Biuro detektywistyczne Dziurka od klucza | Renata Piątkowska

Dzisiaj przychodzę do Was z propozycją dla małych detektywów. Biuro detektywistyczne Dziurka od klucza to ciekawa książka dla dzieci w której znajduje się pięć rozdziałów, a każdy z nich poświęcony jest innej zagadce.

Biuro detektywistyczne Dziurka od klucza

Renata Piątkowska

Zilustrowała Joanna Klos
Wydawnictwo Literatura
Liczba stron 144
Ocena 9/10

Biuro detektywistyczne Dziurka od klucza to opowiadania, w których główni bohaterowie zmagają się z nie lada zagadkami. Muszą na przykład odkryć kto zaatakował i chciał okraść Basię, kto ukradł klasowe pieniądze, które miały być przeznaczone na schronisko dla zwierząt, oraz co knuje mężczyzna z rudą brodą, w słomkowym kapeluszu i koszuli w paski, który pod pachą ma zawsze paczkę zawiniętą w szary papier i bez wątpienia nie ma dobrych zamiarów. Główni bohaterowie- Julek i Mikołaj są bardzo sympatyczni, dociekliwi, odważni i pomysłowi. Są również rewelacyjnymi obserwatorami, uwierzcie mi na słowo- każda dziwna sytuacja na pewno zostanie przez nich zauważona. Zdobywają sympatię czytelnika już od pierwszych stron. Zagadki jakie przyjdzie rozwiązać Julkowi i Mikołajowi są ciekawe, bardzo wciągające i momentami bardzo niebezpieczne. Co najważniejsze, dzieci mogą się dzięki nim wiele nauczyć.

Ogromnym plusem jest również piękne wydanie tej książki! Cudowna, intrygująca okładka, twarda oprawa, przepiękne, niezwykle klimatyczne ilustracje sprawiają, że przyjemność z lektury jest jeszcze większa! W dodatku historie w niej zawarte są ciekawe i niebanalne. Jestem pewna, że wiele dzieci będzie pod wrażeniem tego, w jaki sposób głównym bohaterom udało się połączyć fakty, a co za tym idzie rozwiązać trudne zagadki. Jestem pod wrażeniem zarówno treści jak i wydania! Polecam! ♡






Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Literatura.




Tarantula, Klops i Herkules | Joanna Olech

Książki Joanny Olech poznałam dzięki mojemu bratu, który jest ode mnie młodszy o 12 lat. Był tak zafascynowany Dynastią Miziołków, że postanowiłam również ją przeczytać i przekonać się o co tyle szumu... I rzeczywiście, Dynastia Miziołków okazała się rewelacyjną książką i co najlepsze, pełną humoru. Dlatego sięgnęłam po inne książki tej autorki. Na blogu co nieco możecie przeczytać o Poppintrokach i Trudnych słówkach. Dzisiaj przyszedł czas na kolejną, czwartą książkę tej autorki. Czy była tak świetna jak Dynatia Miziołków?

Tarantula, Klops i Herkules

Joanna Olech

Wydawnictwo Literatura
Data wydania
Liczba stron 336
Ocena 7/10

Witkowice – senna miejscowość, lato i grupa dzieciaków, które biorą udział w fascynującym śledztwie. Szukają autentycznego skarbu – kolekcji jaj Fabergé. Intryga zaczyna się od podmiany widokówek w miejscowym muzeum i rozwija się w aferę sięgającą czasów cara Mikołaja. Ta sprawa połączy Karola, rudego wrażliwca-informatyka, Tarantulę – sprytną i inteligentną fankę gotyku, Bellę – witkowicką piękność o nadzwyczajnej pamięci, Mietka – chłopaka z przeszłością i Herkulesa, psa, który swoje imię zawdzięcza bohaterowi powieści Agaty Christie – Herkulesowi Poirot.Podczas poszukiwań wpadają w naprawdę poważne tarapaty, które uczynią to lato najlepszym z możliwych.

Niestety Tarantula, Klops i Herkules nie podobała mi się tak bardzo jak Dynastia Miziołków, ale doszłam do wniosku, że nic Miziołkom nie dorówna. Są jedyne w swoim rodzaju i nie ma sensu jakiejkolwiek książki do nich równać.
Tarantula, Klops i Herkules to świetna powieść dla dzieci, ze sporym wątkiem kryminalnym. Jestem zagorzałą fanką kryminałów i thrillerów, a mimo to zakończenie tej książki mnie zaskoczyło. Przez cały czas zastanawiałam się, dlaczego ktoś ukradł nic nie warte pocztówki, ale gdy się dowiedziałam to, brzydko mówiąc, kopara mi opadła.

