Ja, kochanka | Karolina Wilczyńska

Kochanki mają lepiej. Dostają mężczyznę świeżego, pachnącego, zawsze w dobrym humorze, chętnego do miłości. Kochanki nie muszą prać, zbierać rozrzuconych skarpet, znosić humorów, wąchać przepoconych koszul. Mogą cieszyć się wyłącznie jasną stroną mężczyzny, słuchać komplementów, miłosnych zaklęć. Dostają rozkosz, prezenty, uwagę i zainteresowanie. Czyżby?
Nikt nie pamięta, że razem z tym wszystkim w pakiecie jest też wieczna tęsknota, wielka niepewność, samotne godziny i dni, brak możliwości kontaktu. 

Karolina Wilczyńska

Ja, kochanka

Autorka: Karolina Wilczyńska
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 29/09/2021
Moja ocena: 4,5/10

    Nie ma znaczenia, kim jest ona ani kim jest jej Ukochany. Liczą się tylko uczucia, emocje i pożądanie…
    Mieszanka zmysłowych wspomnień, faktów i marzeń zamknięta w zapiskach kobiety zakochanej bez pamięci. Miłość w jej życiu zjawiła się w nieodpowiednim czasie, ale czy w wypadku uczuć to w ogóle ma znaczenie? Kochanka wierzy, że wkrótce osiągnie Pełnię Szczęścia i na zawsze połączy się ze swym Ukochanym. Nim jednak to się stanie, postanawia zapisywać swoje przeżycia, by dać ujście emocjom. Pragnie pokazać prawdziwe – piękne i trudne zarazem – oblicze miłości. Gdy w grę wchodzi zakochanie, nie ma miejsca na racjonalizm. Niepohamowana namiętność przeplata się z zazdrością, a radość z niepewnością i strachem.
    Czy odważysz się przyjąć zaproszenie do jej intymnego świata?

***

    Po książki Karoliny Wilczyńskiej sięgam w ciemno. Wiem, że każda z jej powieści jest przemyślana, naładowana emocjami, a bohaterowie w niej występujący wyjątkowi, zapadający w pamięć i przede wszystkim prawdziwi. Ostatnio zachwyciła mnie książka Właśnie dziś, właśnie teraz, której recenzję znajdziecie na moim blogu. Natomiast dwie ostatnie powieści (wznowienia) Karoliny Wilczyńskiej nieco mnie rozczarowały. Tymi książkami są Ta druga (która koniec końców okazała się całkiem niezła) oraz Ja, kochanka o której dzisiaj opowiem Wam nieco więcej.

    Lubię gdy powieści obyczajowe zachęcają do refleksji, poruszają trudne tematy, wywołują emocje... W Ja, kochanka znalazłam jedynie to ostatnie i szczerze powiedziawszy, nie takich emocji podczas czytania oczekiwałam. Główna bohaterka spisuje swoje przemyślenia, uczucia, przeżycia oraz marzenia i sny. Pierwszą rzeczą, która wyjątkowo mi w tej książce nie pasowała, było to, że tak naprawdę czytelnik nie wie, czy rozdział, który aktualnie czyta, opisuje prawdziwe wydarzenia, czy koniec końców to wszystko okaże się snem...

    Nie spodziewałam się, że ta książka od początku do końca będzie wypełniona ochami i achami pod adresem Ukochanego głównej bohaterki. Ja, kochanka to nic innego jak opisy spotkań z U., zachwyty nad tym mężczyzną, opisy przygotowań do spotkania z Ukochanym i przemyślenia wskazujące na to, że główna bohaterka nic w życiu nie robi, tylko wyczekuje i przygotowuje się do spotkania ze swym Ukochanym.

Karolina Wilczyńska

    Patrząc na tę powieść obiektywnie, wiem, co innym może się w niej podobać — emocje, silne uczucie, którym główna bohaterka obdarzyła Ukochanego, opowiedzenie historii z perspektywy kochanki i pikantne sceny. Jednak mimo że potrafię spojrzeć na książkę obiektywnie, dostrzec to, co innym może się w niej spodobać, moja końcowa ocena powieści jest czysto subiektywna, więc muszę przyznać, że to wszystko, co wyżej wymieniłam, mnie nie zachwyciło, nie zainteresowało...

    Główna bohaterka irytowała mnie swoją uległością, niezdecydowaniem i naiwnością. Jej wynurzenia mnie męczyły, sprawiały, że bardziej chciałam odłożyć tę książkę na bok, niż doczytać do końca stronę. Ja, kochanka niestety nie przypadła mi do gustu. Nic nie wniosła do mojego życia, nie zachęciła do przemyśleń, nie poruszyła ważnego tematu, nie poruszyła mnie... Po prostu ta powieść okazała się dla mnie nieodpowiednia, ale wiem, że zebrała grono czytelników, którzy docenili ją i dostrzegli w niej więcej niż ja. Kto wie, może takimi czytelnikami będziecie i Wy, gdy dacie tej książce szansę? 


Książkę Ja, kochanka można kupić tutaj.

Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Czwarta Strona.



Ta druga | Karolina Wilczyńska

 Obie patrzyłyśmy na siebie tyle lat, ale nigdy nie miałam okazji przyjrzeć się jej twarzy tak dokładnie i drobiazgowo jak dziś. Mam teraz nad nią przewagę, widzę jej każdą zmarszczkę, najmniejszy szczegół. To tak, jakbym poznała jej słabsze strony. Widzę ją bezsilną, niedoskonałą. 

