Ciemność nad miastem | Adam Christopher

by - lipca 18, 2019

Bo strach stanowi klucz. Jeśli ludzie się boją, możesz nad nimi panować.



Ciemność nad miastem
Adam Christopher
Tłumaczenie Paulina Braiter- Ziemkiewicz
Wydawnictwo Poradnia K
Data wydania 03/07/2019
Liczba stron 458
Ocena 7/10

Boże Narodzenie, Hawkins, 1984. Szeryf Hopper chce spędzić w spokoju pierwsze święta
z Jedenastką, lecz jego adoptowana córka ma inne plany. Mimo protestów Hoppera, wyciąga z piwnicy pudło opisane „Nowy Jork” i zaczyna „przesłuchanie”. Jak to się stało, że Hopper wiele lat temu wyjechał z Hawkins? Co oznacza „Wietnam”? Dlaczego nigdy nie wspomina o Nowym Jorku?
I choć Hopper wolałby zmierzyć się ze stadem wściekłych demogorgonów niż mówić o swojej przeszłości, wie, że nie może dłużej zaprzeczać prawdzie. Tak zaczyna się opowieść o incydencie w Nowym Jorku ‒ ostatnim wielkim śledztwie, nim wszystko się zmieniło…


♢♢♢

Jeśli obserwujecie mnie na instagramie, to zapewne wiecie, że jestem ogromną miłośniczką Stranger Things. Pokochałam ten serial od pierwszego odcinka! Kilka dni temu skończyłam oglądać trzeci sezon i po obejrzeniu odcinka finałowego serce mi pękło. Na szczęście wtedy w moje ręce trafiła książka Ciemność nad miastem, której głównym bohaterem jest Hooper-  jeden z moich ulubieńców tego serialu. Akcja tej powieści toczy się dwutorowo- teraźniejszość (1984) miesza się z przeszłością, a konkretniej ze wspomnieniami i przeżyciami rozgrywającymi się w roku 1977, którymi Jim dzieli się z Nastką.

Czasami podczas marszu nie widzisz, co dzieje się za tobą. Potrzebujesz więc kumpla, który ci pomoże i ochroni. Znaczy to, że "pilnuje twoich pleców". Czasami ludzie mówią tak, chcąc powiedzieć, że możesz na nich polegać i im ufać, że zawsze pomogą w potrzebie.

Nie ukrywam, że ta książka to był miód na moje złamane serce! Co prawda nie znajdziemy w niej szybkiej, pędzącej na łeb na szyję akcji czy dużego napięcia. Według mnie to raczej spokojny kryminał, bez opisów zbrodni, morderstw, bez przekleństw, jednak należy mieć na uwadze, że czytelnik ma do czynienia z historią, którą Jim przedstawia Nastce, więc jego przygody umyślnie są nieco "złagodzone". Tak by były odpowiednie do przyswojenia dla nastolatki. Jednocześnie uważam, że jest to wręcz idealna pozycja dla nastolatków- pozbawiona brutalności, ale zarazem z na tyle dynamiczną akcją, że nie będą się nudzić.

Obawiałam się, że ta książka może być "zapchaj dziurą", byleby tylko dla zarobku wycisnąć z tej historii jeszcze więcej. Jednak po przeczytaniu tej powieści uważam, że jest to idealne uzupełnienie serialu, zwłaszcza dla tych widzów, którzy Hoopera przez te trzy sezony bardzo polubili. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że chętnie poznałabym losy innych bohaterów, na przykład Joyce. 

Nawiązań do wydarzeń mających miejsce w serialu nie ma w ogóle. Akcja tej książki w głównej mierze rozgrywa się w 1977 roku, gdy Hooper po powrocie z wojny w Wietnamie rozpoczął pracę detektywa w nowojorskiej policji. Z książki jedynie możemy się dowiedzieć, że po wydarzeniach z serialu Nastka została z Jimem, także żadnych innych spoilerów w niej nie znajdziecie. Jeśli (jakimś cudem) jeszcze nie oglądaliście Stranger Things, to spokojnie wcześniej możecie zapoznać się z tą powieścią.

O Hooperze, którego polubiłam już podczas oglądania Stranger Things nie będę się rozwodziła. Dzięki tej powieści darzę go jeszcze większą sympatią. Jednak o Delgrado- partnerce (służbowej) Jima, muszę napisać nieco więcej. Prawdziwa "kobieta z jajami", która ma mocny charakter, potrafi poświęcić się dla prowadzonej sprawy, a nawet złamać dla niej prawo, byleby tylko dotrzeć do prawdy. Niestety kobiety w tamtych czasach musiały na swoją reputację i szacunek pracować o wiele ciężej i więcej, by udowodnić, ze rzeczywiście nie odbiegają niczym od mężczyzn. Delgrado cechuje samozaparcie, siła, determinacja i odwaga, której, tak na prawdę, mógłby pozazdrościć jej niejeden mężczyzna. Z Hooperem stanowili udany duet, i z przyjemnością śledziłam prowadzoną przez nich sprawę. Zwłaszcza, że szalenie ciekawiło mnie kto jest mordercą, który na miejscu zbrodni zostawia tajemnicze, ręcznie zdobione karty i co nim kieruje. Cieszę się, że w książce został również poruszony wątek PTSD (zespołu stresu pourazowego), który bardzo często doskwiera żołnierzom wracającym z misji.

Polecam, zwłaszcza fanom serialu, ale jestem pewna, że osoby, które go nie widziały, a preferują lekkie kryminały, również będą zadowolone z Ciemności nad miastem.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Poradnia K.

Może Cię zaintersować:

10 komentarze

  1. W wolnej chwili przyjrzę się tej książce bliżej. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona :)

      Usuń
  2. Koniecznie muszę po nią sięgnąć! Naprawdę się wkręciłam w Stranger Things :D Chociaż na ostatnim odcinku 3 sezonu ryczałam jak głupia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również! Do teraz boli mnie to zakończenie :(

      Usuń
  3. lubię tego typu opowieści

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zachęcam do sięgnięcia po nią :)

      Usuń
  4. brzmi interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O kurcze, serial już oglądnięty. Moje życie nabiera znowu sensu, czas na książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałem okazji oglądać serialu na Netflixie lae słyszałem że ma bardzo duże grono fanów i super recenzje. Może niedługo poświecę mu trochę czasu i być może sięgnę i po tę książkę - o ile serial mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że dołączysz do grona fanów serialu :)

      Usuń