Joanna Olech bezbłędnie kreuje bohaterów. W tej książce mamy czterech głównych bohaterów, każdy jest całkiem inny, a mimo wszystko potrafią się dogadać i stworzyć udaną paczkę. Klops- rudy dziwak, który pasjonuje się komputerami. Tarantula- inteligentna miłośniczka ciemnych ubrań, uważana w Witkowicach za dziwoląga. Drzazga- w mieście uważany jest za największego rozbójnika. I w końcu, Bella- uważana w Witkowicach, za najpiękniejszą dziewczynę. Zapomniałabym o psie! Herkules- imię zawdzięcza bohaterowi powieści A. Christie. Sami widzicie, że mamy w tej książce do czynienia z przeróżnymi bohaterami. Joanna Olech udowadnia, że mimo różnicy charakterów i diametralnie różniącym się wyglądem, można się zaprzyjaźnić i przeżyć niesamowite przygody.

Jak wspominałam wcześniej w książce pojawił się wątek kryminalny, który podobał mi się najbardziej. Autorka uknuła ciekawą intrygę, pełną napięcia i zwrotów akcji. Wierzę, że niejedno dziecko będzie zachwycone tą pozycją. Akcja dzieje się na dwóch płaszczyznach czasowych, przez co powoli wychodzą na jaw tajemnice z przeszłości, które zazębiają się z aktualnie prowadzonym śledztwem, by na końcu połączyć się w zaskakujące zakończenie.

Tarantula, Klops i Herkules to mała dawka historii, tajemnice z przeszłości, wakacyjne śledztwo, prowadzone przez paczkę przyjaciół... i psa. W książce nie brakuje akcji, napięcia, humoru (chociaż nie ma go tyle co w Miziołkach), żywych, barwnych bohaterów, wątku kryminalnego i zaskakującego zakończenia. Polecam, w szczególności małym detektywom! Na uznanie zasługuje również wydanie książki- piękna okładka, twarda oprawa, kolorowe, małe detale na stronach i każdy rozdział rozpoczynający się od ładnej ilustracji :)

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwa Literatura.

"TRUDNE SŁÓWKA. NIEPOWAŻNY SŁOWNIK RODZINY MIZIOŁKÓW" JOANNA OLECH


Po "Płytkim nacięciu" zdecydowanie potrzebowałam czegoś lekkiego. Ostatnio kupiłam mojemu bratu kolejną książkę Joanny Olech. Tym razem "Trudne słówka. Niepoważny słownik rodziny Miziołków" . Muszę przyznać, że lżejszej książki chyba nie ma. Miałam w planach napisać recenzję tej książki ale żeby to zrobić musiałam ją najpierw przeczytać a to wydawał się świetny moment.

W książce znajdziemy piękne ilustracje, zabawne historie rodzinki Miziołków i naprawdę trudne słówka, które w sposób przystępny dla małego czytelnika są wyjaśnione. 




JOANNA OLECH
TRUDNE SŁÓWKA. NIEPOWAŻNY SŁOWNIK RODZINY MIZIOŁKÓW
Wydawnictwo Literatura
Liczba stron 160

Muszę przyznać, że pomysł na książkę jest świetny. Są w niej wyjaśnione naprawdę trudne słowa, niektórych nigdy nie słyszałam a co dopiero mój jedenastoletni brat. 
Książka jest pełna krótkich i zabawnych opowiadań. W każdym z nich wyjaśnione jest jedno słówko, które zawarte jest w historii oraz jego definicja napisana jest na marginesie. Nie brakuje również zabawnych ilustracji. Wszystkie książki tej autorki są w twardych oprawach, co w książkach dla dzieci jest moim zdaniem bardzo ważne.
Książka jest lekka, czyta się ją naprawdę szybko a niezwykle krótkie opowiadania są przesycone humorem i na pewno będą świetną zabawą, podejrzewam, że nawet dla dzieci, które czytać nie lubią. 
W "Trudnych słówkach" dzieci mogą dowiedzieć się co oznacza m.in. atawizm, hipokryzja, impertynencja, korupcja, depilacja, puryzm bądź efemeryda.  Kim jest eremita, malkontent czy symulant, a to wszystko dzięki przezabawnym opowiadaniom.

Miłym zaskoczeniem na końcu książki są również zagadki w formie testu. Na jedno trudne słówko przypadają trzy krótkie i zabawne teksty w których jest ono użyte. Dziecko musi wskazać w którym tekście słowo użyte jest prawidłowo, dzięki temu bez problemu może je sobie utrwalić.

Przeglądając za pierwszym razem książkę rzuciło mi się w oczy opowiadanie ze słowem "depilacja". Powiedziałam Adasiowi:
-Zobacz, super jest ta książka. Nawet znalazła się tu "depilacja". Wiesz co to oznacza, prawda?- byłam pewna, że wie.
-No pewnie! -odparł Adaś.
-Więc? 
-Nooo.. To jest pielęgnacja?
-Ale czego?
-Yyy.. stóp?- odpowiedział już nie tak pewnie.

