"VILLETTE" CHARLOTTE BRONTË

"Nikt nie puszcza się na rwące, zmącone wody miłości, jeśli nie przyświeca mu gwiazda nadziei."

"VILLETTE"
Charlotte Brontё
Wydawnictwo MG
Data wydania 30/08/2017
Liczba stron 688


Lata 40. XIX wieku.
Lucy Snowe straciła wszystko i bez namysłu postanawia wyruszyć do Europy. Trafia do francuskiej miejscowości- Villette gdzie najpierw otrzymuje posadę opiekunki do dzieci madame Beck a później pracuje jako nauczycielka angielskiego. Lucy wiedzie spokojne i monotonne życie, które daje jej poczucie bezpieczeństwa. W końcu ma dach nad głową i pewną pracę.
Jednak jej spokojne życie kończy się z chwilą, gdy zauważa, że ktoś śledzi każdy jej krok. Chcąc rozwiązać zagadkę, Lucy zostaje wplątana w wiele tajemniczych zdarzeń.


          Mam wielki problem z napisaniem recenzji tej książki.. Piszę, kasuję, piszę, kasuję i tak już przez 20 minut. Chcę napisać recenzję w której odzwierciedlę w stu procentach swoje odczucia względem niej a jednocześnie was nie zniechęcę. Powieści sióstr Brontë zaliczane są do klasyków literatury angielskiej. Najciekawsze jednak jest to, że "Villette" jest oparta na wątkach autobiograficznych, dzięki czemu po części możemy poznać autorkę tej książki.

          "Villette" bez wątpienia nie jest pozycją, którą czyta się szybko i nie należy ona zdecydowanie do "lekkich" książek. Nie chodzi tu tylko o ilość stron (około 700) ale również o styl autorki i fabułe..
Potrzebowałam czasu i przede wszystkim ciszy, żeby ją przeczytać. Książka jest napisana pięknym, melodyjnym i poprawnym językiem. Muszę przyznać, że przyjemnie się ją czytało, chociaż momentami miałam wrażenie, że mam do czynienia z lekturą szkolną. Styl autorki jest dosyć specyficzny. Większa część książki to przemyślenia głównej bohaterki, przez co powieść składała się głównie z opisów. Niestety muszę przyznać, że niektóre były nudne i walczyłam ze sobą by ich nie pominąć. Według mnie mogłyby być spokojnie pominięte.

          Narracja jest prowadzona przez główną bohaterkę, niejednokrotnie gdy czytałam tę książkę czułam się jakbym siedziała z Lucy przy herbacie i słuchała jej opowieści. Przyznam szczerzę, że bardzo ją polubiłam, mimo tego, że jest zbyt powściągliwa, surowa i skryta. Jednak to jak postrzega innych jest niezwykle ciekawe i trafne. Jestem przekonana, że to jaka jest w głównej mierze spowodowane jest stratą jaką przeżyła.

         Jestem miłośniczką thrillerów, lubię szybką, wartką akcję i narastające napięcie. Niestety w tej pozycji tego brakuje. Akcja prowadzona jest bardzo powoli. Ta książka zdecydowanie różni się od pozycji, które czytam na co dzień. Jednak jestem zdania, że mimo wszystko ta pozycja jest warta uwagi. Nie przepadam za opisami przyrody w książkach ale to jak otaczający główną bohaterkę świat został przedstawiony bardzo mi się spodobało. Czułam się jakbym cofnęła się do XIX wieku.

          Wielbiciele powieści dziewiętnastowiecznych jak i miłośnicy wymagającej literatury z pewnością będą zachwyceni tą pozycją. Myślę, że do tej książki jak i zapewne całej twórczości Charlotte Brontė trzeba dorosnąć, dojrzeć. Na pewno za kilka lat ponownie sięgnę po tę książkę i jestem przekonana, że moje spostrzeżenia na jej temat diametralnie się zmienią i będę potrafiła ją w pełni docenić. Nie mniej jednak cieszę się, że ją przeczytałam. Zarówno styl autorki jak i fabuła były miłą odskocznią od książek które czytam na co dzień.

          Muszę wspomnieć również o pięknym wydaniu tej książki. Okładka jest przepiękna, zdjęcia nie są w stanie odzwierciedlić całego jej uroku.

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Wydawnictwu MG.

26 komentarzy:

  1. Książka wydaje się mieć w sobie pewien rodzaj magii i chyba to sprawia, że mam na nią ochotę :) Pozdrawiam, Daria z book-night

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się spodoba! :)

      Usuń
  2. Ta pozycja jest ciekawa,ale myślę dla starszego odbiorcy.I pewnie jak wrócisz do niej za kilka dobrych lat przyznasz mi rację. Świenie jednak,że sięgasz po tego typu lekturę.
    czytanestrony.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już przyznaję Ci rację. Jestem niemal pewna, że gdy ponownie sięgnę po tę książkę to będę potrafiła ją w pełni docenić. Nie mniej jednak cieszę się, że po nią sięgnęłam :)

      Usuń
  3. Myślę, że jestem jeszcze zbyt "smarkata" na taką pozycję i na pewno zabiorę się za nią jak już będę starszym czytelnikiem. Zgadzam się co do wydania, że jest PRZE-PIĘ-KNE! <3