Ta druga

Ta druga

Autorka: Karolina Wilczyńska
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data nowego wydania: 16/08/2021
Liczba stron: 312
Moja ocena: 6/10

Czy dwie kobiety mogą dzielić się miłością do tego samego mężczyzny?
Autorka najpiękniejszej literatury obyczajowej stworzyła niebanalną i mądrą historię, która może stać się bliska każdej kobiecie. Wciągająca i zapadająca w pamięć opowieść o tym, do czego może doprowadzić ocenianie po pozorach, chorobliwa zazdrość i życie pełne niedomówień. I jak daleko może posunąć się kobieta żyjąca w poczuciu, że odsunięto ją na dalszy plan.

***

    Ta druga to jedna z tych książek, które trzeba przeczytać do końca, by móc ją sprawiedliwie ocenić. Pierwsze strony były niezwykle intrygujące, Karolina Wilczyńska opisała bowiem w tej powieści trudną relację teściowa — synowa, jednak im dalej brnęłam, tym bardziej moja irytacja względem głównej bohaterki wzrastała.

    Historię poznajemy z perspektywy Leny, głównej bohaterki tej powieści. Jej przemyślenia są momentami zaskakujące, a emocje, jakie w sobie tłumi przez wszystkie lata, udzielają się czytelnikowi. W tej powieści teraźniejszość miesza się z przeszłością, którą poznajemy za sprawą retrospekcji. Lena, czuwając przy łóżku nieprzytomnej teściowej, wspomina sytuacje czy rozmowy z nią. Po przeczytaniu kilkudziesięciu stron przez myśl mi przeszło, że to nie, jak twierdzi główna bohaterka, z jej teściową jest problem, tylko z nią. To ona we wszystkim, co teściowa robi czy mówi, doszukuje się drugiego dna, dopowiada sobie absurdalne rzeczy, generalnie szuka dziury w całym i ze wszystkich sił pragnie oczernić teściową. Chociaż pewności odnośnie tego, jak zakończy się ta historia i kto w niej jest poszkodowany, nie miałam do ostatnich stron.

    W sumie w przypadku tej powieści trudno mówić o poszkodowanych, największym bowiem problemem jest w niej brak szczerej rozmowy i jątrzące się niedopowiedzenia, które często są wynikiem zbyt pochopnego oceniania oraz nastawienia względem drugiej osoby... Myślę, że z Leną, główną bohaterką, w prawdziwym życiu nie znalazłybyśmy wspólnego języka. Lena jest roszczeniowa, jednocześnie będąc uległą i robiącą wszystko pod publikę. Jej podejście do życia, narracja z jej perspektywy i jej jojczenie było dla mnie bardzo męczące, dlatego tę książkę dosyć ciężko mi się czytało.

Karolina Wilczyńska

    Jednak po przeczytaniu całej powieści, gdy dowiedziałam się, dlaczego Lena i jej teściowa zachowywały się tak, a nie inaczej, muszę stwierdzić, że Ta druga to całkiem dobra książka. Przede wszystkim wywołująca wiele emocji, a o to przecież głównie w książkach chodzi, prawda? Dlatego jeśli zdecydujecie się sięgnąć po Tę drugą i tak, jak mnie, ta historia będzie Was początkowo irytowała, dajcie jej szansę i przeczytajcie do końca. Naprawdę warto.

Ta druga dostępna jest na empik.com.


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Czwarta Strona.




W kolorze wrzosu | Karolina Wilczyńska

Życie nie polega na dążeniu do doskonałości, na staraniu się o czyjąś miłość. Jeśli ktoś ma nas kochać, pokocha także tę niewidzialną część. Bo nie kocha się za brak wad, ale razem z nimi.

W kolorze wrzosu
Karolina Wilczyńska
Wydawnictwo Czwarta Strona
Cykl: Rok na kwiatowej (tom VII)
Data wydania 15/04/2020
Liczba stron 320
Ocena 7/10


Życie nie rozpieszcza Danuty, a z dorastającym synem kobieta powoli traci kontakt. W pracy też nieustannie musi udowadniać swoją wartość, tym bardziej że właściciel konkurencyjnej kancelarii nie przebiera w środkach i stara się jej zaszkodzić. Na szczęście Danutę postanawia wesprzeć sąsiadka, Liliana. Czy wspólnymi siłami uda im się pokonać bezwzględnego prawnika?

