"Nie całkiem Boże Narodzenie" Magdalena Knedler

Kiedy patrzysz na drugiego człowieka, nigdy tak do końca nie wiesz, co może zrobić, co naprawdę o tobie myśli i co zamierza. Nawet jeśli się wydaje, że jego intencje są szczere.


Nie całkiem białe Boże Narodzenie
Magdalena Knedler


Wydawnictwo Novea Res
Data wydania 08/11/2017
Liczba stron 444
★★★★★★★

Zbliża się Boże Narodzenie, jednak nie wszyscy mają ochotę spędzić ten czas w gronie rodziny. Tuż przed świętami w pensjonacie "Mścigniew", oddalonym od zgiełku miasta, w głębi lasu zebrało się dużo gości chcących uciec przed codziennością. Wszyscy z pozoru wydają się zwyczajnymi gośćmi. Do czasu, gdy Olga przed wyjściem na trening odkrywa w wannie trupa. Nikt nie jest zadowolony takim obrotem spraw, a właściciel za wszelką cenę pragnie zatrzymać pensjonariuszy. Na jaw zaczynają wychodzić tajemnice gości i każdy staje się podejrzany, chociaż tak naprawdę nikt nie ma motywu.. Czy na pewno?

"Nie całkiem białe Boże Narodzenie" dosyć długo musiało czekać na swoją kolej i szczerze? Żałuję, że tak długo zwlekałam, bo to jest naprawdę dobry kryminał. Tak, tak kryminał. Być może okładka i tytuł na to nie wskazują, jednak te czaszki na okładce o czymś świadczą ☺️

To była pierwsza książka Magdaleny Knedler jaką miałam ochotę przeczytać i na pewno nie ostatnia, bo przy "Nie całkiem białe Boże Narodzenie" bawiłam się świetnie! Fakt, nie ma tu zbyt wiele akcji i wielkiego napięcia. Główni bohaterowie prowadzący śledztwo obserwowali gości i wspólnie wymieniali się spostrzeżeniami i to właśnie głównie dzięki ich rozmowom czytelnik poznaje całą historię i odkrywa zagadkę kawałek po kawałku.

Postaci są świetnie wykreowane, zarówno pierwszo jak i drugoplanowe. Każda z nich jest inna, ma inne cechy charakteru i zainteresowania przez co wszyscy wydają się do bólu prawdziwi. Zagadka kryminalna wymyślona przez Magdalenę Knedler moim zdaniem jest rewelacyjna. Do końca nie wiadomo kto jest mordercą i tak naprawdę wydawało się, że nikt nie ma motywu, jednocześnie każdy jest podejrzany, bo przecież ktoś dopuścił się morderstwa. Pytanie tylko kto?






Idealnie został oddany klimat położonego w głębi lasu, wręcz na odludzi pensjonatu "Mścigniew". Oddalony od miasta, odosobniony, z piękną okolicą, idealną do spacerowania. No gdyby nie to morderstwo, które na początku wydawało się zwykłym nieszczęśliwym wypadkiem. Jednak podczas śledztwa wychodziły "brudy" i tajemnice wczasowiczów przez co praktycznie każdy wydawał się zdolny do popełnienia tej zbrodni. Jednak w tym momencie wracamy do punktu wyjścia- kto miał motyw?

Jestem zachwycona tą książką! Dużo osób twierdzi, że styl Magdaleny Knedler bardzo przypomina Agathę Christie. Niestety nie czytałam żadnej książki królowej kryminału, niemniej jednak "Nie całkiem białe Boże Narodzenie" bardzo mi się podobało. Lekki kryminał w którym na próżno szukać akcji i napięcia, jednak napisany w przyjemny i wciągający sposób. Moja ciekawość z rozdziału na rozdział była coraz bardziej podsycana. Polecam, nie tylko w okresie świątecznym. Chociaż blask choinkowych lampek i świąteczne przeboje w tle sprawiły, że zatęskniłam za Świętami 🎄

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.


7 komentarzy:

  1. Mam ją już zapisaną na liście i planuję przeczytać właśnie w okolicy świąt Bożego Narodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również poczekam z lekturą tej książki na świąteczny czas. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jeszcze nie czytalam nic tej autorki, ale no... kiedyś może spróbuję. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Już wiele słyszałam o tej Autorce, czas zapoznać się z jej twórczością!

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.