzi książki, które w jakiś sposób mnie zainteresowały.
- linki do mojego bloga oraz instagrama i facebooka
- podpis, koniecznie imię i nazwisko (!).

To wszystko. Jak widzicie postawiłam raczej na "krótko i na temat".
Wiem, że niektórzy podają od razu adres do wysyłki, ja nie podaje. Podaje dopiero gdy wydawnictwo odpisze twierdząco na moją propozycję.

5. WYDAWNICTWA, KTÓRE PODJĘŁY ZE MNĄ WSPÓŁPRACĘ NA SAMYM POCZĄTKU
Nie ma co ukrywać, niektóre wydawnictwa w ogóle nie odpisują na propozycje. Niektóre odpisują, że na ten moment nie są zainteresowani współpracą i zawsze cenię takie maile. Chyba nikt nie lubi być olewany, dlatego cieszę z maili zwrotnych, nawet z tych z odmową. Oczywiście jeśli są napisane w miły i kulturalny sposób. Raz dostałam odpowiedź w której wydawnictwo napisało, że m.in. popularność bloga decyduje o tym komu wysyłają gratisy i zasugerowało, że jeśli interesuje mnie jakaś ich książka to mam sobie ją kupić, a oni chętnie zobaczą na moim blogu jej recenzje.

Za to są wydawnictwa, które chętnie podejmują współpracę nawet z początkującymi blogerami. Wydawnictwa, które podjęły ze mną współprace na samym początku i z którymi współpracuje do dzisiaj to: Literackie, Media Rodzina, Lira, Czarna Owca, Prószyński i S-ka, MG.
Listę wydawnictw i firm z którymi do tej pory nawiązałam współpracę znajdziecie tutaj.

6. TERMINY
Staram się nie umawiać na konkretne terminy. Recenzuje książki w terminie, który mi odpowiada. Chociaż czasami zgadzam się na konkretny termin, zazwyczaj dotyczy to książek przedpremierowych.

7. EGZEMPLARZE FINALNE/ RECENZENCKIE
Przyznam, że kiedyś nie przeszkadzało mi, że dostałam tylko egzemplarz recenzencki przed korektą. Teraz zwracam na to uwagę i wolę poczekać dłużej i dostać egzemplarz finalny, albo umawiam się z wydawnictwem, że dostanę egzmeplarz recenzencki i po premierze finalny. Przeczytanie książki, zrobienie zdjęć, napisanie recenzji i udostępnieniu jej w kilku miejscach pochłaniają naprawdę dużo czasu, dlatego w zamian za wykonaną pracę oczekuję zapłaty w formie pełnowartościowego produktu. W tym przypadku egzemplarza finalnego danej książki.

Teraz odpowiem na Wasze konkretne pytania :)
Z którymi wydawnictwami układa Ci się współpraca najlepiej, a z którymi gorzej?
Zdecydowanie najbardziej cenię sobie współpracę w Wydawnictwem Literackim, Media Rodzina, Burda Książki, Czwarta Strona i W.A.B. Jest kilka wydawnictw z którymi współpraca układa się gorzej, głównie ze względu na utrudniony kontakt, ale nie chce wymieniać konkretnych wydawnictw. Wolę skupić się na tych, z którymi współpraca jest czystą przyjemnością :)

Czy są wydawnictwa, które wysyłają Ci książki bezpośrednio do Niemiec?
Nigdy nie prosiłam, by wydawnictwa wysyłały mi książki do Niemiec, w końcu to nie "ich wina", że nie mieszkam w Polsce. Poza tym większość wydawnictw i tak nie wysyła książek za granicę, więc tak czy siak co jakiś czas mama musi mi wysyłać paczkę. Ostatnio Wydawnictwo Literackie zaproponowało, że wyśle mi książkę do Niemiec- podziękowałam i odmówiłam. Wiedziałam, że w najbliższym czasie mama wyśle mi paczkę, więc nie widziałam powodu dla którego wydawnictwo miałoby mi wysłać książkę do Niemiec.
EDIT: Wiele wydawnictw samo proponuje mi wysyłkę do Niemiec, gdy odpisuję, że jeśli wyślą daną pozycję na adres polski, to będą musieli czekać zdecydowanie więcej na recenzję. Zresztą staram się ograniczać współprace i na ten moment bardzo mało książek przychodzi do mojej mamy. Żeby wysłanie paczki do Niemiec (na mój koszt oczywiście) było opłacalne, często muszę czekać dwa miesiące, aż uzbiera się większa liczna pozycji. Także teraz, gdy mogę- korzystam z wysyłki do Niemiec.