Danuta nie lubi prosić o pomoc, lecz oparcie w otaczających ją kobietach okaże się balsamem dla zlęknionego i samotnego serca. Czy ambitna pani adwokat przestanie wreszcie udawać, że jej życie jest idealne, a ona doskonale nad wszystkim panuje? I jaką rolę w tej historii odegrają delikatne kwiaty wrzosu, które podobno przynoszą nieszczęście?


~~~


Zapewne znasz to uczucie, gdy sięgasz po kolejną część serii, którą bardzo lubisz i wystarczy, że przeczytasz pierwsze słowo, pierwsze zdanie nowej historii i czujesz, jakbyś ponownie spotkał starych przyjaciół. Ja tak mam, gdy sięgam po kolejny tom serii Rok na Kwiatowej. Wystarczy dosłownie chwila i czuje, że znalazłam się w miejscu w którym jest mi dobrze. Zapominam o problemach, rozterkach i w pełni zatapiam się w historiach, które bohaterowie chcą mi opowiedzieć.

Na samym wstępie wspomnę o tym, że można tę serię czytać w dowolnej kolejności, bowiem poszczególne części nie są ze sobą ściśle powiązane. Oczywiście bywają małe nawiązania do poprzednich tomów, ale daję Ci słowo, że wszystko będzie dla Ciebie w pełni zrozumiałe

Nie mówię, że nie powinno się starać. Nadal uważam, że każdy powinien robić to, co do niego należy, najlepiej jak potrafi. Jednak zamiast za wszelką cenę dążyć do ideału, lepiej czasami odpuścić i zatrzymać się, żeby po prostu pobyć z tymi, którzy są dla nas ważni. Bo szczęście nie zależy od równo ułożonych ubrań, zawsze posprzątanego mieszania czy doskonale dobranego stroju. Ono jest w rozmowie, słuchaniu, akceptacji, w byciu ze sobą, a nie obok siebie.

Książki Karoliny Wilczyńskiej są bardzo przyjemne w odbiorze, ale Autorka zawsze porusza w nich ważne kwestie, podane w bardzo lekkiej formie. Jestem przekonana, że wielu czytelników utożsami się z bohaterami, bowiem są oni prawdziwi, a ich problemy mogą przytrafić się dosłownie każdemu. W W kolorze wrzosu został poruszony wątek macierzyństwa, a konkretniej jego mniej przyjemnej odsłony, jaką jest walka ze swoim nastoletnim dzieckiem. Syn Danuty pragnie decydować o swoim życiu, podejmować świadome decyzje i uczyć się na własnych błędach. Jednak jego chęć usamodzielnienia się, w połączeniu z nadopiekuńczością mamy i niemożnością pogodzenia się z tym, że jej syn nie jest już małym dzieckiem, jest istną mieszanką wybuchową. W tym tomie Karolina Wilczyńska wzięła na tapet relacje rodzinne oraz problemy związane z dojrzewaniem, próbą decydowania o swoim życiu bez ingerencji rodziców/ opiekunów, z usamodzielnieniem się oraz chęcią podejmowania decyzji zgodnych z przemyśleniami i przekonaniami bohaterów.

Najbardziej w tej serii lubię sposób narracji, jaką Autorka serwuje czytelnikom. Czytając W kolorze wrzosu, czułam się, jakby bohaterowie tej powieści kierowali swoje wierzenia tylko w moją stronę. Dzięki temu zabiegowi czytelnik czuje się integralną częścią tej powieści i najlepszym przyjacielem każdego bohatera, któremu Karolina Wilczyńska oddała w swojej książce głos.

Podsumowując, W kolorze wrzosu to życiowa powieść poruszająca wiele przyziemnych problemów. Pokazuje jak ważna jest wspólna rozmowa, chęć zrozumienia drugiego człowieka, postawienia się na jego miejscu oraz spojrzenie na sytuację z innej perspektywy. Bardzo przyjemnie spędziłam czas z bohaterami tej powieści i nie mogę się doczekać kolejnego tomu serii Rok na Kwiatowej.


Właśnie dziś, właśnie teraz | Karolina Wilczyńska

 (...) czekanie nie jest złe. Każdy na coś czeka. Na coś lub na kogoś. Oczekiwanie jest przyjemne, ale jak każda przyjemność może stać się nałogiem. A wtedy podporządkowujemy mu całe swoje życie. Uzależniony chce tylko tego, na co czeka. Jest w stanie poświęcić wszystko, każdego, nawet samego siebie, byle tylko dostać to, czego pragnie.

Właśnie dziś, właśnie teraz

Właśnie dziś, właśnie teraz

Karolina Wilczyńska
Wydawnictwo Czwarta Strona
Data wydania 30/06/2021 (II wydanie)
Liczba stron 324
Ocena 8/10

Trzy kobiety, trzy historie, jedna tęsknota – za życiem, w którym jest się dla kogoś naprawdę ważnym.

Zgorzkniała Sabina od lat samotnie opiekuje się zniedołężniałym ojcem, z którym łączy ją toksyczna relacja. Siedemdziesięcioletnia Bronisława ledwo wiąże koniec z końcem, utrzymując siebie i dorosłego syna, alkoholika. Elegancka Sonia prowadzi idealne życie w pięknym domu, z kochającym mężem i córką. Idealne do czasu pierwszego kryzysu. Nieszczęśliwy wypadek skruszy dotychczasowy porządek i splecie ich losy. Każdej z kobiet przyjdzie zmierzyć się z innymi problemami i każda będzie musiała stawić czoło prawdzie, nie zawsze przyjemnej. Prawdzie o sobie samej i o najbliższych. Bo czasami życie musi nami mocno potrząsnąć, żebyśmy odnaleźli jego sens.

