Tropiciel | Paulina Hendel

by - września 06, 2019

Życie z jednej strony stało się trudniejsze, a z drugiej pod pewnymi względami prostsze. Problemy związane ze szkołą czy pracą, opłacaniem rachunków lub tym, czy starczy do pierwszego, przestały mieć znaczenie. To, co kiedyś spędzało ludziom sen z powiek, wydawało się odległe i nieznaczące.


Tropiciel
Paulina Hendel
Cykl: Zapomniana księga (tom II)
Wydawnictwo We Need YA
Data wydania 03/04/2019
Ocena 7/10

Hubert budzi się w Paryżu w ciele siedemnastolatka, a po tragicznym początku końca świata nie ma żadnego śladu. Gdy Luwr ponownie staje w ogniu, Hubert już wie, co ma zrobić. Wyznacza sobie jeden cel: musi zdobyć księgę, która pomoże mu w walce z demonami. Jednak bieg wydarzeń jest nieco inny, niż się spodziewał. Impuls elektromagnetyczny niszczy wszystkie urządzenia, tajemnicza choroba zaczyna zabierać coraz więcej ludzi, a co najdziwniejsze nigdzie nie widać demonów. Nikt nie traktuje poważnie ostrzeżeń chłopaka, jednak dramatyczne wspomnienia nie dają mu spokoju…
Czy skradziona z biblioteki księga pomoże przetrwać Hubertowi i jego bliskim? Czy tak jak wcześniej wywoła tragiczne skutki? Czy siedem lat to wystarczająco dużo czasu, żeby zmienić przyszłość?
~~~

Tropiciel zaczyna się w miejscu, w którym skończył się Strażnik. Nie ukrywam, że zakończenie pierwszej części mnie mocno zaskoczyło i nie mogłam się doczekać, aż w końcu sięgnę po Tropiciela, by dowiedzieć o co właściwie chodzi. Ta część z jednej strony mi się podobała bardziej, z drugiej mam mieszane uczucia, bo w pewnym momencie zaczęła mnie już nużyć. Ale od początku... W Tropicielu podobało mi się to, że od początku widzimy jak ludzie przygotowują się do życia pozbawionego ogrzewania, elektryczności i przyzwyczajają się do braku swobodnego zakupu leków czy pożywienia. Jeśli czytaliście Strażnika, to wiecie, że zarówno my, czytelnicy, jak i Hubert zostaliśmy wręcz wrzuceni w postapokaliptyczny klimat. Główny bohater nie miał czasu, by na wszystko się przygotować, by powoli przyswoić reguły rządzące, jakby nie patrzeć, w nowym świecie. W tej części, za sprawą zakończenia jakie zaserwowała nam Paulina Hendel, wspólnie z Hubertem przygotowujemy się na najgorsze, mając już wiedzę, zaczerpniętą ze Strażnika

Jak się jednak okazuje, znajomość przeszłości/ przyszłości (w zależności jak na tę historię spojrzymy) nie będzie tak pomocna, jak to się na początku głównemu bohaterowi wydawało. Ale musicie przyznać, że gdyby sprawy szły dobrze, to my, czytelnicy nie mielibyśmy frajdy z poznawania nowych przygód Huberta. Także jak możecie się domyślić, sprawy w Tropicielu się pokomplikowały i to dosyć poważnie. Pojawiło się kilka momentów grozy, kilka razy zrobiło mi się niewyobrażalnie smutno, jednak mimo wszystko nieustannie kibicowałam Hubertowi.



Dlaczego więc wspomniałam wcześniej, ze mam mieszane uczucia względem tej części? Bo pojawiło się kilka momentów nużących, przez które miałam ochotę odłożyć tę książkę, jednocześnie wiedziałam, że muszę ją dokończyć, bo czeka na mnie zakończenie, które w niemal każdej książce (pomijając jedynie pierwszą część "Żniwiarza") Pauliny Hendel jest genialne i zaskakujące. Kilka dłużyzn, które odebrały mi nieco przyjemność z czytania wynagrodziły mi zwroty akcji, których w tej powieści jest bardzo dużo.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu We Need YA!

Może Cię zaintersować:

2 komentarze

  1. Słyszałam dużo dobrego i tej serii👌

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że miejscami nużąca, mam tendencję do omijania takich fragmentów.

    OdpowiedzUsuń