Randka | Louise Jensen [PRZEDPREMIEROWO]

Louise Jensen biorę w ciemno po rewelacyjnym Prezencie, o którym możecie przeczytać tutaj. Gdy dowiedziałam się o nadchodzącej premierze Randki, niemal skakałam z radości, bo byłam pewna, że po raz kolejny autorka przygotowała dla swoich czytelników kawał dobrego thrillera. Czy moje oczekiwania się spełniły? ☺️

Randka

Louise Jensen

Tłumaczenie Ewa Kleszcz
Wydawnictwo Burda Książki
Liczba stron 368
Ocena 9/10
Premiera 17/10/2018

W tym miejscu zawsze pojawia się krótki opis książki, ale nie tym razem Kochani... Jak wspomniałam wcześniej po Louise Jensen sięgam w ciemno, czyli nie czytam wcześniej o książce absolutnie nic, łącznie z jej opisem. Tak samo było tym razem i ogromnie się cieszę, że tak postąpiłam, bo to co wydarzyło się na pierwszych 50 stronach porządnie mnie zszokowało, zaskoczyło i zaintrygowało. Mimo że w opisie nie ma dużego spoilera, opisane jest w nim +/- pierwsze 30 stron to i tak zachęcam byście nie czytali opisu przed sięgnięciem po tę pozycję. Po raz kolejny Louise miała rewelacyjny pomysł na fabułę, mało tego, ja się nigdy z czymś takim nie spotkałam! Zarówno w książkach jak i w filmach... Być może dlatego był to dla mnie taki szok, a ekscytacja sięgała zenitu. Nie mogę Wam napisać o co konkretnie chodzi, ale powiem jedno WARTO! Warto poświęcić czas na przeczytanie tej pozycji. Pochłonęłam tę książkę w niemal jeden dzień, a to świadczy o jednym- Louise Jensen jest w rewelacyjnej pisarskiej formie! Aż chce się więcej! ☺️

Uwielbiam książki, które od pierwszych stron ruszają 'z kopyta' i Randka właśnie taka jest. Po przeczytaniu pierwszej strony wiedziałam, że czeka mnie niesamowita przygoda. Louise Jensen na bardzo lekkie pióro, przez jej książki wręcz się płynie. Autorka nie rozwleka się nad rzeczami nieistotnymi, w jej książkach nie uświadczycie długich i nudnych opisów, oraz mało wyrazistych bohaterów. W każdym rozdziale coś się dzieje, a Louise przygotowała dla czytelników mnóstwo zaskakujących zwrotów akcji. Gdy odkładałam tę książkę, to ciągle o niej myślałam. Historia Alison pochłonęła mnie bez reszty. Kibicowałam jej do samego końca, jednocześnie współczując jej tego, w jakiej sytuacji się znalazła. Napięcie momentami było tak duże, że myślałam, że dostanę zawału. Naprawdę! Autorka ma niebywały talent do budowania napięcia, zaskakiwania czytelnika na każdym kroku i tworzenia oryginalnych, wciągających historii. Dodatkowo każdy ze stworzonych przez nią bohaterów jest perfekcyjnie wykreowany.

Podsumowując... Koniecznie przeczytajcie tę książkę! Gwarantuję, że nie będziecie zawiedzeni, nawet, jeśli tak jak ja, po części domyślicie się zakończenia. Co tu dużo pisać, ja jestem Randką oczarowana i zachwycona. Aż naszła mnie ochota na przeczytanie reszty książek Louise Jensen ♡
Ogromne napięcie, rewelacyjna fabuła, świetnie wykreowani bohaterowie, mnóstwo zwrotów akcji i niepokojący klimat - to wszystko znajdziecie na kartkach tej powieści!





Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Burda Książka.

Rusz głową! Gimnastyka mózgu dla dzieci | Anne Lene Johnsen


Rusz głową! Gimnastyka mózgu dla dzieci

Anne Lene Johnsen

Tłumaczenie Justyna Czechowska
Wydawnictwo PWN
Data wydania 15/05/2018
Liczba stron 168
Ocena 9/10

Rusz głową to inspirujący przewodnik po dziecięcym mózgu i kolejnych etapach jego rozwoju. Książka zawiera różnorodne ćwiczenia stymulujące poszczególne obszary mózgu, między innymi te, które odpowiadają za logiczne myślenie, analizowanie informacji, liczenie, czytanie, komunikowanie się, kreatywność. Autorka podaje także wskazówki dotyczące diety, ruchu, zabawek czy miejsca do pracy.

