"TRUDNE SŁÓWKA. NIEPOWAŻNY SŁOWNIK RODZINY MIZIOŁKÓW" JOANNA OLECH


Po "Płytkim nacięciu" zdecydowanie potrzebowałam czegoś lekkiego. Ostatnio kupiłam mojemu bratu kolejną książkę Joanny Olech. Tym razem "Trudne słówka. Niepoważny słownik rodziny Miziołków" . Muszę przyznać, że lżejszej książki chyba nie ma. Miałam w planach napisać recenzję tej książki ale żeby to zrobić musiałam ją najpierw przeczytać a to wydawał się świetny moment.

W książce znajdziemy piękne ilustracje, zabawne historie rodzinki Miziołków i naprawdę trudne słówka, które w sposób przystępny dla małego czytelnika są wyjaśnione. 




JOANNA OLECH
TRUDNE SŁÓWKA. NIEPOWAŻNY SŁOWNIK RODZINY MIZIOŁKÓW
Wydawnictwo Literatura
Liczba stron 160

Muszę przyznać, że pomysł na książkę jest świetny. Są w niej wyjaśnione naprawdę trudne słowa, niektórych nigdy nie słyszałam a co dopiero mój jedenastoletni brat. 
Książka jest pełna krótkich i zabawnych opowiadań. W każdym z nich wyjaśnione jest jedno słówko, które zawarte jest w historii oraz jego definicja napisana jest na marginesie. Nie brakuje również zabawnych ilustracji. Wszystkie książki tej autorki są w twardych oprawach, co w książkach dla dzieci jest moim zdaniem bardzo ważne.
Książka jest lekka, czyta się ją naprawdę szybko a niezwykle krótkie opowiadania są przesycone humorem i na pewno będą świetną zabawą, podejrzewam, że nawet dla dzieci, które czytać nie lubią. 
W "Trudnych słówkach" dzieci mogą dowiedzieć się co oznacza m.in. atawizm, hipokryzja, impertynencja, korupcja, depilacja, puryzm bądź efemeryda.  Kim jest eremita, malkontent czy symulant, a to wszystko dzięki przezabawnym opowiadaniom.

Miłym zaskoczeniem na końcu książki są również zagadki w formie testu. Na jedno trudne słówko przypadają trzy krótkie i zabawne teksty w których jest ono użyte. Dziecko musi wskazać w którym tekście słowo użyte jest prawidłowo, dzięki temu bez problemu może je sobie utrwalić.

Przeglądając za pierwszym razem książkę rzuciło mi się w oczy opowiadanie ze słowem "depilacja". Powiedziałam Adasiowi:
-Zobacz, super jest ta książka. Nawet znalazła się tu "depilacja". Wiesz co to oznacza, prawda?- byłam pewna, że wie.
-No pewnie! -odparł Adaś.
-Więc? 
-Nooo.. To jest pielęgnacja?
-Ale czego?
-Yyy.. stóp?- odpowiedział już nie tak pewnie.

Jest to idealny przykład na to, że słówka, które nam wydają się oczywiste, dla dzieci są jednak trudne. Więc chyba każdy się ze mną zgodzi, że ta książka to dla małych czytelników  nie tylko zabawa ale i nauka.


Zgodnie z bratem stwierdziliśmy, że "Dynastia Miziołków" Joanny Olech i tak jest najlepsza. Adaś czytał mi dużo fragmentów z tej książki i razem zaśmiewaliśmy się do rozpuku. Mam zamiar przeczytać ją całą, bo będzie to idealna odskocznia od kryminałów, które czytam najczęściej. Oczywiście recenzja wraz z kilkoma fragmentami i zdjęciami "Dynastii Miziołków" pojawi się na blogu. 


12 komentarzy:

  1. Ja po kryminałach zawsze uciekałam w fantastykę, ewentualnie w historie o związkach kobiet z arabskimi mężczyznami. Ale też uwielbiam kryminały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to fantastyke rzadko czytam :)

      Usuń
  2. W podstawówce uwielbiałam Dynastię Miziołków :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Stopy :D Teraz wychodzi mnóstwo ciekawych i rozwijających książek, i dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś w księgarni przeglądałam ten tytuł :) Książka bardzo fajnie wydana i bardzo pomocna w edukacji :)

    Pozdrawiam cieplutka,
    dziennikbibliotekarki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Wychowałam się na Dynastii Miziołków, jedna z tych książek, których nigdy nie mialam na własność, ale tak przemaglowałam wydania z biblioteki, że do dziś doskonale pamiętam :) Strasznie podoba mi się pomysł na tę książkę - pożyteczne, a do tego w jakiej pozytywnej formie :)
    Pozdrawiam,
    Ewelina z Gry w Bibliotece

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Dynastia Miziołków" w nowym wydaniu jest po prostu cudowna :) Może warto wrócić do książki z dzieciństwa? :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Chyba wszyscy ich uwielbiają :)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.