Czy nadal masz taki "power" jak na początku? Czy coś Cię irytuje lub sprawia, że zapał ostygł?
Na szczęście mój zapał nie ostygł :) W marcu minie osiem miesięcy odkąd prowadzę bloga i mój zapał nie minął, chociaż czasami mam słabsze dni. Raz miałam też niemoc czytelniczą- nie chciało mi się czytać, pisać ani nawet patrzeć na książki. Wtedy zrobiłam sobie prawie dwa tygodnie przerwy. Oglądałam wtedy dużo seriali i po jakimś czasie moje chęci wróciły.


Sama wybierasz sobie książki, które chcesz zrecenzować czy to wydawnictwa narzucają Ci tytuły do zrecenzowania? To samo jeśli chodzi o ilość.

Jak pisałam wyżej, pisząc pierwszego maila zawsze podaje konkretne tytuły jakie mnie interesują. Jeśli chodzi o dalszą współpracę to dosyć sporo wydawnictw wysyła zapowiedzi, z których wybieram co mnie interesuje. Jeśli dane wydawnictwo zapowiedzi nie wysyła, a interesuje mnie jakaś książka, którą wydali lub dopiero wydadzą, to po prostu piszę maila z prośbą o wysłanie egzemplarza.

To my mamy pisać do wydawnictw i mówić o naszym istnieniu i chęci współpracy, czy może czekać aż oni nas odkryją?
To chyba zależy już tylko od blogera. Ja zdecydowałam się nie czekać, aż wydawnictwa mnie zauważą. Teraz bardzo dużo powstaje nowych blogów i "bookstagramów", dlatego postanowiłam sama odezwać się do wydawnictw z którymi współpraca mnie interesowała. Chociaż nieco później kilka wydawnictw odezwało się do mnie samo.

Czy potrzebny jest blog do nawiązania współprac z wydawnictwami?
Myślę, że zależy to od wydawnictw. Znam kilka osób, które nawiązały współprace, a nie mają bloga. Być może niektóre wydawnictwa tego nie wymagają. 

Czym się kierować, by nie dać się wykorzystać? 
Przede wszystkim trzeba szanować siebie i czas oraz siły wkładane w swoją pracę. I oczywiście wymagać tego od innych. Jeśli coś Ci nie pasuje we współpracy to koniecznie o tym napisz osobie z którą wymieniasz maile. Być może uda się dojść do kompromisu. Współpraca ma Ci sprawiać przyjemność, a nie stać się przykrym obowiązkiem, dlatego ważne jest byś na początku napisał/a swoje oczekiwania.

Jak zatytułować maila do wydawnictwa?
Ja zawsze w tytule piszę "Współpraca recenzencka", bądź "Propozycja współpracy recenzenckiej". 


Jeśli macie jakieś pytania to śmiało piszcie w komentarzach lub na instagramie czy facebooku. Być może nie wyczerpałam jeszcze tego tematu. Dajcie również znać czy ten post Wam w jakiś sposób pomógł. Może zdecydowaliście się, po przeczytaniu tego wpisu, napisać do pierwszych wydawnictw propozycję współpracy?

Pamiętajcie, że zawsze znajdą się osoby, które będą chciały podciąć Wam skrzydła. Nie przejmujcie się i róbcie swoje. A osoby życzące Wam źle sprawnie eliminujcie ze swojego życia.

Pamiętajcie, że zanim napiszecie do wydawnictwa to musicie być pewni, że Wasz zapał nie minie po miesiącu, czy dwóch. Musicie być też pewni tego, że piszecie dobre recenzje czy opinie. Czasami lepiej poświecić więcej czasu na prowadzenie bloga, niż od razu pisać do wydawnictw w sprawie współpracy. Przede wszystkim musicie mieć jakiekolwiek grono odbiorców.