Jeśli jesteś rodzicem dziecka w wieku od 5 do 11 lat to czym prędzej kup tę książkę! Rozbieżność wiekowa jest naprawdę duża, więc najlepiej jakby podczas rozwiązywania łamigłówek rodzic był przy dziecku i sam selekcjonował odpowiednie, do wieku malucha, zadania. Ale moim zdaniem to dobrze, większość dzieci o wiele chętniej się uczy i rozwiązuje łamigłówki, w towarzystwie dorosłych.

Jednak byście nie kupili kota w worku, napiszę Wam co znajdziecie w tej książce. Przede wszystkim ogrom wiedzy i porad dotyczących rozwijania umiejętności dziecka. Sam początek tej pozycji zapowiada się ciekawie, już na pierwszych stronach znajdziecie 10 sprytnych pomysłów dla rodziców, które po wprowadzeniu w życie, z pewnością pomogą dzieciom w ich prawidłowym rozwoju. Następnie książka podzielona jest na jedenaście rozdziałów - każdy z nich rozpoczyna się od ważnych informacji dla rodziców. W każdym rozdziale znajduje się masa zadań dla dzieci. Niestety przy łamigłówkach nie ma określonego wieku, do jakiego jest skierowane dane zadanie, dlatego moim zdaniem podczas ich rozwiązywania powinien być dorosły.


Wielki plus za to, że autorka poruszyła też temat wysokich technologi i tego jak wpływają na rozwój dziecka, oraz wspomniała jak ważny dla dzieci jest sport i ruch fizyczny, który jest stymulujący dla mózgu. Anne podrzuciła również ogrom pomysłów na trening umysłu w zabawie i życiu codziennym. W tej książce znajdziecie również rozdział "Pożywienie dla mózgu" w którym autorka uzmysławia rodzicom jak ważną rolę w życiu dziecka, odgrywa dobrze zbilansowana dieta. Miłym zaskoczeniem okazały się proste przepisy na zdrowe potrawy, m.in.: chleb Bystrzaka, bezglutenowe naleśniki, kostki lodu, które można jeść jak dropsy czy Smerfowy koktajl. Autorka poruszyła również temat problemów w nauce, który z pewnością niejednemu rodzicowi spędza sen z oczu.

Koniecznie muszę wspomnieć o przepięknym wydaniu tej książki- twarda oprawa, śliczna okładka (naprawdę nie mogę się na nią napatrzeć!), wysokiej jakości papier, łamigłówki, zadania, zagadki zawierają piękne ilustracje. Co tu dużo mówić... Szata graficzna cieszy oko i wierzę, że zachęci wiele dzieci do rozwiązywania, przygotowanych przez autorkę, ćwiczeń. Na ogromne brawa zasługuje również ogrom wiedzy i przydatnych porad dla rodziców. Jestem naprawdę z tej pozycji zadowolona ♡

Za egzemplarz serdecznie dziękują Wydawnictwu PWN.


Polskie Archiwum X. Nie ma zbrodni bez kary | P. Litka, B. Michalec, M. Nowak

Sprawca, odbierając komuś życie, mści się zawsze na konkretnym człowieku: na ojcu, matce, ukochanej kobiecie, która zdradziła, na dziadkach, którzy bili go w dzieciństwie... A więc: za brak miłości.

Polskie Archiwum X. Nie ma zbrodni bez karyPolskie Archiwum X. Nie ma zbrodni bez kary

P. Litka, B. Michalec, M. Nowak

Wydawnictwo MANDO
Data wydania 25/05/2018
Liczba stron 272
Ocena 7/10

W śrubę napędową barki powoli sunącej po Wiśle zaplątała się ludzka skóra. Wieść o wstrząsającej zbrodni rozniosła się po całej Polsce. Zelektryzowane wiadomością media donosiły o przerażającym odkryciu. Policja rozpoczęła śledztwo. Czas mijał, a morderca pozostawał na wolności. 
W październiku 2017 r., blisko dziewiętnaście lat po mrożącym krew w żyłach odkryciu, policjanci z „Archiwum X“ ujęli podejrzanego. Do tego momentu przygotowywali się bardzo długo. Sprawa o kryptonimie „Skóra“ zaprowadziła ich wcześniej do innych ofiar i kazała zmierzyć się z tajemnicami innych morderstw. Głowa odcięta łopatą, twarz pozbawiona oczu, porzucone w działkowej altanie zwłoki – z każdą sprawą nabierali doświadczenia, odkrywali sposób na mordercę. 


