NIE dla zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej #CzarnyPiątek

23.3.18
Długo zastanawiałam się czy napisać ten post. Jednak każdy z nas ma prawo głosu, a ja nie zamierzam siedzieć cicho. Chcę głośno powiedzieć co myślę o projekcie ustawy całkowicie zabraniającej aborcji.
Polska należy do jednego z ośmiu państw Europy, w których zaostrzone są prawa aborcyjne. Dla przypomnienia, w chwili obecnej w Polsce aborcja dozwolona jest w trzech przypadkach:
- gdy ciąża zagraża życiu lub zdrowiu matki
- gdy ciąża powstawała w wyniku przestępstwa (gwałt, kazirodztwo) 
- gdy płód jest ciężko i nieodwracalnie upośledzony lub jest nieuleczalnie chore.



Żeby była jasność- moim zdaniem aborcja tylko w tych trzech przypadkach powinna być dozwolona. Jednak całkowitemu zakazowi aborcji mówię stanowczo nie! Wiele z Was z pewnością wie, że mieszkam w Niemczech. Więc dlaczego się udzielam? Nie wiadomo jak się potoczy moje życie. Być może kiedyś wrócę do Polski i nie chce wrócić do takich warunków! Tak, tak.. Zaraz ktoś może napisać, że w takim razie mam nie wracać. Jednak jestem Polką, mogę wrócić w każdym momencie do mojego kraju i nikt mi tego nie zabroni. Nie myślcie, że patrze tylko na własne wypudrowanie dupy. Udzielam się bo jestem Polką i chcę, by moja córka, wszystkie kobiety w rodzinie, koleżanki a nawet obce kobiety miały prawo wyboru. Żeby mogły same decydować o swoim życiu, zdrowiu i żeby mogły działać według własnego sumienia.

Osoby, które nie przeżyły gwałtu (oraz nie zaszły w ciążę w jego wyniku), które nie przeżyły na własnej skórze ciąży, w której okazało się ze dziecko jest nieuleczalnie chore albo nieodwracalnie upośledzone oraz osoby, które nie zaszły w ciąże, która była zagrożeniem dla ich zdrowia lub życia, moim zdaniem nie powinny się na ten temat wypowiadać! Piszę 'osoby', ponieważ nie można w tym przypadku zapominać o mężczyznach, których kobiety czy żony znalazły/ znajdą się w tych trzech przypadkach. Śmieszy mnie, a raczej przeraża, że to właśnie w większości mężczyźni pragną zaostrzyć tę ustawę, to oni chcą zabrać kobietom prawo wyboru.

Absurdalny jest dla mnie projekt zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej. Może okazać się, że kobieta zajdzie w ciążę w wyniku gwałtu, zdecyduje się odnosić ją i wychować dziecko- brawa dla niej, ale są kobiety dla których gwałt jest traumą do końca życia i nie wyobrażają sobie donosić ciąży, bo jest to dla nich za dużo! Racja dziecko nie pcha się samo na świat, ale kobiety również nie pchają się na kutasy zwyrodnialców. Nikt nie powinienem krytykować tych kobiet, a już na pewno zabraniać im aborcji! To jest ich życie, a one nie były niczemu winne, to są ofiary! Już widzę przeciwników aborcji, do których przychodzi zgwałcona córka, okazuje się, że zaszła w ciąże a oni mówią "Spokojnie, wszystko będzie dobrze. Dziecko jest najważniejsze. Donosisz ciążę, a potem się zobaczy" ;)
A co jeśli mała dziewczynka zostanie zgwałcona przez dziadka, tatę, wujka czy kogokolwiek z rodziny? Mowa o kazirodztwie! Gwałcie na dziewczynce! Wtedy też tak ochoczo wszyscy przeciwnicy kazaliby dziecku urodzić.. dziecko? Według mnie to jest chore.

Aborcja z byle powodu według mnie nigdy nie powinna mieć miejsca. To, że kobieta jest za młoda,  nie ma warunków by wychować dziecko, całe życie przed nią i mnóstwo innych wymówek w niczym nie usprawiedliwia.  Idąc z kimś do łóżka trzeba mieć świadomość jak to się może skończyć i ponieść w pełni odpowiedzialność za swoje czyny. Jednak żadna z nas nie może przewidzieć czy kiedykolwiek zostanie zgwałcona, czy zaplanowana i chciana ciąża będzie zagrażała naszemu życiu, albo czy płód będzie upośledzony.

