"KSIĘŻNICZKA Z LODU" CAMILLA LÄCKBERG

"Problem w tym, że jeśli ze strachu przed wrogiem otoczysz się murem obronnym, ten mur nie przepuści również przyjaciół."


Moja mama bardzo lubi Camillę Läckberg. O tej serii często mi wspominała i zachwalała ją. Nie wiem dlaczego ale nie umiałam się przełamać do przeczytania książki tej autorki. Jednak biorąc pod uwagę, że z mamą mamy bardzo podobny gust czytelniczy, postanowiłam kupić pierwszy tom i zobaczyć czy rzeczywiście książka jest tak dobra. 

Nie wiem dlaczego tak długo zwlekałam.. Zapraszam do krótkiej recenzji.



Camilla Läckberg
"Księżniczka z Lodu" tom 1


Wydawnictwo Czarna Owca

Rok wydania 2012
Liczba stron: 424








Księżniczka z lodu" jest pierwszym tomem sagi o  Fjällbace.
Erika wraca do rodzinnego miasteczka Fjällbaka, by pochować swoich rodziców i uporządkować ich rzeczy. Pewnego dnia jeden z mieszkańców znajduje zwłoki Alexandry, która w dzieciństwie była najlepszą przyjaciółką Eriki. Wszystko wskazuje na to, że kobieta popełniła samobójstwo. Poruszona Erika, postanawia odwiedzić rodziców swojej byłej przyjaciółki.

Matka Alexandry ma wątpliwości co do śmierci córki i prosi Erikę Fläck, która jest pisarką, by bliżej przyjrzała się tej sprawie.
Kobieta postanawia rozwikłać zagadkę śmierci przyjaciółki. W sprawę zaangażowany jest również kolega Eriki z dawnych lat, obecnie rozwiedziony policjant. Patrik i Erika łączą siły by wspólnie rozwikłać zagadkę śmierci Alex.

Książka nie jest typowym kryminałem, jest to również powieść obyczajowa, pojawia się nawet wątek miłosny co dodaje książce lekkości. "Księżniczkę z lodu" czyta się szybko, trzyma w napięciu do ostatnich stron. Autorka mistrzowsko wykreowała głównych bohaterów. Eriki i Patricka nie da się nie lubić, jestem bardzo ciekawa jak potoczą się ich losy w następnych częściach.
Jeśli macie ochotę na "lekki" kryminał (o ile kryminał może być lekki 🙈) to gorąco polecam "Księżniczkę z lodu". Nie będziecie zawiedzeni.

Koniecznie muszę się zaopatrzyć w drugi tom :)



"(…) pewnie większość ludzi tak ma. Uśmiechają się wesoło, a w rzeczywistości mają potąd zmartwień i problemów."

6 komentarzy:

  1. Cały czas mam panią Lackberg na oku, także kiedyś na pewno do niej dotrę, tym bardziej że lubię łączenie wątków kryminalnych z obyczajowymi (ale bez przesady w żadną stronę, a już na pewno nie w stronę miłości).

    Pozdrawiam,
    S.
    nieksiazkowy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Naprawdę polecam, czytałam jeszcze Fabrykantkę Aniołków ale to była już całkiem inna historia, smutna, przygnębiające a zarazem warta uwagi.
    Myślę, że taki wątek miłosny w książce Cię zaciekawi. Nie jest przerysowany, nie ma go w książce za dużo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam całą serię i czekam na nowy tom z niecierpliwością! :) Z części na część jest coraz ciekawiej, a wątki kryminalne coraz bardziej wciągające :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie nie umiem doczekać się, aż sięgnę po drugi tom :)

      Usuń
  4. Coraz częściej mam ochotę na pozycje tego typu. Kiedyś niestety nie czytałam ich w ogóle :) Dlatego na pewno przy następnym zamówieniu wyląduje w moim koszyku! :D
    https://podroozdokrainyksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie daj potem znać czy Ci się podobała książka :)
      Pozdrawiam :*

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.