    Z wielką przyjemnością sięgam po książki Karoliny Wilczyńskiej. Jej powieści są dla mnie gwarancją dobrze spędzonego czasu w gronie bohaterów tak dobrze wykreowanych, że wydaje mi się jakby byli z krwi i kości. Właśnie dziś, właśnie teraz pod tym względem nie odbiega od innych powieści Karoliny Wilczyńskiej, jakie miałam przyjemność przeczytać. W jej książkach niemal zawsze występuje bohater, który burzy krew czytelnika. W Właśnie dziś, właśnie teraz tych bohaterów było kilku i mimo że momentami przewracałam oczami, czytając o ich poczynaniach, doceniłam, że autorka umieściła ich w tej książce. Przede wszystkim dlatego, że oni byli irytujący w bardzo naturalny sposób. Nie da się ukryć, że tego typu ludzie chodzą po tym świecie, zapewne niejednokrotnie znaleźli się w naszym otoczeniu...
    Właśnie dziś, właśnie teraz to powieść o trzech kobietach, których życie wiecznie jest komuś podporządkowane. Śledziłam ich losy z przygnębieniem, ściskiem w gardle, podziwem (cierpliwości pozazdrościłaby im niejedna osoba) i złością, że zgadzają się na takie życie. Życie pełne wyrzeczeń, wewnętrznego cierpienia oraz chęci zadowalania wszystkich wokoło i zapomnienia w tym wszystkim o sobie, o swoich potrzebach i swoich pragnieniach.


(...) kłopot z czekaniem polega na tym, że wielu ludzi czeka na to, czego nigdy nie dostanie. I gdzieś na dnie podświadomości zdaje sonie z twego sprawę, więc celem staje się samo czekanie. A wtedy jest się jak opętany. Opętany czekaniem. 

    Tragedia złączyła losy trzech kobiet: Sabiny, na co dzień opiekującej się niedołężnym ojcem, Bronisławy, utrzymującej dorosłego syna i Soni, która prowadzi idealne życie, w którym z pozoru niczego nie brakuje. Każda z tych trzech kobiet doznała innych obrażeń fizycznych, jednak tak naprawdę złączyły je drobne skazy od dawna tworzące się na ich psychice. Tragedia, która początkowo wydawała się złośliwością losu, koniec końców okazała się szansą na odmienienie podporządkowanego życia. Odmienienia go właśnie dziś, właśnie teraz, bo nie warto zwlekać, gdy w grę wchodzi poprawa swojego życia, uwolnienie się od ciągłego czekania na coś, czego nigdy się nie dostanie.

Karolina Wilczyńska

    Właśnie dziś, właśnie teraz to powieść utkana ze stereotypów, którymi kiedyś byliśmy karmieni, i których często ciężko się wyzbyć, to historia pełna bólu, cierpienia, nieustannego czekania, wyrzeczeń oraz chęci zadowolenia wszystkich wokoło, zapominając o sobie i własnych potrzebach. To powieść o zmianach, na które nigdy nie jest za późno i o losie, który często wydaje się złośliwy, a tymczasem, gdy przyjrzymy się wszystkiemu bliżej, okazuje się, że daje nam szanse na lepsze życie. Na życie, które właśnie dziś, właśnie teraz można na nowo odbudowywać.

Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Czwarta Strona.


Grudniowe kwiaty | Karolina Wilczyńska

Na tej Kwiatowej to chyba skoncentrowało się szczęście całego świata (...). Jeszcze trochę i uwierzę w happy endy.

Grudniowe kwiaty

Zapach bzu | Karolina Wilczyńska

Przypadek rządzi naszym życiem... Czasami wychodzi nam to na dobre, ale innym razem los zadaje nam głębokie rany..

Zapach bzu

Karolina Wilczyńska
Wydawnictwo Czwarta Strona
Data wydania 13/03/2019
Liczba stron 328
Ocena 7/10

Julia jest młodą i sympatyczną studentką, lecz niestety nie ma zbyt wielu przyjaciół, bo nie czuje się pewnie wśród ludzi. Brak jej przebojowości – również w relacjach z rodzicami, którzy są wobec niej nadopiekuńczy i zanadto wymagający. Czy Julia znajdzie w sobie dość sił i odwagi, by choć raz postawić na swoim? I czy spotka wreszcie kogoś, komu będzie mogła zwierzyć się ze skrzętnie skrywanego przed światem smutku?
Nowi bohaterowie i nowe historie zawitają tej wiosny na Kwiatową!

Kolejna książka Karoliny Wilczyńskiej, która bardzo mi się podobała! "Zapach bzu" rozpoczyna drugi sezon serii "Rok na Kwiatowej". Pojawiają się nowi bohaterowie, równie barwi i ciekawi jak przyjaciółki z pierwszego sezonu. To co lubię najbardziej w tej serii to sposób narracji, dzięki której czuje się jakby bohaterowie tych powieści siedzieli ze mną przy stole, popijali kawkę i opowiadali co się u nich wydarzyło. Coś niesamowitego!

Karolina Wilczyńska nie byłaby sobą, gdyby w swojej kolejnej powieści nie poruszyła ważnych i trudnych tematów. W tym przypadku zwróciła uwagę czytelników na rodziców, którzy wręcz zawładnęli Julią. Dziewczyna nie potrafi się im sprzeciwić, a "spontaniczność" to jej największy wróg. Tata wymaga od niej dyscypliny, najlepszych stopni i rozsądnego podejmowania decyzji, a mama jest chorobliwie nadopiekuńcza. To wszystko zaczyna dziewczynę przytłaczać. Autorka zwróciła również uwagę jak łatwo w dzisiejszych czasach zbyt pochopnie oceniać innych ludzi, a idealnym przykładem jest Danuta, której wystarczy jedno spojrzenie na człowieka, by wiedzieć kim tak naprawdę jest... Oczywiście tylko w jej mniemaniu.

