Na progu zła | Louise Candlish

by - kwietnia 16, 2020

(...) jeśli przeczucie mnie nie myliło, nasuwa się pytanie, czemu w takim razie zniszczyłem swoje małżeństwo. Przypuszczalnie dlatego, że nie zdawałem sobie sprawy, jak wiele dla mnie znaczy, dopóki go nie straciłem. Musiałem mieć jakieś autodestrukcyjne zapędy.


Na progu zła
Louise Candlish
Tłumaczenie Radosław Madejski
Wydawnictwo Muza
Data wydania 15/04/2020
Liczba stron 512
Ocena 7/10

Gdy po powrocie z kilkudniowego wyjazdu Fiona Lawson zastaje obcych ludzi, którzy wprowadzają się do jej wartego miliony funtów domu, jest przekonana, że zaszło nieporozumienie. Gdzie się podziały rzeczy jej rodziny? Co z meblami i ubraniami? Nie może uwierzyć, że cały ich dobytek rozpłynął się w powietrzu. Zrozpaczona na oczach nowych właścicieli bez powodzenia próbuje dodzwonić się do męża. Wszystko wskazuje na to, że Bram, z którym Fi żyje w separacji, przepadł bez wieści, a wraz z nim zniknęli ich synowie. Usiłując zapanować nad tą niewyobrażalnie absurdalną sytuacją, Fiona stopniowo odkrywa całą prawdę.

______

Wyobraź sobie, że wracasz po kilkudniowym urlopie i okazuje się, że do Twojego domu wprowadza się jakaś rodzina, twierdząc, że kupiła tę nieruchomość. Twój mąż zapadł się pod ziemię i nie masz pojęcia, gdzie są Twoje dzieci. W takiej sytuacji znalazła się Fiona, główna bohaterka Na progu zła - powieści, która bezceremonialnie podzieli czytelników. Jednych ta powieść zachwyci, inni będą nią zawiedzeni. Już tłumaczę dlaczego...

Autorka bez zbędnych ceregieli, wciąga czytelnika w samo centrum wydarzeń. Pierwsze kilkadziesiąt stron przeczytałam z ogromną ciekawością, bo sytuacja w której znalazła się Fiona jest jednocześnie absurdalna i... bardzo realistyczna, co mnie bardzo zaintrygowało. Poza tym szybka akcja, napięcie i dezorientacja, które towarzyszyły mi na początku, sprawiały, że pochłaniałam tę książkę niemal na jednym wdechu.


Jednak w pewnym momencie akcja zaczęła zwalniać, co nie ukrywam, trochę mnie rozczarowało, bo miałam nadzieję, że napięcie będzie mi towarzyszyło od pierwszych do ostatnich stron. Niespieszna akcja w tym przypadku miała jeden plus - poznałam z najmniejszymi szczegółami przeszłość bohaterów, a co za tym idzie, dowiedziałam się dlaczego znaleźli się w tak absurdalnej sytuacji. Na progu zła jest idealnym dowodem na to, że jedno wydarzenie w naszym życiu może pociągnąć za sobą lawinę innych, które odbiją na nas ogromne piętno i zmuszą do podejmowania trudnych i wyniszczających decyzji.


Bohaterowie są świetnie wykreowani- wywołują masę mieszanych emocji, ale znając ich przeszłość, poniekąd chcąc nie chcąc, ich rozumiemy. Najbardziej irytującą postacią jest Bram i mimo, że jego zachowanie często mnie denerwowało, to z drugiej strony lubię bohaterów, którzy podejmują decyzje dalekie od moich oczekiwań. Według mnie wtedy bohaterowie są prawdziwi, w końcu w normalnym życiu na naszej drodze spotykamy najróżniejszych ludzi. Każdy z nich ma inny bagaż doświadczeń,  lęki i inne wartości, a to wszystko wpływa na podejmowane przez nich decyzje.

Podobał mi się sposób narracji. Historię poznajemy z dwóch perspektyw - Fiony, która swoją historię opowiada w podcaście kryminalnym. Natomiast historię z perspektywy Brama poznajemy za sprawą pliku Word, w którym opisuje wydarzenia poprzedzające sprzedaż domu.

Zdaję sobie sprawę, że ta książka wywoła wśród czytelników różne emocje, dlatego uważam, że jeśli opis fabuły Cię zachęcił, to po prostu musisz przeczytać tę książkę i przekonać się, czy wpisuje się w Twój gust czytelniczy. To co dla jednych jest wadą, dla innych może być zaletą. Na progu zła bardzo mi się podobało, a jedynym minusem jest zbyt rozwleczona akcja w niektórych momentach, ale ogólnie rzecz biorąc, świetnie się przy tej książce bawiłam, a zakończenie mnie zaskoczyło ☺


Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Muza.

Może Cię zaintersować:

3 komentarze

  1. Jestem bardzo ciekawa tej pozycji. Obecnie czytam Królową Elżbiety Cherezińskiej i jestem zachwycona. Również polecam jeśli lubisz połączenie historii z fikcją. Uwaga, wciąga niesamowicie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wierzę, że to jest bardzo dobre, ale jakoś nie moje klimaty, nie bij :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy17/4/20 19:16

    Koniecznie muszę przeczytać! Jestwm ciekawa, jak zakonczy sie ta ksiazka :)

    OdpowiedzUsuń