"OBSESJA" KATARZYNA BERENIKA MISZCZUK

"Ludzi można podzielić z grubsza na dwa rodzaje: tych, którzy uważają i piwo za alkohol, i tych, którzy traktują je jako rodzaj gazowanej herbaty."

"Obsesja"
Katarzyna Berenika Miszczuk
Wydawnictwo W.A.B
Data premiery 27/09/2017
Liczba stron 400

Joanna Skoczek jest w trakcie specjalizacji z psychiatrii w warszawskim Szpitalu Wschodnim. Ma za sobą nieudane małżeństwo, a dotychczasowe życie dzieli z otyłym kotem- Kołtunem. Lekarka pewnego dnia znajduje w swojej szafce liścik miłosny od Tajemniczego Wielbiciela, który postanawia zignorować, mając nadzieję, że jest on tylko głupim żartem. W szpitalu w którym pracuje lekarka dochodzi do morderstwa. Ofiarą została jedna z pacjentek. Z oględzin wynika, że padła ona ofiarą poszukiwanego od kilku miesięcy seryjnego mordercy. 


          Do tej pory nie spotkałam się z negatywną opinią na temat tej książki. Dlatego byłam niesamowicie jej ciekawa. "Obsesja" to pierwsza książka Katarzyny Bereniki Miszczuk jaką czytałam i już wiem, że na pewno nie ostatnia. Ta pozycja to po części thriller, kryminał i powieść obyczajowa. Musze przyznać, że autorka zgrabnie połączyła te gatunki.

           "Obsesja" napisana jest lekkim, przyjemnym językiem. Czyta się ją dosłownie jednym tchem. Tak naprawdę w książce nie ma szybkiej akcji, ani niewyobrażalnego napięcia, ale sam styl autorki sprawia, że książki nie chce się odłożyć nawet na chwilę. Autorka bawi się z czytelnikiem. Podrzuca mylne tropy, przez co ciągle rzucałam podejrzenia na kogoś innego. Zagadnienia medyczne zostały zrozumiale wyjaśnione.

            Bohaterowie są ciekawi, chociaż główna postać momentami wydawała mi się zbyt lekkomyślna i ufna. Wielu jej zachowań nie potrafiłam zrozumieć. Na szczęście postać Zadrożnego nadrobiła braki u Joanny. Zadrożny ma świetne poczucie humoru i po prostu nie da się go nie lubić. Ubolewam nad tym, że nie poznałam bliżej sprawcy. Autorka nie skupiła się na jego profilu psychologicznym. Zaledwie 30 ostatnich stron na ukazanie sprawcy, tego co nim kierowało i zakończenie historii to według mnie stanowczo za mało. Jednak pociesza mnie fakt, że "Obsesja" to pierwsza część serii, więc mam nadzieje, że w drugim tomie autorka poświęci więcej uwagi portretowi psychologicznemu sprawcy.

           Wielkim plusem tej książki jest jej zakończenie. Mimo, że zdecydowanie za krótkie to bardzo zaskakujące. Z niecierpliwością czekam na drugi tom, w którym mam nadzieję, będzie więcej Zadrożnego.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu W.A.B.

16 komentarzy:

  1. Jako, że jestem psychologiem, bardzo interesujące mnie aspekt psychologiczny tej książki.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka w tematyce, którą lubię najbardziej. Również słyszałam o niej same dobre słowa i od dawna mam ją już na swojej liście. Jednak ze względu na brak czasu musi trochę poczekać. Mam nadzieję, ze niedługo się do niej zabiorę ;)

    Pozdrawiam gorąco,
    korczireads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię takie książki i mam ją już na swojej liście. To chyba coś dla mnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Autorkę znam z bardzo przyjemnej "Ja, diablica" i na razie chciałabym skończyć całą serię, a dopiero później sięgać po więcej. Jednak nie ukrywam, że fabuła "Obsesji" nie do końca mnie intryguje, dlatego an razie odpuszczam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsza część serii?! Nie wiedziałam :D Myślałam, że to zakończona historia. Ale zgadzam się z Tobą - też momentami dziwiło mnie lekkomyślne zachowanie głównej bohaterki. Ja na jej miejscu postąpiłabym zuuuupełnie inaczej. Może dlatego nikt nigdy nie napisał o mnie książki? :P Pomimo tego, powieść bardzo mi się podobała. Była klimatyczna, wciągająca i zaskakująca. Tak samo jak Ty, dopiero rozpoczynam przygodę z twórczością Miszczuk. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda mi się sięgnąć po jakieś inne jej tytuły :)

    Pozdrawiam, Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam również taką nadzieję, ale znając nasze stosy książek do przeczytania wątpię, że w najbliższym czasie zapoznamy się z jej twórczością.. :(

      Usuń
  6. to chyba często się zdarza w pozycjach kryminalnych, że główne bohaterki faktycznie wydają się lekkomyślne albo za bardzo ufne. Będę musiała sięgnąć, bo faktycznie - wszyscy zachwalają. Ah, chyba należę do tych, którzy uważają piwo za rodzaj gazowanej herbaty :D cytat genialny! :D
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  7. To jest pozycja po którą na 100% sięgnę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. To prawda, tę książkę czyta się tak dobrze, że ciężko ją odłożyć. A za osobę Zadrożnego autorkę kocham jeszcze bardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszędzie ostatnio było pełno tej książki i jakoś nie miałam ochoty po nią sięgać, ale Twoja recenzja... może jednak nadrobię, skoro mają być kolejne tomy :)

    Pozdrawiam
    ver-reads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak, Aśka czasem była taka głupiutka. Za to Zadrożny...oj wywołał uśmiech niejednokrotnie na mojej twarzy.

    Pozdrawiam
    Kasiaiksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Książkę już mam upatrzoną i chętnie po nią sięgnę!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda na to, że Zadrożny ma już całkiem spory fanclub 😍 Jeśli chodzi o samą książkę to mimo, że mnie może nie wyrwała z butów to bardzo fajnie mi się ją czytałam i dobrze się bawiłam podczas lektury 😅



    she__vvolf 🍂🐺

    OdpowiedzUsuń
  13. Po tych wszystkich pozytywnych recenzjach mam tak wysokie wymagania wobec tej książki, że aż boję się ją czytać, żeby się nie rozczarować...

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.