Bogdan Michalec i Mariusz Nowak, współtwórcy krakowskiego „Archiwum X“, w toku wielu śledztw przeszli szkołę, w której lekcje prowadzili najokrutniejsi przestępcy. Ta książka jest tego świadectwem.  Na jej kartach towarzyszy im dziennikarz śledczy i reporter – Piotr Litka.


~

To co najbardziej jest przerażające w tej książce to fakt, że wszystkie opisane w niej zbrodnie wydarzyły się naprawdę. Co innego gdy czyta się fikcję literacką, nawet tą najbrutalniejszą, a co innego, gdy poznaje się historie na faktach. Niejednokrotnie przechodziły mnie ciarki podczas czytania tej książki, bo w głowie ciągle mi rozbrzmiewało "To się wydarzyło naprawdę!". Polskie Archiwum X to pozycja przerażająca, ale jednocześnie fascynująca. Dzięki niej poznajemy bliżej morderców, sposób ich działania oraz wydarzenia, które spowodowały u nich chęć zabijania. Dodatkowo opisane są różne techniki, jakimi specjaliści się posługują przy ściganiu sprawcy. Autorzy tej książki na każdym kroku udowadniają, że praca profilerów, psychologów czy śledczych nie wygląda tak, jak przedstawiają to seriale kryminalne. Jest to ciężka i żmudna praca, w której często jest więcej pytań niż odpowiedzi, w której potrzebny jest czas i cierpliwość, oraz nowoczesna technika, która w dzisiejszych czasach daje większe możliwości.

Polskie Archiwum X. Nie ma zbrodni bez karyByć może słyszeliście o głośnej sprawie makabrycznego morderstwa, które miało miejsce prawie 20 lat temu. W śrubę napędową barki sunącej po Wiśle zaplątała się ludzka skóra.  Jak się później okazało, wcześniej wspomniana skóra, należała do Katarzyny Z. (w książce jej dane zostały zmienione na Krystynę S.). Policja rozpoczęła śledztwo, jednak przez kilkanaście lat nie udało im się poprowadzić sprawy do końca, a bezwzględny morderca ciągle chodził na wolności. Ta książka ma na calu wyjaśnienie zabójstwa Katarzyny Z., ale również pokazanie co przyczyniło się do rozwiązania tej sprawy. W Polskim Archiwum X przedstawione są również inne zbrodnie, które w mniejszym lub większym stopniu przyczyniły się do wyjaśnienia zbrodni sprzed kilkunastoma laty.

Podoba mi się wydanie książki (nie licząc braku skrzydełek, bo nad tym akurat ubolewam)- nie brakuje w niej fotografii, szkiców, schematów - to zdecydowanie pozwala o wiele bardziej zobrazować sobie opisywane sytuacje. Muszę wspomnieć tym, że ta książka napisana jest prostym językiem. Czyta się ją szybko i naprawdę z dużym zaciekawieniem, ale zdaję sobie sprawę, że Polskie Archiwum X nie wszystkim przypadnie do gustu. Osoby wrażliwe, nielubiące brutalnych opisów, nieinteresujące się metodami wykrywania zbrodni oraz niezainteresowane zgłębianiem psychiki morderców będą zniesmaczone i niezadowolone. Tego jestem pewna. Jeśli jednak należycie do ludzi lubiących krwawe i brutalne zbrodnie, mordercy Was chociaż trochę fascynują, a metody działania policji Was interesują to koniecznie wpiszcie ten tytuł na listę "do przeczytania" ☺️



Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu MANDO.