Nie wyobrażam sobie co muszą czuć kobiety, które dowiadują się, że dziecko nie jest prawidłowo wykształcone, które może umrzeć zaraz po porodzie. Wyobrażacie sobie nosić pod sercem dziecko, wiedząc, że za kilka miesięcy będziecie musieli jechać wybrać dla niego trumienkę? Wyobrażacie sobie poród, który przez wielu nazywany jest "cudem narodzin", a w tym przypadku będzie to poród, a zarazem pogrzeb? Pogrzeb dziecka do którego w ciąży z dnia na dzień coraz bardziej się przywiązujemy, które chcemy w końcu mieć w swoich ramionach, które chcemy ochronić przed całym złem tego świata, które chcemy całować, bawić, przytulać, a tak naprawdę jedyne co nam pozostanie to przytulenie po porodzie i pożegnanie się. Serce mi się kraje na samą myśl, łzy cisną mi się do oczu, a nigdy w takiej sytuacji nie byłam. W takim razie jak muszą czuć się kobiety, które w takiej sytuacji się znalazły? A jak będą czuć się kobiety, które w takiej sytuacji się znajdą, ale nie będą miały prawa wyboru?
Nie jestem za aborcją "z byle powodu" ale nigdy nie skrytykuje kobiet które w tych trzech sytuacjach podejmą się aborcji.  Z całą pewnością dla nich to nie jest nic miłego, będą musiały z tym żyć do końca życia, ale ja sama nie wiem co bym zrobiła w tych sytuacjach. Na szczęście nigdy w takich nie byłam i mam wielką nadzieję że nigdy nie będę. Osoby które tego nie przeżyły z łatwością krytykują te kobiety, ale uwierzcie ze gdybyście same były w takiej sytuacji wasze myślenie byłoby z grubsza inne i na pewno miałybyście wiele wątpliwości.

Łatwo też powiedzieć, że przecież nieuleczalnie chore dziecko można urodzić i oddać. W takim razie drodzy przeciwnicy aborcji powiedzcie mi ilu z Was adoptowało takie porzucone, nieuleczalnie chore dziecko?  A ilu z Was przekazało pieniądze czy chociażby ciepłe słowa pocieszenia rodzicom, którzy zdecydowali się donosić ciąże i zaopiekować dzieckiem? Nie muszę chyba wspominać o tym, że polska służba zdrowia to jakaś kpina i rodziny często muszą prosić obcych ludzi o pieniądze, by mieć za co kupić leki, czy sprzęt potrzebny do rehabilitacji. Ilu z Was przekazało pieniądze lub w jakiejkolwiek innej formie pomogli fundacjom zajmującym się takimi dzieciaczkami?
Podejrzewam że niewiele.. także łatwo krytykować i równie łatwo jest pisać/mówić że każde dziecko ma prawo do życia, nie ważne czy chore czy zdrowe, ale większość z Was gówno zrobiła żeby tym narodzonym dzieciom w jakikolwiek sposób pomóc.

Jeśli w Polsce aborcja całkowicie zostanie zabroniona to nie załatwi to problemu. Kobiety będą wyjeżdżały do innych krajów, gdzie aborcja jest dozwolona. A kobiety biedniejsze, nie mające pieniędzy na zabieg będą szukały sposobów na usunięcie ciąży w "domowym zaciszu" narażając swoje zdrowie i życie. Czy o to właśnie chodzi? Moim zdaniem nie. Jeśli rząd tak ochoczo chce wprowadzić ustawę w życie, to ja się pytam dlaczego nie dba o dobro już narodzonych chorych dzieci?! Dlaczego nie dba o to by miały GODNE życie?! Dlaczego nie dba o to by rodzice nie musieli się martwić czy uzbierają pieniądze na leki?!
Tyle ode mnie. Jestem za aborcją w trzech przypadkach, w których dozwolona jest ona w chwili obecnej. Cieszę się, że mieszkam w Niemczech, bo w razie gdybym znalazła się w któreś z wyżej wymienionych sytuacji to mam wybór i wszystkim Polkom również życzę, by we własnym kraju miały prawo wyboru.

#czarnypiątek


24 komentarze:

  1. Popieram, Polska i tak ma bardzo ostre zasady aborcyjne - i moim zdaniem w tej chwili są one optymalne. Po co zmieniać coś co jest dobre? W tej chwili odpowiednie proporcje między szacunkiem do zdrowia i życia kobiety a szacunkiem do nowego życia są moim zdaniem rozsądne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny tekst. Popieram w 100%