Trzymam kciuki za Wasze pierwsze współprace i życzę powodzenia! ❤





41 komentarzy:

  1. Magdo, genialny post :) Właśnie zbieram się cały czas do napisania do kilku wydawnictw, ale wciąż mam wrażenie, że skoro piszę od początku września, to jeszcze za krótko i to nie ma sensu, a tu proszę ;) Chyba się w końcu zbiorę na odwagę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuj swoich sił i powodzenia Ci życzę! :)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawe post i przydatne dla wielu początkujących blogerów. Ja zaczęłam blogowanie 10 października 2017 roku i już mam kilka współpracy z czego bardzo się cieszę, oby tak dalej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post, dziękuję Ci za niego 😘

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo ciekawie to opisałaś, przeczytałam z przyjemnością! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę! Również pozdrawiam <3

      Usuń
  5. Cieszę się, że blogerzy publikują takie posty, ponieważ sama na początku z nich korzystałam. Nie ma co kryć - początki zawsze są trudne i większość osób potrzebuje pomocy innych. Świetny post! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że post Ci się podoba :) To prawda, początki są najtrudniejsze. Potem to już z górki :)

      Usuń
  6. Świetnie napisałaś o wszystkim, rady wezmę do serca i wykorzystam, gdy będę chciała zacząć jakąś współprace 😊

    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy24/2/18 16:53

    Świetnie napisane! Mam pytanie, jak wyglada stała współpraca. Od czego ją zacząć? Czy po jednorazowym otrzymaniu książki do recenzji, gdy zauważę, że dane wydawnictwo wydaje coś, co mnie interesuje, wystarczy odezwać się do nich z prośbą o otrzymanie egzemplarza do recenzji? Z góry dzięki za odpowiedź. ;) Pozdrawiam. Ada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wtedy najlepiej napisać z prośbą o przesłanie egzemplarza. Jeśli są zadowoleni z współpracy to na pewno wyślą Ci interesującą Cię książkę :)

      Usuń
  8. Bardzo ciekawy post. Ja już sobie radzę ze współpracami, ale dla innych mogą byc fto pomocne wskazówki. :D
    pozdrawiam,
    polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ten post komuś pomoże rozpocząć pierwsze współprace :)

      Usuń
  9. Dziękuję za post, bardzo przydatny i z pewnością będę wracać do niego w razie potrzeby. Za mną jedna współpraca, jak najbardziej pozytywna i oby reszta taka była ;)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, mam nadzieję, że kolejne również będą udane! :)

      Usuń
  10. Ja do pierwszego wydawnictwa napisałam po ok. 7 miesiącach blogowania :) Wyszłam z założenia, że pisanie do wydawnictw niedługo po założeniu bloga wyglądałoby tak, jakbym blogowała tylko dla "darmowych" książek ;) Pamiętam jak się cieszyłam, gdy udało mi się podjąć pierwszą współpracę! Była ona z Albatrosem i trwa do dziś <3 Warto poczekać te parę miesięcy żeby sprawdzić, czy rzeczywiście to co robimy sprawia nam przyjemność, bo nie da się ukryć np. w recenzji, że nie chciało nam się jej pisać :D A gdy widzę, jak jakiś bloger dostał książkę od wydawnictwa i napisał o niej parę nic nie wnoszących zdań (byleby szybko skończyć "robotę") to aż mnie krew zalewa :/
    Media Rodzina i Literackie to cudowne wydawnictwa <3 No i jeszcze Albatros <3 To moja ukochana trójca ^^
    Bardzo pomocny post dla blogerów :*
    Pozdrawiam! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku było tak, że złapałam tego bakcyla :) I byłam pewna w 100%, że w końcu robię coś co sprawia mi frajdę i wielką przyjemność. Dlatego też postanowiłam po niecałych dwóch miesiącach pisać do wydawnictw w sprawie współprac :)
      Zgodzę się z Tobą, że niektórzy piszą recenzję na "odwal się", nie dbając o ortografię i znaki interpunkcyjne. Ale nie nam to oceniać, ludzie pracujący w danym wydawnictwie powinni zauważyć kto się przykłada, a kto, mówiąc niegrzecznie, ma to w dupie :)