Czterech bohaterów tej powieści połączy jedno pudełko znalezione na parkingu. Decyzje jakie będą musieli podjąć w związku z tym znaleziskiem odmienią ich życie. Jestem zauroczona twórczością Karoliny Wilczyńskiej. Nie zawiodłam się na żadnej jej książce i głęboko wierzę, że wy również się nie zawiedziecie. Jeśli potrzebujecie powieści lekkiej i jednocześnie wciągającej to koniecznie przeczytajcie "Zapach bzu". Możecie przeczytać tę pozycję, bez znajomości poprzednich części, ponieważ bohaterowie oraz fabuła nie są ze sobą powiązani.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.


Spełnione życzenia | Karolina Wilczyńska

Każdego powinno się utwierdzać w przekonaniu, że jest potrzebny. I każdy zasługuje na to, by mieć obok siebie drugiego człowieka.

Spełnione życzenia

Karolina Wilczyńska

Wydawnictwo Czwarta Strona
Data wydania 31/10 /2018
Liczba stron 270
Ocena 9/10

Wyobraź sobie dziewczynkę, której ludzie ofiarowują swoje historie. Nie przypuszczają, że słowa wypowiadane na głos mogą wpływać na ich przyszłość. Historia jak z bajki? W święta to możliwe! Tylko że marzenia mogą żyć swoim życiem i nie zawsze spełniają się w taki sposób, jak to sobie zaplanowaliśmy. Czasami los zgotuje nam zupełnie inną historię...

W tym roku szybko zaczęłam czytanie świątecznych książek. Gdy przyszła do mnie cudownie pachnąca świętami paczka od Wydawnictwa Czwarta Strona, naszła mnie ogromna ochota na sięgnięcie po którąś z cudowności, które znalazły się w paczce. Spełnione życzenia to najcieńsza książka z sześciu jakie dostałam, więc od razu się na nią zdecydowałam. Twórczość Karoliny Wilczyńskiej nie jest mi obca, do tej pory przeczytałam dwie jej książki- Zamarznięte serca oraz Performens i obie bardzo mi się podobały. Z tą nie było inaczej, do tej pory jestem pod ogromnym wrażeniem, jak udało się autorce, w książce tak niewielkich rozmiarów,  stworzyć niesamowicie świąteczny klimat i wartościową historię.

Styl autorki jest bardzo przyjemny, przez jej książki wręcz się płynie. Tę pozycję przeczytałam w jeden dzień, historia bohaterów bardzo mnie pochłonęła. Niektórych polubiłam od razu, inni wywoływali we mnie negatywne emocje. Chyba z największym zaangażowaniem śledziłam losy pani Krystyny, która samotnie wychowuje wnuki i robi wszystko by zapewnić im dach nad głową. Co prawda jej córka pomieszkuje z nimi, ale od dobra dzieci ważniejszy jest dla niej pełny kieliszek. Ta historia najbardziej mnie poruszyła. Na kartach tej powieści poznacie kilka historii, które na koniec, mniej lub bardziej, się ze sobą łączą. Poznacie pracoholika Zbyszka, dla którego praca jest wszystkim, a rodzina schodzi na dalszy plan. Niejednokrotnie miałam ochotę wytargać go za uszy i przemówić mu do rozsądku.. Poznacie również Elwirę i jej męża, którzy na pierwszy rzut oka wydają się szczęśliwym małżeństwem, jednak do pełnego szczęścia czegoś im brakuje.. Bohaterów jest wiele, ale niech was to zniechęci. Tak naprawdę nie miałam z tym najmniejszego problemu, każda z postaci jest bardzo charakterystyczna i barwna, przez co z łatwością przyszło mi zapamiętanie ich wszystkich.

Spełnione życzenia to książka niezwykle ciepła, klimatyczna i okraszona magią świąt. Dodatkowo jest pozycją bardzo wartościową, ukazującą to co w życiu jest najważniejsze- zdrowie i rodzina. I jeszcze jedno- uważajcie, o prosicie i o czym marzycie, bo Wasze życzenia mogą się spełnić.. Niekoniecznie w taki sposób jakbyście sobie tego życzyli :)
Podsumowując, jeśli szukacie wciągającej, wartościowej i wprowadzającej w świąteczny nastrój książkę, to śmiało sięgnijcie po Spełnione życzenia! Wierzę, że będziecie zachwyceni ❄️



Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.








Performens | Karolina Wilczyńska

Performens to moje drugie spotkanie z twórczością Karoliny Wilczyńskiej i jest równie udane co poprzednie. Opinię na temat pierwszej książki tej autorki, jaką miałam okazję przeczytać znajdziecie tutaj. O czym jest Performens i co podobało mi się w tej pozycji najbardziej? Zapraszam do zapoznania się z moją opinią ♡

Performens
Karolina Wilczyńska

Wydawnictwo Czwarta Strona
Data wydania 31/01/2018
Liczba stron 339
★★★★★★★☆☆☆

Nadia postanowiła porzucić życie w mieście i rozpocząć nowe na wsi, gdzie ma nadzieję, znajdzie spokój i chwilę wytchnienia. Jednak los bywa przewrotny, a na Nadię czekają nowe wyzwania, którym musi sprostać.