    OdpowiedzUsuń
  3. Całkowicie się z Tobą zgadzam - zaostrzona ustawa aborcyjna? Odbiera kobietom wszelkie prawa do decydowania o sobie - zamienia je w inkubatory do donoszenia niechcianego dziecka - dziecka mającego zrodzić się z jednej z najochydniejszych zbrodni wobec kobiety, czyli gwałtu, dziecka, którego narodziny mogą jednocześnie oznaczać śmierć matki, skazując je tym samym na wychowanie się bez niej w poczuciu winy, że było się przyczyną, dla której się poświęciła, oddając własne życie za życie dziecka, bo MUSIAŁA, a nie bo tak zadecydowała oraz dziecka, które urodzi się z własnym przyspieszonym wyrokiem śmierci, wyrokiem na życie w wegetacji czy cierpieniu. Nie oceniam kobiet, które rodzą w każdym z tych trzech przypadków - ponieważ jest to ich świadomy wybór, jest to coś, czego podejmują się, wiedząc co robią i mając poczucie, że same decydują o swojej i dziecka przyszłości. Ale mówię zdecydowane NIE zmuszaniu kobiet do rodzenia dzieci, jakby były maszynami, czy wręcz „zwierzętami” - bez racji do głosu. Bez prawa do podjęcia świadomej i przemyślanej decyzji, z którą przecież będą musiała żyć do końca swojego życia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, dokładnie tak. Niestety wiele ludzi mówi, że dziecko to też człowiek, ma prawo do życia, ale dlaczego zapomina się wtedy o kobiecie? Też jesteśmy ludźmi, też mamy uczucia i to MY- kobiety w takich przypadkach będziemy cierpiały najbardziej! Jeśli jedne kobiety są pewne, że pod żadnym pozorem nie poddałyby się aborcji, czy to przy zagrożeniu jej życia, czy wtedy gdy okazałoby się, że płód jest zdeformowany, albo gdy zaszłyby w ciążę w wyniku gwałtu to dobrze, cieszę się, że są tak pewne tego jakby postąpiły. Ale niech nie wymagają od drugiej części kobiet by też się na taki "układ" godziły. Musimy mieć wybór, to nasze ciała, nasze sumienia i nasze życia. Tak naprawdę nikt nie wie co by zrobił dopóki nie znajdzie się w takiej sytuacji..

      Usuń
  4. Wow..dobrze napisane👍
    Jestem z Ciebie dumna córeczko,że wyrosłaś na taką mądra kobietę ❤
    Podpisuję się pod kazdym twoim słowem,ja nie umiałabym tak o tym napisać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy23/3/18 18:51

    Polska jest krajem braku prawa. Tak było od wielu lat i dalej będzie. Władza zawsze jest po złej stornie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego nie można siedzieć cicho. Trzeba mówić głośno o tym co nam się nie podoba. I nie mówię tutaj tylko o tej sytuacji, ale o każdej innej.. ❤

      Usuń
  6. Nic dodac, nic ująć. Każda kobieta powinna mieć prawo wyboru swoje przeżyłam i nie życzę tego nikomu. Może kiedyś ubiorę to w slowa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż mnie zatkało - cudownie to wszystko ujęłaś, zgadzam się z Tobą w 100%... Nie chcę nawet myśleć o bezsilności i rozpaczy kobiety, która MUSIAŁABY urodzić dziecko gwałciciela, gdyby zaostrzyli ustawę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie.. Może i większość kobiet zdecydowałaby się w takim przypadku na donoszenie ciąży. Ale powinna mieć prawo wyboru. Przymusowy poród w tym przypadku wszystkim zaszkodzi, a najbardziej kobiecie. Nawet nie chce myśleć w jakim stanie byłaby psychika kobiety po gwałcie i przymusowym porodzie. Dlatego musimy mieć wybór.. Tak naprawdę nikt nie wie jakby postąpił dopóki nie znalazłby się w takiej sytuacji.

      Usuń
  8. zgadzam się z każdym słowem w tym poście. Sama tak uważam. Powinny mieć wybór.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mam nic do dodania, Twój post idealnie opisuje temat aborcji.
    W naszym prawie jest jeszcze wiele luk, które należy sprecyzować.

    OdpowiedzUsuń
  10. Popieram... to co się dzieję to jakaś kpina z nas Kobiet. Odbieranie nam prawa do wyboru a przecież niby żyjemy w wolnym kraju. Zamiast zmieniać coś co w miarę funkcjonowało. Mogli by się zająć jak znaleźć fundusze aby pomoc rodzinom, które wychowują niepełnosprawne dzieci...
    Świetny tekst!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem pełna podziwu za ten post, z którym zresztą się zgadzam. Od dłuższego czasu czuję w sobie feministkę, która chce walczyć o nasze prawa, które powoli stoją się coraz mocniej ograniczane! Nie wiem do czego to wszystko zmierza...mam wrażenie, że niedługo cofniemy się do czasów średniowiecza, gdzie my kobiety będziemy palone na stosie za przysłowiowe byle gówno. Nie zgadzam się na coś takiego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamiast iść do przodu to tak naprawdę ciągle się cofamy.. Porażka :(

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.