🏆 Wrześniowe podium [2018]

Kiedyś pisałam podsumowania każdego miesiąca, ale nie ukrywam, że zajmowało mi to za dużo czasu, poza tym denerwowały mnie wiadomości typu "Kiedy Ty to wszystko czytasz?". Swoją drogą planuję napisać post odnośnie tego, skąd biorę czas na czytanie :)
Postanowiłam zrezygnować z podsumowań, ale pomyślałam, że fajnym mini podsumowaniem byłyby trzy najlepsze książki, jakie przeczytałam w danym miesiącu. Tak więc, zaczynam nowy cykl- podium, czyli trzy najlepsze książki miesiąca. Jeśli się dobrze przyjmie, to będę go kontynuowała co miesiąc. Zapraszam do zapoznania się z wrześniowym podium ♡




Długo biłam się z myślami, którą powieść powinnam postawić na trzecim miejscu, jednak zdecydowałam się na Warkocz. Dlaczego? Ta książka napisana jest w sposób prosty, jednocześnie poruszający. Ta pozycja nie jest długa, ma zaledwie 200 stron, co udowadnia, że niewielkich rozmiarów książka może poruszyć, wstrząsnąć i skłonić do refleksji. Bohaterki są rewelacyjnie wykreowane- odważne, gotowe się sprzeciwić oraz postawić, w obronie swoich najbliższych. Do teraz nie mogę uwierzyć w jak piękny i poruszający sposób historie tych trzech kobiet, splotły się ze sobą niczym... warkocz. Polecam, polecam i jeszcze raz polecam. Warto poświęcić swój czas na przeczytanie tej książki, zwłaszcza podczas jesiennych wieczorów, które do większości z Was z pewnością  już zawitały.


Drugie miejsce bezapelacyjnie należy do Ani Niemczynow, która swoją najnowszą książką pokazuje, że nie ma rzeczy niemożliwych i mimo że czasami w życiu bywa ciężko, zawsze jest szansa na lepszą przyszłość. Ania udowadnia, że nie warto bać się zmian i przede wszystkim, że nie warto (mimo że jest to bardzo trudne) wszystkich ludzi mierzyć jedną miarą. To że zostaliśmy skrzywdzeni przez jedną osobę, nie znaczy, że każdy kolejny człowiek postawiony na naszej drodze, również wyrządzi nam krzywdę. Jeśli będziemy zamknięci w sobie i tkwili ciągle w jednym miejscu, może nas ominąć wiele wspaniałych rzeczy, w tym piękna i prawdziwa miłość. Zostań ile chcesz wywołało u mnie wiele emocji- od smutku, złości i współczucia, do zadowolenia i ogromnej radości. Pojawiły się momenty zabawne, jak i bardzo wzruszające. Zostań ile chcesz to powieść szalenie prawdziwa, emocjonująca, wartościowa i zmuszająca do refleksji. 

Tę książkę przeczytałam miesiąc przed premierą, czyli w sierpniu. Z racji tego, że oficjalna premiera była we wrześniu, dokładniej 19/10/2018 postanowiłam z czystą przyjemnością na pierwszym miejscu, wrześniowego podium, postawić książkę Sierota, bestia, szpiegPiszę to z pełną odpowiedzialnością- ta powieść to najmądrzejsza i najbardziej wartościowa młodzieżówka jaką czytałam. Naprawdę. Dlatego uważam, że Sierota, bestia, szpieg jest dla każdego i każdy niezależnie od wieku będzie nią zachwycony oraz wyniesie z niej wiele dobra, a emocje w czytelniku będą buzowały jeszcze długo po skończeniu tej pozycji. To co jest dla mnie ogromnym plusem to brak wątku miłosnego. Nie przypominam sobie żebym czytała jakąkolwiek młodzieżówkę, w której nie pojawił się żaden, nawet najmniejszy wątek miłosny. Sierota, bestia, szpieg to dowód na to, że można stworzyć pozycję pełną napięcia, akcji, jednocześnie wstrząsająca i porywająca, ale bez ckliwego romansu między bohaterami. Jak wspominałam wcześniej w tej książce zostało poruszonych wiele problemów. Oprócz drugiej wojny światowej i związanych z nią wielu przykrych i szokujących wydarzeń, pojawił się w tej pozycji również alkoholizm czy przemoc fizyczna jak i psychiczna.Sierota, bestia, szpieg pokazuje, że często brutalność, agresja i bezwzględność niektórych ludzi, spowodowana jest traumatycznymi wydarzeniami jakie miały miejsce w ich przeszłości. Pokazuje jak ważne jest, by się nie poddawać i próbować wyjść z każdej sytuacji. Pokazuje czym jest odwaga, honor i godność. Wartościowa, porywająca i do granic możliwości poruszająca książka, która zostanie ze mną na dłużej, a ja jeszcze niejednokrotnie do niej wrócę.