Styl autorki jest bardzo lekki. Z przyjemnością pochłaniałam kolejne strony tej powieści, w pewnym momencie tak się wciągnęłam, że poszłam spać o drugiej w nocy. Gdyby nie rozsądek, pewnie zarwałabym noc byleby dotrwać do zakończenia. Długo zastanawiałam się co tak naprawdę urzekło mnie w tej historii i doszłam do wniosku, że bohaterowie. Bohaterowie, którzy są prawdziwi, wręcz namacalni. Każdy z nich jest inny i wyróżnia się innymi cechami charakteru. Najbardziej polubiłam Nadię, Antosia i Błażeja i zapewne nie zdziwi to osób, które również tę pozycję przeczytały. Nadia jest postacią, która kradnie serce od pierwszej strony, jest mądra, chociaż niektórych jej wyborów nie pochwalam i nie rozumiem. Jednak tak to w życiu jest. Czasami miłość do drugiej osoby jest jednoznaczna z klapkami na oczach, przez które widzimy tylko to co chcemy widzieć. Jest ciepła, przyjazna i życzliwa. Antoś, mimo łatki "głupiego", która na wsi do niego przylgnęła, jest mądrym i rezolutnym chłopcem, który nie robi nikomu krzywdy i chciałby by inni po prostu mu nie dokuczali.  Błażej natomiast, jak na swój wiek, jest dojrzały, odpowiedzialny i opiekuńczy. Niejeden dorosły mężczyzna mógłby się od niego uczyć.

Kolejnym plusem jest świetnie wykreowana wieś, która moim zdaniem idealnie odzwierciedla realia polskiej wsi. Każdy przejmuje się tym co ludzie powiedzą, okoliczny sklep jest pełen plotkar, które wszystko wiedzą najlepiej i bez dziennego obgadywania umarłyby z nudów. Bóg i religia jest na pierwszym miejscu - do kościółka trzeba chodzić co niedzielę. Niby wszystkie takie religijne, a nie zwracają uwagi na to, że zbyt pochopnie oceniają ludzi i wyrządzają im krzywdę rozsiewając plotki na prawo i lewo. Dialogi są dynamiczne, na próżno w tej pozycji szukać nudnych i długich opisów. Autorka w ciekawy i barwny sposób przedstawiła wieś i jej uroki, jednocześnie nie zanudzając czytelnika długimi opisami.

Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o tej pięknej okładce. Bez wątpienia, jest to jedna z piękniejszych książek w mojej kolekcji. Delikatna, subtelna, kobieca i bardzo urocza ♡

Performens utwierdziło mnie w przekonaniu, że koniecznie muszę sięgnąć po resztę książek Karoliny Wilczyńskiej. Idealnie wpisują się one w mój gust i myślę, że są idealnymi pozycjami na aktualnie panujące upały. Niby lekkie i niezobowiązujące, jednak poruszające ważne tematy i wciągające od pierwszej strony. Czego chcieć więcej? ♡

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona


ZAMARZNIĘTE SERCA | KAROLINA WILCZYŃSKA

"Zwykle do każdej osoby i sprawy staram się mieć jednoznaczny stosunek. Lubię kogoś albo nie. Coś mi się podoba albo nie. Wtedy wszystkie decyzje są proste i nie trzeba się zbyt długo zastanawiać. To pomaga. Nie mówiąc o tym, że omija się niepotrzebne rozterki i mnóstwo problemów."

"Zamarznięte serca"
Karolina Wilczyńska
Seria: Rok na kwiatowej, tom II
Wydawnictwo Czwarta Strona
Data wydania 11/2017
Liczba stron 312

Życie Lilianny wywraca się do góry nogami, gdy pod swój dach przyjmuję córkę kuzynki. Musi się nią zaopiekować przez jakiś czas, jednak nie jest to łatwy orzech do zgryzienia. Nastolatka sprawia jej wiele trudności, gdy Lilianna postanawia się z nią rozprawić, poznaje mroczną przeszłość dziewczyny, jednocześnie budząc swoje demony przeszłości. Lilianna będzie musiała podjąć kilka ważnych decyzji, które będą miały wielki wpływ na jej życie.
Czy uda się jej porozumieć z nastolatką?
Czy podjęte przez nią decyzje będą dobre?

          Monia z bloga SiemaMoniaCzyta często zachwalała książki Karoliny Wilczyńskiej, a dokładniej serię "Stacja Jagodno". Nie ukrywam, że bardzo mnie do niej zachęciła, i od dawna ta seria jest na mojej liście "do kupienia". Dlatego bardzo się ucieszyłam, gdy od Wydawnictwa dostałam książkę Karoliny Wilczyńskiej.

          Styl autorki mnie urzekł i bardzo przypadł mi do gustu. Narracja jest pierwszoosobowa, jednak bohaterki zwracają się bezpośrednio do czytelniczek. Zwierzają się ze swoich sekretów, opowiadają o swoich problemach. Historie poznajemy z czterech różnych perspektyw. Co prawda problemy Lilianny grają pierwsze skrzypce w tej pozycji, jednak gdy jej przyjaciółki wchodzą w rolę narratora, poznajemy historię ich oczami. Kobiety starają się "rozgryźć" problemy przyjaciółki i jej pomóc. Jednak przy okazji poznajemy również ich problemy i życie prywatne.

