Gdy zasypie śnieg | Agata Przybyłek

Mama zawsze mi mówiła, że najważniejsze w życiu jest to, żeby mieć co jeść, dach nad głową i choć jedną bliską osobę, która w razie potrzeby się o ciebie zatroszczy. Reszta to tylko błahostki.

Agata Przybyłek


Gdy zasypie śnieg

Autorka: Agata Przybyłek
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 27/10/2021
Ocena: 5/10

W życiu każdego z nas przychodzi ten moment, gdy trzeba zrobić trochę miejsca na… miłość!
    Marta woli być sama, niż tkwić w związku, który mógłby okazać się pomyłką. Całą energię poświęca swojej firmie, więc znalezienie miłości na pewno jej nie grozi…
    Gdy w prezencie od ukochanej babci dostaje voucher na pobyt w pensjonacie pod Tatrami, jest sceptyczna. Nie zdecydowałaby się na urlop tuż po świętach, lecz nie chce sprawić przykrości Janinie.     Żywiołowa i towarzyska emerytka nie może doczekać się wyjazdu – jak mawia, życie jest za krótkie, żeby tylko siedzieć i patrzeć, jak inni dobrze się bawią. Czy to jednak powód, by tak często pakować się w kłopoty? Marta musi mieć na nią oko, szczególnie że już pierwszego dnia pobytu w górach babcia znajduje adoratora.
    Nie tylko Janina zawrze nowe znajomości pośród zaśnieżonych stoków, przy kubku pysznego grzanego wina. Czy ten międzypokoleniowy babski wypad okaże się sukcesem, czy zakończy połamaniem nart lub… serca?
-----

    Do tej pory wszystkie książki Agaty Przybyłek, jakie czytałam, podobały mi się. Niestety inaczej jest z Gdy zasypie śnieg. Nie chcę jednak nikogo zniechęcać do tej powieści, bo zapoznałam się z kilkoma innymi opiniami na temat Gdy zasypie śnieg i wielu osobom ta książka się podobała. Mało tego, to co mi przeszkadzało, im się podobało, więc warto wyrobić swoje zdanie na jej temat.


    
Marta jest pracoholiczką. Każdą wolną chwilę chciałaby poświęcić swojej firmie i nie w głowie jej nowe znajomości i związki. Kobieta otrzymała od babci na święta voucher na wspólny pobyt w górach. Marcie nie spodobał się ten prezent, ale nie chcąc robić babci przykrości, pojechała z nią. Janina, babcia Marty, to niezwykle energiczna i żywiołowa kobieta. Już pierwszego dnia pobytu w pensjonacie poznała tajemniczego Euzebiusza, a wnuczka musi nieustannie trzymać rękę na pulsie, bo nowy kolega Janiny wydaje się dziewczynie podejrzany. Wspólny pobyt w górach nie tylko Janince otworzy drzwi do nowych znajomości...

Gdy zasypie śnieg

    Na początku tej historii pojawiły się święta. Niektóre rzeczy, potrawy i czynności związane ze świętami były szczegółowo opisane, ale klimatu nie było czuć w ogóle, za to czułam, jakby to wszystko zostało napisane na siłę, byleby tylko święta znalazły się w książce. W dodatku jedna z głównych bohaterek, Marta, bardzo mnie irytowała, zwłaszcza od momentu, gdy powiedziała coś w stylu (nie zapisałam tego cytatu, wybaczcie), że wolałaby, aby babcia dalej opłakiwała dziadka, niż zachowywała się tak, jak teraz — babcia Janinka to bardzo towarzyska i żywiołowa kobieta. Może zbyt ufna, ale bardzo podobała mi się jej chęć do życia, poznawania nowych ludzi i próbowania nowych rzeczy.

    Zważywszy na wszystkie wcześniejsze wydarzenia, które miały miejsce, zakończenie było moim zdaniem absurdalne. Nie chciałabym niczego zaspoilerować, więc postaram się to wyjaśnić, nie zdradzając nic z fabuły — bohaterki, a zwłaszcza babcię Janinkę, spotkało coś przykrego, coś, co powinno być nauczką i lekcją na przyszłość. Tymczasem Marta, decyduje się na dosyć ryzykowny krok, zachowując się tym samym jak swoja babcia. Ech... Nieco to zawiłe, ale inaczej tego wyjaśnić się nie da, nie zdradzając nic z fabuły ☺. 

    Podsumowując, najnowsza powieść Agaty Przybyłek Gdy zasypie śnieg nieco mnie wynudziła, było monotonna, a poczucie humoru do mnie nie trafiło. Szkoda... Jednak muszę dodać, że przeczytałam ją błyskawicznie i mimo że nie ma tu świątecznego klimatu, zimowy czuć doskonale. Aż chce się pojechać w góry!





Komentarze

  1. Fajny, konkretny artykuł. Czytając go, człowiek wie o co chodzi, a jak da się zauważyć na podobnych blogach raczej nie jest to regułą. Myślę, że będę tu wchodzić częściej i mam przeczucie, że się nie zawiodę :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

instagram