Jest to idealny przykład na to, że słówka, które nam wydają się oczywiste, dla dzieci są jednak trudne. Więc chyba każdy się ze mną zgodzi, że ta książka to dla małych czytelników  nie tylko zabawa ale i nauka.


Zgodnie z bratem stwierdziliśmy, że "Dynastia Miziołków" Joanny Olech i tak jest najlepsza. Adaś czytał mi dużo fragmentów z tej książki i razem zaśmiewaliśmy się do rozpuku. Mam zamiar przeczytać ją całą, bo będzie to idealna odskocznia od kryminałów, które czytam najczęściej. Oczywiście recenzja wraz z kilkoma fragmentami i zdjęciami "Dynastii Miziołków" pojawi się na blogu. 


"POPPINTROKOWIE. OPOWIADANIA Z MAGIĄ I DRESZCZEM" JOANNA OLECH

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją innej książki niż dotychczas, mianowicie.. .. z książką dla dzieci.
Mam młodszego brata, który jest małym molem książkowym. Na jego koncie jest już przeczytana cała seria "Magicznego drzewa", "Mikołajka", wszystkie lektury i dwie książki Joanny Olech (jak na jedenastoletnie dziecko myślę, że to dobry wynik). To właśnie ta kobieta jest "winowajczynią" tego posta. Pierwszą książka jaką Adaś (mój brat) przeczytał Joanny Olech była "Dynastia Miziołków".
Zaśmiewał się przy niej do rozpuku. Muszę przyznać, że gdy czytał mi niektóre fragmenty książki, również miałam niezły ubaw. Postanowiłam, że przy każdym zamawianiu swoich książek, będę kupowała Adasiowi jedną Joanny Olech. Tym oto sposobem w jego ręce trafiły "POPPINTROKOWIE. Opowiadania z magią i dreszczem", które bardzo mu się podobały. Bardzo zachwalał tę książkę i zachęcił mnie do przeczytania jej. Gdy dowiedział się, że założyłam bloga poprosił, żebym napisała recenzję tej książki a ja uznałam to za dobry pomysł. W końcu na pewno dużo z Was ma dzieci lub młodsze rodzeństwo, kuzynostwo. 



"POPPINTROKOWIE. Opowiadania z magią i dreszczem"
Joanna Olech
Wydawnictwo Literatura
Liczba stron 242

Zbiór opowiadań skutecznie obrzydzający nocne spacerki po cmentarzu i wyśmiewanie się z niby bezbronnych staruszków. Po jego przeczytaniu będziecie się BAĆ przejrzeć w zwykłej bombce czy zamachnąć na brzęczącą muchę! A nuż w ten sposób uruchomicie machinę magicznych wydarzeń, tak jak bohaterowie tej książki. Nie czytajcie, jeśli jesteście bojkami i nie macie co najmniej dziewięciu lat. 
opis z książki


Ta książka nie jest tak przepełniona humorem jak "Dynastia Miziołków" tej samej autorki. Jednak jest równie świetna. Sześć opowiadań, które możemy przeczytać w tej książce dają naprawdę dzieciom dużo do myślenia. Pojawiają się tu problemy typowych dzieci/nastolatków: miłość, strach, brak samoakceptacji, brak szacunku do starszych ludzi czy znęcanie się nad innymi dziećmi. Joanna Olech pokazuje jak może czuć się osoba prześladowana oraz (z przymrużeniem oka) co może stać się z "chojrakami" dręczącymi słabszych lub wyśmiewających starszych ludzi. Bohaterami opowiadań są niby zwykłe dzieci, nastolatki.. ale przygody jakie im się przytrafiają do zwyczajnych na pewno nie należą! Są ciut dziwne, ociupinkę niecodzienne, troszkę mroczne, odrobinkę straszne i bardzo magiczne!

Nie mogę nie wspomnieć o pięknym wydaniu tej książki! Twarda oprawa (co w książkach dla dzieci jest szczególnie ważne), piękne ilustracje Anny Wilebut i cudowna, wpisująca się w atmosferę książki szata graficzna dodają jej niesamowitego uroku. Wszystkie ilustrację są utrzymane w czerwieni, bieli, szarości i czerni.

Z Adasiem bardzo polecamy tę książką wszystkim dzieciom, które nie są "mięczakami i tchórzami" :) Mój brat chciał dodać małą cegiełkę od siebie i zbudował przepiękny domek z klocków LEGO, który jest idealnym dodatkiem do zdjęć książki. 

PS Bubuś (ciągle mój brat :)) wiem, że to czytasz bo bardzo na tę recenzję czekałeś- dziękuję za zbudowanie ślicznego domku, pożyczenie książki na potrzeby tego wpisu oraz za pomysł na napisanie tej recenzji💖 

instagram