          Bohaterki są bardzo różnorodne, można by powiedzieć, że wręcz się uzupełniają. Każda z nich jest inna, ale każda wydaje się ciekawa i bardzo przyjazna. Śmiało mogę powiedzieć, że są prawdziwe do bólu. A sposób narracji sprawił, że czułam się jakbym siedziała koło nich przy filiżance kawy, słuchając co mają mi do powiedzenia. Skoro pojawiły się cztery bardzo różne bohaterki to również inne problemy, z którymi przyszło im się zmierzyć. Mroczna przeszłość, która powróciła w najmniej oczekiwanym momencie, problemy w pracy połączone z nieśmiałością i niskim poczuciem wartości, problemy ciężarnej kobiety, która ma już jedno małe dziecko i zapracowanego męża. Nie potrafię wybrać jednej bohaterki, którą najbardziej polubiłam. Chociaż zdecydowanie na tle innych Lilianna wydaje się najbardziej charakterystyczna. Kobieta sukcesu, perfekcjonistka, dbająca o wszystko w najmniejszym calu. Podobało mi się to, podobał mi się jej zapał do pracy i to, że była bardzo zorganizowana.

          W książce poruszonych zostało kilka ważnych i jednocześnie trudnych tematów. Każdy wątek został do końca poprowadzony, nie ma tu mowy o niedomówieniach. Co jest wielkim plusem tej pozycji.
Nie wiem czemu, ale byłam święcie przekonana, że jest to książka typowo świąteczna. Owszem, Święta się tu pojawiły i to aż cztery razy. Jednak jestem zdania, że są tu raczej delikatnym tłem całej historii. Jeśli szukacie książki, która wprowadzi Was w świąteczny klimat, to niestety ta nie sprosta Waszym wymaganiom.

          Jeśli macie ochotę na lekką, napisaną w świetnym stylu książkę, to ta pozycja jest dla Was. Jednak nie mylcie "lekkiej" z "niezobowiązującą". Bowiem, problemy tu poruszone nie są łatwe i zmuszają momentami do refleksji. "Zamarznięte serca" to idealna książka na te zimne, zimowe wieczory.
Z miłą chęcią sięgnę po inne książki tej autorki.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.


"(...) gdzie się podziały czasy, w których słowa miały jeszcze jakieś znaczenie, kiedy o pewnych rzeczach mówiło się raz w życiu, a wyznania przeznaczone były tylko dla tej jednej, jedynej osoby?"

📝 WYWIAD Z KAROLINĄ WILCZYŃSKĄ

Dzień dobry! ♡
Twórczość Karoliny Wilczyńskiej większości z Was z pewnością jest znana. Za mną dopiero dwie książki Pani Karoliny, ale obie bardzo mi się podobały i z przyjemnością sięgnę po inne jej pozycje. Moje opinie na temat przeczytanych przeze mnie książek, znajdziecie tutaj: Zamarznięte serca i Performens.

WYWIAD Z KAROLINĄ WILCZYŃSKĄKarolina Wilczyńska- autorka najpiękniejszej literatury obyczajowej. Kobieta ze wszystkimi zaletami i wadami swojej płci: wrażliwa, emocjonalna i romantyczna, ale bywa też kapryśna, złośliwa i bezwzględna. Wierzy w przeznaczenie i miłość, a że jest uparta, to mimo różnych doświadczeń nadal uda w ludzką szczerość i własną intuicję. Pisze o tym, co jej zdaniem najważniejsze w życiu - o uczuciach - nie bojąc się nawet tych najskrytszych i najtrudniejszych. Bo najważniejszy jest dla niej człowiek i jego emocje. Prawie najważniejszy. Zaraz po miłości.
Autorka powieści: Performens, Ta druga, Anielski kokon, Jeszcze raz, Nataszo, Ja, Kochanka, Dasz radę, Nataszo oraz bestsellerowego cyklu Stacja Jagodno.
źródło: Czwarta Strona

Czy napisanie książki było Pani marzeniem?
WYWIAD Z KAROLINĄ WILCZYŃSKĄTak, bardzo chciałam napisać książkę. Początkowo marzyłam tylko o jednej i nawet mi do głowy nie przyszło, że kiedyś będzie ich kilkanaście. A jeszcze wiele przede mną, więc możecie sobie wyobrazić jaka jestem szczęśliwa.

Co lub kto zmotywował Panią do napisania pierwszej książki?
Pierwszą książkę napisałam, żeby zrobić na złość komuś, kto wątpił, czy to potrafię. Jak widać - czasami złość potrafi w życiu pomóc :)
Czy tworząc bohaterów wzoruje się Pani na znanych Pani osobach?
Nigdy nie opisuję dosłownie znanych mi osób. Jednak chętnie słucham ludzi, obserwuję ich i potem te historie i spostrzeżenia są inspiracją do tworzenia moich bohaterów.
 Który z bohaterów Pani książek jest Pani ulubionym? 
To bardzo trudne pytanie. Chyba nie potrafiłabym wybrać jednego. Lubię wszystkich, są przecież jak gdyby moimi dziećmi. 
 Z której swojej książki jest Pani najbardziej dumna? 
I tu odpowiedź jest  podobna, jak na poprzednie pytanie. Kiedy dostaję egzemplarze autorskie kolejnej książki zawsze cieszę się tak samo i tak samo jestem dumna. Bez względu na to, którą jest z kolei. 


Czy pisanie jest dla Pani pasją? A może pracą?
Teraz,  po dwunastu latach od debiutu, mogę powiedzieć, że spotkało mnie największe szczęście - moja pasja stała się jednocześnie pracą. A jeśli robi się to, co się kocha, to właściwie nie czuje się, że to praca.

 Pisze Pani aktualnie jakąś książkę? 
Oczywiście. Właściwie zawsze piszę jakąś książkę. Teraz pracuję nad kolejną opowieścią, ale nie chcę zdradzać, o czym będzie. Cieszę się, że Czytelnicy proszą o kolejne, a ja wciąż mam wiele historii do opowiedzenia.

Spotkała się Pani z negatywnymi opiniami na temat swojej twórczości? Jeśli tak, to bierze je Pani pod uwagę przy pisaniu kolejnych pozycji?