      Jak jak bym chciała żeby takie osoby jak w Media Rodzina, Literackim, Czwartej Stronie i w Burda Książki pracowali w każdym wydawnictwie.. <3

      Usuń
  11. Anonimowy24/2/18 18:49

    Co sądzisz o używaniu słowa "witam" w mailu do wydawnictwa? Jeśli jesteś na nie, to jak według ciebie prawidłowo rozpocząć maila?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często używam tego zwrotu, wymiennie z "Dzień dobry :)

      Usuń
  12. Bardzo ciekawy post! :)

    mlwdragon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo przydatny, ale i motywujący post dla początkujących blogerów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny post! Bardzo dużo wyjaśniłaś i dałaś nadzieję dla osób, które dopiero zaczynają a chciałby nawiązać współpracę. Mój blog ma dwa tygodnie, ale nie ukrywam, że za jakiś czas jak stanę na nogi to chciałabym nawiązać współpracę. Dzięki Tobie już wszystko wiem na ten temat. Pozdrawiam :)
    https://radosnagrafomania.azurewebsites.net/

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawy post! Na pewno przyda się na, mam nadzieję, najbliższą przyszłość. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super, że zdecydowałaś się na taki post. Jestem pewna, że niejednej osobie, która dopiero zaczyna stawiać kroki w świecie bookstagrama czy bloga, bardzo tym pomogłaś :)

    Pozdrawiam,
    Books-hoolic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Rzeczywiście, w wydawnictwem Media Rodzina współpracuje się bardzo przyjemnie. Ja również mieszkam za granicą, dlatego byłam ciekawa Twoich odczuć, mnie także nie przyszłoby do głowy, by prosić kogoś o wysyłanie książki tutaj. Dla mnie dobrym rozwiązaniem, jest otrzymywanie e-booków (często proszę o e-booka, a potem dosłanie książki papierowej na polski adres), tak jest mi zwyczajnie łatwiej. No i oczywiście książkowe paczki od mamy z Polskie też u mnie działają :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Super post! Mam już sporo wydawnictw na swoim koncie, z którymi współpracuję i naprawdę jestem zadowolona. Na szczęście nigdy nie spotkałam się z niemiłymi sytuacjami, które mogłyby mnie zniechęcić do pisania recenzji! :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie!
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2018/02/szamankaodumarlakow-recenzja.html

    OdpowiedzUsuń
  19. Z nieba mi spadłaś z tym postem :D Ja dopiero będę zaczynać swoje współprace z wydawnictwami, mam nadzieję, że dobrze pójdzie. Już napisałam do kilku, które szczególnie mnie zainteresowały, nie będę brać byle czego, taką zasadę sobie już postawiłam.

    www.bookowa-pisze.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetnie napisany post😘

    OdpowiedzUsuń
  21. Cieszę się, że podjęłaś ten temat! Myślę nad napisaniem do pewnego wydawnictwa.. Ale powiedziałam sobie, że najpierw muszę przeczytać książki z mojej biblioteczki ;)
    Nie wiem jak to wyjdzie :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziękuję Ci ślicznie za ten post, teraz już wiem, że niebawem czeka mnie pierwszy e-mail do wydawnictwa, haha. Mimo że mój bookstagram ma już rok, a blog pół, to jakoś nie byłam przekonana do współpracy, chyba się nawet trochę bałam. Z drugiej strony w wydawnictwach też przecież pracują ludzie, może nawet nie będzie tak źle :P

    Dziękuję jeszcze raz!

    OdpowiedzUsuń
  23. Bloga prowadzę już prawię 7 miesięcy i dużo myślę czy napisać do wydawnictwa, ale gdy przeczytałam twój post postanowiłam, że spróbuję, może mi się poszczęści :)

    Pozdrawiam
    https://boofii07.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny post! Zmotywowałaś mnie do napisania do wydawnictwa! A tak przy okazji: jak długo zazwyczaj czekasz na odpowiedz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnie, czasami odpowiedź dostaję na drugi dzień, a czasami po miesiącu :)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.