A jakie książki Wy postawilibyście na wrześniowym podium? Dajcie znać w komentarzach! ♡


Monologi waginy | Eve Ensler

Kiedy udaje ci się przerwać ciszę, z zaskoczeniem dostrzegasz, jak wielu ludzi wokół czekało tylko na pozwolenie, aby zrobić to samo.

Monologi waginy

Eve Ensler

Tłumaczenie Maria Kabat
Wydawnictwo Poradnia K
Data wydania 14/03/2018
Liczba stron 230
Ocena 6/10

To zapis niezliczonych rozmów autorki z kobietami – szczerymi do bólu i łamiącymi wszelkie tabu. Bohaterki otwarcie opowiadają o radości, którą niesie kontakt z ciałem, dumie z kobiecości, ale i wątpliwościach, obawach i dramatach. Każdego roku w Stanach zgwałconych zostaje pięćset tysięcy kobiet. Sto milionów kobiet na całym świecie obrzezano. Przedstawicielki ofiar zabierają głos w tej ważnej książce.

Przyznam bez ogródek, że spodziewałam się czegoś innego. Byłam przekonana, że w głównej mierze będą to wywiady, bądź opowieści kobiet, zarówno tych skrzywdzonych jak i szczęśliwych oraz w pełni świadomych swojej kobiecości. Dostałam coś nieco innego. Niektóre opisy były wręcz poetyckie, a pytania typu "Gdyby twoja wagina mogła mówić, co by powiedziała w kilku słowach?" lub "Jak pachnie twoja wagina?" nieco mnie zaskoczyły, przynajmniej na początku. Bardzo poruszyły mnie traumatyczne historie kilku kobiet, a "rozdziały" z  cyklu: fakty na temat wagin bardzo mnie szokowały i jednocześnie przerażały. Z tych rozdziałów dowiecie się m.in. o tym, że w XIX wieku dziewczęta, które posiadały umiejętność doprowadzenia się do orgazmu poprzez masturbację, uważane były za trudny przypadek medyczny. Często doprowadzano je "na leczenie" czy też "skorygowanie wady". Szok prawda?

Mimo że forma tej książki nie do końca mi odpowiada, to uważam, że każda kobieta powinna ją przeczytać. Historie w niej zawarte są prawdziwe, a kobiety z którymi autorka rozmawiała  różne- młode, stare, szczęśliwe, pełne żalu, skrzywdzone, wykorzystane. Dla Eve Ensler nie liczy się wyznanie czy kolor skóry. Ważny jest jeden mianownik, który łączy wszystkie kobiety- wagina. Każda historia jest emocjonująca. Ta książka zmusza do przemyśleń i zastanowienia się nad naszą kobiecością. Niestety w dalszym ciągu seksualność jest tematem tabu, a przecież tak nie powinno być. Dlaczego kobiety wstydzą się mówić o swoich potrzebach i problemach. Dlaczego słowo "wagina" wielu osobom nie może przejść przez gardło? Przecież to jest część ciała jak każda inna, mało tego... Każda kobieta ma waginę, a większość z nich zachowuje się jakby "tam" nic nie było. No i to jest problem. Tak nie powinno być i właśnie o tym jest ta książka! O waginach, seksualności i kobiecości.

"Monologi waginy" to nie tylko książka, a przede wszystkim spektakl, który wystawiany jest w wielu krajach na świecie. Oparty jest na wywiadach przeprowadzonych z ponad dwustoma bardzo różnymi kobietami, na temat ich wagin. Bez wątpienia jest to ukłon w stronę kobiecości, bo autorka stara się uświadamiać kobietom, że nie ma tematów tabu, a ich potrzeby i pragnienia są tak samo ważne jak mężczyzn. Kobiety nie powinny ciągle zadowalać wszystkim wokoło. Na pierwszym miejscu powinny postawić siebie, a wtedy wszyscy w jej otoczeniu będą szczęśliwe- z nią na czele oczywiście. Wierzę,  że zarówno spektakl jak i ta książka pomoże wielu kobietom uporać się ze swoimi problemami i traumami, oraz zmusi do spojrzenia na siebie z innej perspektywy.


Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Poradnia K.


