Skazane | Katarzyna Borowska, Anna Matusiak- Rześniowiecka

by - maja 22, 2019

To mały świat. Tak jak jest na wolności, tak samo istnieje świat w więzieniu. W butiku siadasz i opowiadasz, że coś tam gdzieś widziałaś, na przykład nowy lakier do paznokci lub sukienkę. A tu wchodzisz na oddział i wiesz, że tu siedzi ta, a tam siedzi tamta. Ta siedzi za to, a tamta za tamto. Tu, gdzie jest mur, my mamy swój inny świat.


Skazane. Historie prawdziwe
Katarzyna Borowska, Anna Matusiak- Rześniowiecka
Wydawnictwo Wielka Litera
Data wydania 13/03/2019
Liczba stron 350
Ocena 5/10

Katarzyna Borowska i Anna Matusiak-Rześniowiecka pojawiły się w warszawskim więzieniu, żeby wysłuchać historii osadzonych tam kobiet. Dwanaście dziewczyn z Grochowa, więźniarek, zgodziło się opowiedzieć im swoje historie, bo jak same mówią: „może ich niełatwe życie posłuży komuś za przestrogę, może ustrzeże przed błędem, które one popełniły”. Są w różnym wieku, na koncie mają różne paragrafy, przed sobą różne wyroki. Dzieli je bardzo wiele, łączy cela, więzienny korytarz, złamany życiorys, marzenie, żeby zacząć od nowa, jeszcze w życiu trochę pożyć – normalnie. (...)
Zbiór rozmów z osadzonymi pokazuje, że człowiek z gruntu nie jest ani dobry, ani zły – to wpływ środowiska, otoczenia, splot wypadków i skomplikowany los popychają go w kierunku złych decyzji. Jest to również wielka lekcja pokory i ludzka próba zdefiniowania sprawiedliwości.

~~~

Byłam szalenie ciekawa tej książki i muszę przyznać, że jestem nią nieco rozczarowana. Niestety każdy wywiad był niemal taki sam, obowiązkowo trzeba było również w każdej rozmowie zapytać o wiarę, poza tym kobiety zostały przedstawione w bardzo dobrym świetle, nie zostały przytoczone szczegóły spraw, a wszystkie historie w pewnym momencie zlewają się w jedną całość. Autorki wyraźnie napisały "(...) celem naszych wizyt w zakładzie karnym było spotkanie, a nie ocena. Nie konfrontowałyśmy opowieści dziewczyn z rzeczywistością. Koloryzowały czy mówiły prawdę? Ich wybór. Ich sprawa. Nie o to chodziło by je sprawdzać. Chciałyśmy, by choć przez chwilę więzienna cela straciła swoje znaczenie. Chciałyśmy się spotkać jak równy z równym.". Zdecydowanie bardziej wolałabym, gdyby jednak opowieści osadzonych były konfrontowane z rzeczywistością, bazując na dowodach oraz wyrokami jakie dostały. Najbardziej zaciekawił mnie rozdział Wanda. Zniknięcie- rozmówczyni trafiła do więzienia za zabójstwo na 10 lat. Sprawa wydała mi się naprawdę ciekawa i trochę niedorzeczna, bo było w niej wiele nieścisłości mimo, których skazana dostała wyrok. Ale czy rzeczywiście tak było? Skoro autorki książki nie sprawdzały, czy opowieści kobiet pokrywają się z materiałem dowodowym. To jest moim zdaniem największy minus tej książki, bo czytamy o historiach kobiet, które zostały przedstawione w całkiem dobrym świetle, tak jakby siedziały w więzieniu przez przypadek, lub przez nieszczęśliwe zrządzenie losu. Ja, jako czytelnik, nie mam pojęcia czy historie, które poznałam były podkoloryzowane, czy może wszystko było zgodne z prawdą.

Tu nie można ufać ludziom, więc grono zaufanych jest naprawdę wąskie.

Niestety już po kilku wywiadach czuć, że autorki zadają pytania według jednego, utartego wcześniej schematu. Każdą osadzoną pytają niemal o to samo, a przecież każda z nich jest inna, mają inne wyroki, doświadczenia życiowe i przede wszystkim każda z nich jest w różnym wieku. Poza tym tych wywiadów było moim zdaniem za dużo, bo na koniec nie wiedziałam już kto za co siedzi w więzieniu, a wszystkie przyswojone informacje zlały się w jedną całość. Myślę, że gdyby autorki wybrały mniejszą ilość rozmówczyń, rozwinęły wywiady, skonfrontowały wersje osadzonych z aktami spraw, to książka byłaby o niebo lepsza. Byłam pewna, że to będzie reportaż, niestety bliżej tej książce do zbioru opowiadań, które nie wiadomo ile mają w sobie prawdy. Szkoda, bo pomysł na tę książkę był naprawdę dobry. 

Nie chcę was jednak zniechęcić do tej książki, bo wiem, że wielu osobom przypadła do gustu, może wy zaliczycie się do tego grona? Niektóre sprawy są naprawdę ciekawe, a ze Skazanych możecie dowiedzieć się co nieco o życiu w więzieniu, co jest oczywiście szalenie ciekawe, a zdecydowanie lepiej o tym czytać, niż przeżyć na własnej skórze. Jeśli minusy, które wymieniłam wcześniej wam nie przeszkadzają, to jestem pewna, że ta książka wam się spodoba.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Wielka Litera.


Może Cię zaintersować:

2 komentarze

  1. Szkoda ż,e książka wypada tak średnio. Mniej jednak interesuje ze względów zawodowych. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że w tej tematyce można znaleźć lepsze książki. Szkoda mi czasu na takiego średniaka.

    OdpowiedzUsuń