Pokój motyli | Lucinda Riley

by - grudnia 03, 2019

Pamiętaj, kochanie, że coś, co jednemu wydaje się śmieciem, dla kogoś innego może być cenne jak złoto.


Pokój motyli
Lucinda Riley
Tłumaczenie
Wydawnictwo Albatros
Data wydania 13/11/2019
Liczba stron 528
Ocena 8/10

Posy Montague wkrótce skończy siedemdziesiąt lat. Wciąż mieszka w rodzinnym domu w malowniczym Suffolk, gdzie spędziła idylliczne dzieciństwo, łapiąc motyle z ukochanym ojcem, i gdzie wychowała własne dzieci. Choć z posiadłością wiążą ją cenne wspomnienia, choć ogród, który sama założyła i o który dbała przez ćwierć wieku, rozkwita jak nigdy dotąd, Posy wie, że będzie musiała podjąć trudną decyzję i sprzedać podupadające domostwo.

Freddie, jej pierwsza miłość, człowiek, który pięćdziesiąt lat temu złamał jej serce i porzucił, wyłania się z przeszłości niczym duch. Posy nie jest na to gotowa – zmaga się z finansowymi kłopotami swojego starszego syna, Sama, i z nieoczekiwanym powrotem młodszego syna, Nicka. Nie może zaufać dawnemu ukochanemu. Wkrótce okaże się, że Freddie i jej rodzinny dom skrywają mroczną tajemnicę…
➖➖➖

Pokój motyli, to moje drugie spotkanie z twórczością tej pisarki i z całą odpowiedzialnością przyznaję, że po jej książki można sięgać w ciemno. Jestem po prostu zakochana w pięknym, barwnym i bogatym języku Lucindy Riley. Autorka sprawia, że wyobraźnia czytelnika nieustannie pracuje na wyższym poziomie. Nikt inny nie potrafi zainteresować mnie, przedstawianym w powieściach otoczeniem, wnętrzami i klimatycznymi miejscami, tak jak Lucinda Riley. Ta kobieta czaruje słowem i sprawia, że przez jej powieści się płynie, ale jednocześnie nie chce się dopłynąć do celu, jakim jest zakończenie. Po prostu nie chce się kończyć rozpoczętej historii.

Akcja tej powieści rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych, dzięki czemu możemy poznać przeszłość, która, jak się na końcu okazuje, w dużym stopniu wpłynęła na przyszłość. Retrospekcje serwowane przez Lucindę dopełniają tę historię i sprawiają, że wszystko powoli pięknie się ze sobą zazębia. Wielowątkowość tej powieści to jeden z największych jej plusów. Fabuła jest zawiła, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Mimo mnogości wątków, każdy z nich jest bardzo dobrze rozbudowany i na tyle charakterystyczny, że nie mam mowy o zagmatwaniu.

Jak wspominałam wcześniej Lucinda, jak nikt inny potrafi wyczarować w swoich powieściach niepowtarzalny klimat, który w Pokoju motyli jest owiany tajemnicami, sekretami i licznymi rozterkami. Dom Admirała, który odgrywa dużą rolę w tej historii, został przepięknie przedstawiony, dzięki czemu podczas czytania tej powieści czułam się, jakbym wraz z bohaterami przechadzała się jego korytarzami. Jednocześnie bohaterowie wydają się do bólu prawdziwi. Bohaterowie tej powieści są wręcz prawdziwi. Jednym kibicowałam, mając nadzieję, że w ich życiu w końcu pojawi się nadzieja na lepsze jutro, innych miałam ochotę zdzielić tą książką w głowę, bo doprowadzali mnie do białej gorączki.

Pokój motyli to przepiękna, barwna i pochłaniająca powieść, utkana z trudnych rodzinnych relacji, tajemnic, sekretów, rozterek, oraz nadziei, miłości i pożądania. Jestem tą książką zachwycona, a co za tym idzie, gorąco Wam ją polecam.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Albatros.


Może Cię zaintersować:

3 komentarze

  1. Bardzo chcę poznać tę historię. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi ciekawie, mam nadzieję, że trafią na nią w bibliotece.

    Aż mi się horror przypomniał o chłopcu, które sny się urzeczywistniały i najpierw śnił o motylach a później zrobiło się już mniej przyjemnie...

    OdpowiedzUsuń