📝 WYWIAD Z SYLWIĄ TROJANOWSKĄ

Dzień dobry! ♡
Mam nadzieję, że Sylwii Trojanowskiej nikomu przedstawiać nie muszę. Moja przygoda z jej twórczością zaczęła się od rewelacyjnej książki Sekrety i kłamstwa- gorąco polecam Wam tę pozycję. Moją opinię możecie przeczytać tutaj. A w kolejce na przeczytanie czeka A gdyby tak..., powiem jedno- nie mogę się doczekać, aż w końcu po nią sięgnę ♡

fot. Łukasz Wit

Sylwia Trojanowska - optymistka, pasjonatka pozytywnego myślenia i cieszenia się każdą chwilą. Wielbicielka podróży dalekich i tych całkiem bliskich. Uwielbia góry, obcowanie z przyrodą, muzykę filmową i dobrą herbatę (w dużych ilościach!). Kiedy nie pisze, spełnia się jako trener biznesu i coach. Wraz z mężem Tomaszem i synem Alanem mieszka w ukochanym Szczecinie, na skraju Puszczy Bukowej.





↠ ↞

Dlaczego postanowiłaś pisać książki? Co lub kto zmotywował Cię do napisania pierwszej książki?

Do pisania książek zmotywował, a raczej sprowokował mnie mój syn, Alan ☺️ Brzmi dość nietypowo, ale tak właśnie było. Kiedy miał około 4 lat, zażyczył sobie, bym zamiast czytania bajek, wymyśliła mu opowieść o przygodach chłopca, który nosiłby takie samo imię jak on. Ponieważ zawsze lubiłam fantazjować, bez problemu stworzyłam opowieść o Alanie, który przeżywał niesamowite przygody w wyimaginowanym świecie. Później zaczęłam te przygody spisywać i tak powstały „Tajemnice Krainy Lunitów”. Jeszcze nie zostały wydane, ale wierzę, że niedługo pojawią się na rynku wydawniczym ☺️

Czy tworząc bohaterów wzorujesz się na znanych Ci osobach?


Oczywiście ☺️ Ludzie, których spotykam na swojej drodze są dla mnie niekończącą się inspiracją. Lubię się im przyglądać i przysłuchiwać, wyłapuję ciekawe gesty, charakterystyczne słowa, intrygujące niedoskonałości. A później obdarowuję nimi moich bohaterów ☺️

Który z bohaterów Twoich książek jest Twoim ulubionym?



Och, nie ma takiego! Każdego z bohaterów za coś cenię, nawet za sam fakt, że pojawił się w mojej głowie i pozwolił na zaglądnięcie do jego duszy.
Lubię postaci silnych kobiet i takich, które na kartach moich powieści stają się silnymi. To ogromnie inspirujące, również dla mnie ;)

Z której swojej książki jesteś najbardziej dumna?


To trudne pytanie. Chyba z tej, która jeszcze przede mną ;)


Czy pisanie jest dla Ciebie pasją? A może pracą? 


Pisanie to przede wszystkim pasja, ale wiem, że z łatwością mogłabym zacząć traktować ją jako pracę – fascynująca pracę.

Piszesz aktualnie jakąś książkę?

Oczywiście! Obecnie piszę drugą część losów Ludwika Starkowskiegio i Magdaleny Ossolińskiej, bohaterów „Sekretów i kłamstw”.

Spotkałaś się z negatywnymi opiniami na temat Twojej twórczości? Jeśli tak, to bierzesz je pod uwagę przy pisaniu kolejnych pozycji?

Negatywnych opinii na temat moich powieści jest niewiele, ale dobrze, że są. Przecież my też jesteśmy różni, mamy różne gusta. Nie ma możliwości, aby wszystkim wszystko się podobało.

Jaki jest Twój ulubiony autor bądź autorka?


Nie mam jednego ulubionego autora lub autorki. Cenię każdego, który w przemyślany sposób przelewa na papier swoje myśli, bo zdaję sobie sprawę z wysiłku, jaki musiał w to włożyć.

Gdzie lubisz pisać najbardziej?


Tam, gdzie jest mój komputer ☺️


Skąd czerpiesz pomysły na fabułę?


Zdecydowanie z życia i dlatego właśnie staram się z niego korzystać najobficiej jak tylko potrafię.
fot. Łukasz Wit

Sylwię znajdziecie tutaj:
instagram - sylwiatrojanowska
facebook - Sylwia Trojanowska pisarka


Koniecznie dajcie znać, czy wywiad Wam się podobał i czy znacie twórczość Sylwii Trojanowskiej ♡











instagram