    Pozdrawiam,
    oliviaczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Stanowczo jest to literatura dla dojrzałego czytelnika. Poprzez fakt, że mieszkam w Anglii potrafię sobie wyobrazić o co chodzi "usiąść przy herbacie i słuchać opowiadania". To jest zupełnie inne niż u nas w Pl, po prostu na Wyspach jest inna kultura i mentalność. Ja mam problem z tym akurat typem angielskiej literatury. Potrzebuję szybkiej akcji, zwroty akcji. Oni jednak wolą pić herbatę! Za parę lat na pewno będzie to książka dla mnie :) Zresztą nie pamiętam kto, ale ktoś powiedział, że aby czytać tego typu książki, trzeba wiele w życiu zrozumieć, przeżyć aby móc docenić powieść. Zresztą angielska literatura 19 wieku wraz z francuską uważane są za jedne z trudniejszych do pojęcia ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też potrzebuję szybką akcję żeby się nie nudzić.. Chociaż mimo wszystko nie żałuję, że sięgnęłam po tę książkę i jestem wręcz dumna, że dotrwałam do końca! Zdecydowanie ta książka różni się od tych, które czytam na co dzień ale oczywiście w niczym jej to nie umniejsza. Po prostu trzeba do niej dojrzeć by w pełni zrozumieć :)

      Usuń
  5. Od dawna chce przeczytać coś z pióra sióstr Bronte. Myślę jednak, że na pierwszy raz sięgnę po coś krótszego. Jeśli mi się spodoba jak najbardziej sięgnę po tę pozycję, gdyż wydaje się dość ciekawa. I zgadzam się co do okładki. Jest prosta, ale w tym wszystkim ma dużo uroku.

    Pozdrawiam!
    recenzje-zwyklej-czytelniczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Należę do osób, które uwielbiają szybką akcję, jednak raz na jakiś czas lubię sięgnąć po coś innego. W tej pozycji kusi mnie typ narracji i ta przepiękna okładka! Może nie teraz, ale kiedyś pewnie po nią sięgnę :)

    Pozdrawiam
    ver-reads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jest to książka dla mnie, a przynajmniej nie na chwilę obecną, ale z pewnością zapiszę ją na swoją długą (za długą!) listę! :D

    Pozdrawiam,
    http://pattzy-reads.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Zupełnie nie moje klimaty :/ Wolę kiedy fabuła osadzona jest we współczesności ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Opis zaintrygował mnie, aczkolwiek po Twojej recenzji raczej nie skuszę się na tę pozycje. Również wolę książki, w których akcja szybciej się toczy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak piszesz, że nie ma wartkiej akcji, to niestety pozycja nie dla mnie:) też uwielbiam thrillery i to, jak w książce dużo się dzieje.

    Pozdrawiam
    korczireads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam kryminały - tak samo jak Ty - ale to raczej nie jest książka dla mnie. Uwielbiam kiedy napięcie tylko narasta i książkę chce się skończyć od razu. A skoro tego tu zabrało... No cóż, może kiedyś :)

    Pozdrawiam,
    books-hoolic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Jako wielbicielka powieści XIX-wiecznej i sióstr Bronte w ogóle (anglistyka zobowiązuje! ;)), czaję się na "Villette" już bardzo długo. Dzięki za przypomnienie tego tytułu :) Pozdrawiam,
    Ewelina z Gry w Bibliotece

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całą przyjemność po mojej stronie :)

      Usuń
  13. Chętnie wypiłabym tą herbatkę z Lucy:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiesz co? Myślę, że ta książka mogłaby mi się spodobać, a Twoja recenzja skutecznie mnie do tego zachęciła. Lubię taką tematykę, odnajduję się w niej i raczej będę zadowolona z tej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię zachęciłam :)

      Usuń
  15. Madziu,chciałam zauważyć,że zaległości zostały nadrobione.😄
    Pozdrawiam M😙

    OdpowiedzUsuń
  16. Wiem, wiem, wiem, że klasykę gatunku należy czytać i doceniać, ale nie da się ukryć, że nie jest ona najłatwiejsza w odbiorze, ponieważ nam, współczesnym czytelnikom jest zwyczajnie ciężko ją przyswoić... Od czasu do czasu warto jednak sięgnąć po coś innego, cieszę się, że mimo iż nie jest to książka łatwa i przyjemna, to jednak skradła Twoje serce w taki, czy inny sposób :)

    Pozdrawiam ��
    shevvolfxczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj nie. Zupełnie nie moje klimaty. Jak jeszcze od czasu do czasu lubię sięgnąć po dobry romans, tak do tego typu książek chyba się nigdy nie przekonam, Ale recenzja ogólnie zachęca do jej przeczytania i jest świetnie napisana 😊 pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj nie. Zupełnie nie moje klimaty. Jak jeszcze od czasu do czasu lubię sięgnąć po dobry romans, tak do tego typu książek chyba się nigdy nie przekonam, Ale recenzja ogólnie zachęca do jej przeczytania i jest świetnie napisana 😊 pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 maobmaze by Magdalena Zeist , Blogger