Oczywiście, zdarzają się takie. Rozumiem, że nie każdemu musi się podobać to, co piszę i nie mam z takimi sytuacjami problemu. Jeżeli krytyka jest konstruktywna, to staram się ją przemyśleć, żeby pisać coraz lepiej. Natomiast jeżeli to zwykły hejt - nie zwracam uwagi.

Jaki jest Pani ulubiony autor bądź autorka?
Moim ulubionym autorem jest od bardzo dawna (i tak pewnie pozostanie) Jerzy Kosiński. 
 Gdzie lubi Pani pisać najbardziej?

Piszę w domu i chociaż mam biurko, z którego nawet czasami korzystam, to najbardziej lubię pisać leżąc w łóżku. Tak właśnie powstaje większość moich powieści.

Karolinę Wiczyńską znajdziecie tutaj:
strona internetowa: www.karolinawilczynska.eu
instagram: kwilczynska11

Koniecznie dajcie znać czy znacie już twórczość Karoliny Wilczyńskiej i która książka, bądź książki są Waszymi ulubionymi ♡ 



Zostań moim aniołem | Gabriela Gargaś

 Bliskość to rozmowy o tym co dobre, i o tym, co złe. Bliskość z drugim człowiekiem budują wspólnie przeżyte chwile, wylane łzy. Bliskość liczy się w ilościach wymienionych słów, znaczących gestów, we wsparciu...
Gabriela Gargaś


Zostań moim aniołem

Gabriela Gargaś
Wydawnictwo Czwarta Strona
Data wydania 28/10/2020
Liczba stron 350
Ocena 9/10 ♥

    Marietta zapomniała już, jak wiele znaczą drobne gesty. Znużona rutyną, która niepostrzeżenie wkradła się w jej związek, coraz chętniej ucieka do świata swoich małych dzieł sztuki. Pewnego dnia próg jej maleńkiego sklepu z rękodziełem przekracza Anioł. Chłopięcy urok i zawadiacki błysk w jego oku sprawiają, że Marietta zaczyna wątpić w swoje dotychczasowe wybory.
    Berenika całe serce oddała pracy. Każdy pacjent spotykany na oddziale intensywnej terapii to nowa historia, która na dobre zapisuje się w jej pamięci. I choć nic nie daje jej takiej radości jak ratowanie ludzkiego życia, czasami trudno w pojedynkę stawiać czoła całemu światu. Niespodziewane spotkanie z intrygującym sąsiadem przypomina jej, że istnieje życie poza szpitalem.


    W tym roku przed świętami przeczytałam aż osiem świątecznych książek. Z pełną premedytacją zostawiłam Zostań moim aniołem na koniec, bo w zeszłym roku to właśnie książka Gabrysi Gargaś (Szczęście przy kominku) z tych świątecznych podobała mi się najbardziej. Miałam więc nadzieję, że i tym razem tak będzie. Byłam niemal pewna, że najnowsza powieść Gabrysi będzie wisienką na torcie i miałam rację. Zostań moim aniołem to najlepsza powieść świąteczna spośród tych, które w tym roku przeczytałam.

    Mimo że fabuła tej powieści rozgrywa się w okresie świąteczno-zimowym, nie nazwałabym jej typowo świąteczną książką. Czytając ją nie będziesz czuł_a unoszącego się zapachu pierników i pomarańczy, słyszał_a skrzypienia śniegu pod butami, nie będziesz też czuł_a chłodu bijącego zza okna, dlatego ta powieść jest uniwersalna, śmiało można czytać ją niezależnie od pory roku.

Gabriela Gargaś

    Skoro wyjaśniliśmy już sobie to, że Zostań moim aniołem nie jest typowo świąteczną powieścią, to teraz postaram się przekonać Cię do przeczytania tej książki. Pisanie o powieściach, które bardzo mi się podobały jest dla mnie niezwykle trudne, zawsze bowiem się stresuję, że nie zdołam w pełni oddać moich wrażeń z lektury.
Kobiety mają miliony powodów, by odejść od mężczyzny, ale wystarczy jeden, by zostały.
    Uwielbiam powieści obyczajowe, które skłaniają do refleksji i poruszają ważne tematy oraz życiowe problemy. Zostań moim aniołem jest właśnie tego typu książką, a pod osłoną pięknej, rozczulającej okładki kryją się gorzkie historie pełne ludzkich rozczarowań, smutku, przeciwności losu i problemów, które mogą kiedyś dotknąć nas, bądź naszych bliskich. Jednak koniec końców ta powieść daje nadzieję na lepsze jutro, zachęca do przemyśleń i przewartościowania swojego życia. 

   Gabrysia Gargaś ma niebywały talent do pisania mocno życiowych i dotykających prawdziwych problemów powieści, poza tym ona pisze tak niesamowicie, że nawet "notkę do autorki" czyta się z wypiekami na twarzy i czułością w sercu. Nieważne w jakim miejscu się znajdujesz, jak się teraz czujesz, co Cię w życiu spotkało... Podczas czytania Zostań moim aniołem odnajdziesz w tej książce cząstkę siebie. Ta historia poruszy najczulsze struny Twojej duszy. Jestem tego pewna. 



Inne świąteczne powieści przeczytane przeze mnie w tym roku:
Magiczne chwile w Pensjonacie Leśna Ostoja Joanna Tekieli
Otwórz się na miłość Natalia Sońska
Wzgórze Świątecznych Życzeń Sylwia Trojanowska
Grudniowe kwiaty Karolina Wilczyńska
Blask choinki Agnieszka Lis
Gdybym cię nie spotkała Agata Przybyłek
Kraina Zeszłorocznych Choinek Joanna Szarańska


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Czwarta Strona.




instagram